Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Ciekawe miejsca w Tatrach, na Podhalu, w Pieninach oraz relacje z naszych wypraw.

Moderator: Comen

Regulamin forum
Jeśli dodajesz fotorelację, w tytule nowego wątku koniecznie dodaj prefiks: "Relacja:" i datę wycieczki.
Awatar użytkownika
tango
Fotograf/Najlepsza relacja krajowa 2016
Posty: 573
Rejestracja: 27 lip 2014, o 02:44
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: tango » 4 mar 2018, o 21:21

Czułem dogłębnie że muszę oderwać się od tras saneczkarskich, emeryckich, dolinnych...

Zarezerwowałem więc sobie pokój w schronisku na Polanie Chochołowskiej
i z napięciem śledziłem kolejne prognozy pogody...

Pogoda jednak szczęśliwie dopisała... (D)

Obrazek
Polana Chochołowska kilkanaście minut po 7 rano.
W tle z lewej Wolowiec, z prawej dużo niższy i niepozorny Rakoń.

Obrazek
Rakoń, Długi Upłaz i Grześ z Polany Chochołowskiej.
Słońce pięknie świeci, ale temperatura powietrza -15 stopni Celsjusza.

Obrazek
Początek szlaku na Trzydniowiański Wierch przez żleb Krowieniec i Kulawiec.

Obrazek
Czym wyżej tym szerszy widok. Tu akurat na Bobrowiec.

Obrazek
Zaśnieżony, cichy i pusty las.
W nim jednak bardzo strome i męczące podejście.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
W miarę zdobywania wysokości las jednak zacząl się przerzedzać...
Pojawiły się jakieś polany, wyręby czy może wiatrołomy...
Z takiego właśnie miejsca widok na Grzesia, Bobrowiecką Przełęcz i Bobrowiec.

Obrazek
Kominiarski Wierch.

Obrazek
Grzbiet Ornaku

Obrazek
Niespodziewanie dogoniła mnie dwójka narciarzy skiturowych.
Skorzystałem więc z okazji, by sylwetką ludzką ożywić zimowy górski krajobraz...

Obrazek
Kominiarski Wierch raz jeszcze.

Obrazek
Ornak

Obrazek
Widok na dalszą drogę...

Obrazek
W centrum zdjęcia optycznie najwyższy Starorobociański Wierch,
a z lewej Bystra, która z tej perspektywy wydaje się niższa.

Obrazek
Widok na dalszą drogę...

Obrazek

Obrazek
Widok w prawo, czyli "z grubsza" w kierunku południowo-zachodnim:
w centrum zdjęcia dominuje masywny Wołowiec, na lewo od niego spiczasty, bo skalisty Rohacz Ostry.

Obrazek
Błyszcz z Bystrą, a na prawo od nich oczywiście Starorobociański Wierch

Obrazek
Wołowiec, a lewo od niego dwa Rohacze.

Obrazek
Błyszcz z Bystrą, Starorobociański i chyba Kończysty

Obrazek
Widok wstecz na drogę podejścia. W tle Kominiarski Wierch.

Obrazek
Błyszcz z Bystrą, Starorobociański, Kończysty

Obrazek
Wreszcie widzę ten prawdziwy szczyt Trzydniowiańskiego Wierchu! (H)

Obrazek
Błyszcz z Bytrą, Starorobociański oraz Kończysty.
Widać grzbiet prowadzący na Kończysty od Trzydniowiańskiego,
jednak... nie dla mnie on dzisiaj...

Obrazek
Właśnie dochodzę... (H)

Obrazek
Jest szczyt! (H)
Czas na herbatę z termosa i wafelki "Prince-Polo"...

Obrazek
Ponad pół godziny czasu spędzilem na szczycie Trzydniowiańskiego Wierchu...
Niestety nie za bardzo było gdzie wygodnie usiąść

To już widok na moją drogę powrotną...

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: gar » 4 mar 2018, o 21:38

Coś czuję i mam nadzieję, że jeszcze kilka zdjęć z tego wyjazdu się pokaże. Pogoda rzeczywiście super dopisała. Chyba z wiatrem i odczuwalną temperaturą na górze nie było źle skoro dałeś radę sobie zrobić tam półgodzinną przerwę ?

