Fotorelacja: Beskid Mały rowerowo - Potrójna (887 m npm), 09.09.18 r.

Ciekawe miejsca w Beskidach Zachodnich, Gorcach oraz relacje z naszych wypraw.

Moderator: Comen

Regulamin forum
Jeśli dodajesz fotorelację, w tytule nowego wątku koniecznie dodaj prefiks: "Relacja:" i datę wycieczki.
Awatar użytkownika
evil
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 684
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Fotorelacja: Beskid Mały rowerowo - Potrójna (887 m npm), 09.09.18 r.

Post autor: evil » 10 wrz 2018, o 07:48

Rzyki centrum – dwuwierzchołkowa Potrójna (887 m npm i 883 m npm) – Kiczora (758 m npm) – Przełęcz Kocierska (718 m npm) – Tresna – Przełęcz Przegibek (663 m npm) – Bielsko-Biała, w googlach mi wyszło, że trasa miała 47 km, 970 m podjazdów, 1010 m zjazdów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://photos.app.goo.gl/MV794aNfPpVUSnL58

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 5030
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Fotorelacja: Beskid Mały rowerowo - Potrójna (887 m npm), 09.09.18 r.

Post autor: Comen » 11 wrz 2018, o 19:34

Widzę że odrabiasz zaległości jeśli chodzi o wycieczki w najbliższe okolice. W chatce pod Potrójna byliście?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
evil
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 684
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Fotorelacja: Beskid Mały rowerowo - Potrójna (887 m npm), 09.09.18 r.

Post autor: evil » 11 wrz 2018, o 20:48

Comen pisze:
11 wrz 2018, o 19:34
Widzę że odrabiasz zaległości jeśli chodzi o wycieczki w najbliższe okolice.
taaa... :)
Comen pisze:
11 wrz 2018, o 19:34
W chatce pod Potrójna byliście?
Tym razem na rowerze byłam solo. Nie obyło się bez przygód. Pierwsza zaraz na początku, z zabudowania wyleciał na mnie pies, wyglądał groźnie i strasznie szczekał. Całe szczęście okazał się większym tchórzem, niż ja, bo krzyknęłam ze strachu, a on pewnie myślał, że na niego i wycofał się.
Potem, jak już zjeżdżałam z Potrójnej na przełęcz (a było miejscami wielkie błoto) źle oceniłam sytuację, wpadłam do kałuży głębszej, niż wyglądała, przewróciłam się i właściwie nakryłam się rowerem. Musiało to wyglądać przekomicznie, choć mnie do śmiechu nie było. Nie mogłam się potem spod tego roweru wygrzebać. W sumie nic mi się nie stało, tylko zażyłam błotnej kąpieli :)
W Chatce pod Potrójną nie byłam, nie podoba mi się ten obiekt. Natomiast odwiedziłam Chatkę na Potrójnej, jest kilka minut od szczytu.