Awatar użytkownika
tango
Fotograf/Najlepsza relacja krajowa 2016
Posty: 573
Rejestracja: 27 lip 2014, o 02:44
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: tango » 4 mar 2018, o 22:18

gar pisze:
4 mar 2018, o 21:38
Coś czuję i mam nadzieję, że jeszcze kilka zdjęć z tego wyjazdu się pokaże.
Hm... Najlepsze zdjęcia z tego wypadu to ja właśnie zamieściłem powyżej!
...czyli raczej ciężko mi będzie znaleźć jeszcze coś sensownego...
gar pisze:
4 mar 2018, o 21:38
Pogoda rzeczywiście super dopisała. Chyba z wiatrem i odczuwalną temperaturą na górze nie było źle skoro dałeś radę sobie zrobić tam półgodzinną przerwę ?
W prognozie pogody dla Kasprowego Wierchu były na ten dzień zapowiadane temperatury odczuwalne poniżej -20 st. C.
Oczywiście na pewno tak niskich temperatur nie było, choć ja moim strojem byłem na nie jakoś przygotowany.

Mialem przy sobie termometr spirytusowy i muszę przyznać że temperatura odczuwalna zdawała się oscylować między -12, a +6 st. C.
Na szczycie nie siedziałem dłużej przede wszystkim z tej prostej przyczyny, że nie było gdzie wygodnie usiąść, musiałem cały czas stać.

W pewnym momencie zauważyłem że straciłem czucie w małym palcu u lewej dłoni, na szczęście udało mi je przywrócić...

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: Comen » 5 mar 2018, o 10:45

Przy podejściu na Trzydniowiański nie trzeba się przedzierać przez kosówki? Wydaje mi się że na tym szlaku przez Krowieniec była gęsta pokrywa kosodrzewiny powyżej granicy regla górnego.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
evil
Fotograf
Posty: 619
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: evil » 5 mar 2018, o 13:07

Niezły szlak podejściowy sobie wybrałeś :-0 :)
Stanowczo wolę tamtędy schodzić!
Bardzo ładne zdjęcia.

Awatar użytkownika
tango
Fotograf/Najlepsza relacja krajowa 2016
Posty: 573
Rejestracja: 27 lip 2014, o 02:44
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: tango » 6 mar 2018, o 12:05

evil pisze:
5 mar 2018, o 13:07
Niezły szlak podejściowy sobie wybrałeś :-0 :)
Stanowczo wolę tamtędy schodzić!
Bardzo ładne zdjęcia.
Ja tamtędy zarówno podchodziłem, jak i schodziłem!
Nigdy wcześniej chyba nie szedłem tym szlakiem, więc byłem nastawiony do tej wycieczki bardzo ostrożnie, tym bardziej że moje doświadczenie zimowe jest ogólnie nikłe.

Bardzo dziękuję za dobre słowo odnośnie zdjęć!! :)
Osobiście jednak wolałbym, by były ciut lepsze...

@Comen!
Kosówki na tym szlaku są aktualnie skryte pod śniegiem!!!!

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: Comen » 6 mar 2018, o 12:18

W lecie tam się trzeba było przedzierać przez krzaki, w zimie w tym sensie jest trochę łatwiej o ile w zaspy się nie wpada. Szlak przez Jarząbczą był niedostępny czy z jakichś innych powodów nim nie schodziłeś?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7885
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: germ@n » 6 mar 2018, o 13:12

Widzę, że nie tylko KGP.
Brawo. (B)
Uzupełnij proszę datę wycieczki w tytule.

Awatar użytkownika
tango
Fotograf/Najlepsza relacja krajowa 2016
Posty: 573
Rejestracja: 27 lip 2014, o 02:44
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Trzydniowiański Wierch czyli wreszcie powyżej gornej granicy lasu...

Post autor: tango » 6 mar 2018, o 19:32

Comen pisze:
6 mar 2018, o 12:18
W lecie tam się trzeba było przedzierać przez krzaki, w zimie w tym sensie jest trochę łatwiej o ile w zaspy się nie wpada. Szlak przez Jarząbczą był niedostępny czy z jakichś innych powodów nim nie schodziłeś?
Nie czując się pewnie w warunkach zimowych zdecydowałem, że najkorzystniej dla mnie będzie wracać drogą podejścia! W szczególności: 1. będąc w górach w pojedynkę, w terenie nieznanym z lata; 2. nie mając jakiejś bardziej zaawansowanej wiedzy lawinowej.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 14 gości