Jak kantuja turystow na booking.com

Hotele, hostele, pensjonaty, miejsca noclegowe - adresy/opinie.

Moderator: Comen

Regulamin forum
Ogłoszenia komercyjne/reklamy - odpłatne.
Kontakt: admin@turystycznie-forum.pl
Alberto
Posty: 17
Rejestracja: 17 maja 2019, o 12:05
Lokalizacja: Wlochy

Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: Alberto » 6 lip 2019, o 12:15

Po przeczytaniu tego ostrzezenia rodzi sie jednak pytanie- jak mozna wierzyc znajac ceny noclegòw chociazby w Polsce, ze mozna godnie przenocowac w stolicy kraju europejskiego, wcale nie taniego za dwa czy trzy euro za noc?
Kto szuka noclegow na booking.com czy innych wyszukiwarkach nie jest chyba na tyle zielony by wierzyc, ze w Europie za te cene przenocuje. Moze gdyby te ceny dotyczyly Indi mòglbym uwierzyc, ale w tym wypadku balbym sie miec owady i gryzonie za wspòltowarzyszy. ...Wlasciciel mieszkania wymyslil sobie skuteczny wg niego sposòb na lapanie klientòw...zapytalem i ja wlasciciela u ktòrego od paru lat wynajmuje co o tym sposobie sadzi.
W tym wypadku nie chodzi o Rumunie, a o Wlochy Poludniowe miejsce skad mozna robic wycieczki do Pompejow na Wezuwiusz i wybrzeze Amalfi, a wiec o wiele bardziej interesujace pod wzgledem turystycznym niz stolica Rumuni- odpowiedzial mi, ze w wiekszosci klienci a szczegolnie Polacy szukaja taniochy za wszelka cene, przy tym wymagania maja bardzo duze. I opowieedzial mi nieprawdopodobna historie...obecnie wynajal mieszkanie dyr. jakiejs instytucji z Ameryki. Jego lokator dr fizyki z tego miejsca prowadzi video konferencje wiec sila rzeczy mieszkanie musi miec conajmniej schludny wyglad. Zyrandole z antykwariatu, obrazy w zloconych ramach, lozka mosiezne zlocone, biurko i niektòre meble z antykwariatu przepiekna secesja, reszta mebli nowoczesnna kuchnia calkowicie wyposazona. W zeszlym roku wynajal je dwum polskiem rodzinom , w ktòrej jedna z pan byla sprzataczka w Niemczech. Ci sniadanie spozywali na biurku , nie w kuchni przy krysztalowym stole, a po przespaniu sie oswiadczyli, ze mieszkanie im nie odpowiada i uciekli bez zaplaty....pomijajac nieuczciwosc, co chcieli zawojowac za cene 20-u euro na osobe w sierpniu , w strefie ktòra jest droga bo blisko wybrzeza Amalfi mieli przeciez do dyspozycji ciagle ciepla wode i parking gratis, pralke lodowke, telewizor, zelazko i osobna szafe, sejf przy tym piekne widoki z okien. Z kolei turystka z Kolobrzegu byla zachwycona warunkami i mieszkaniem i podkreslila, ze za 80 zl to sie w Kolobrzegu w sezonie nie znajdzie takiego mieszkania. Ja wysylam realne zdjecia, informuje o wszystkim/ odleglosc od plazy, od pizzeri, kawiarn, odleglosc od stolicy prowincji tylko 7 km etc/ a i tak znajduje osoby, ktòre twierdza, ze to drogo, ale gdybym tak robil jak wlasciciel w Rumuni to klienci straciliby do mnie zaufanie juz na samym poczatku. Przeciez opròcz klientòw z sieci istnieja klienci z polecenia- w tym wypadku nikt by do mnie nie przyjechal zakonczyl. No i tak zakonczyla sie zabawa z nabieraniem klientow z Polski. Ale czy wszystkich? Jesli nadal prosperuje ten pan w Rumuni znaczy to, ze ktos daje sie wrobic w konia

Tak kantują nas na booking.com. Uważajcie na nowe sposoby robienia turystów w konia
Tani pokój hotelowy
Foto: underworld / Shutterstock
I znów odwieczna walka dobra ze złem. Z jednej strony turyści, którzy chcą zarezerwować swój nocleg w jak najlepszej cenie. Z drugiej: właściciele obiektów, którzy imają się wszelkich sztuczek, aby wyciągnąć od podróżnych jak najwięcej pieniędzy.

W sumie powinniśmy być przyzwyczajeni, nieprawdaż? Jeżeli cokolwiek związanego z podróżami i zakwaterowaniem jest bardzo tanie – to możemy z góry zakładać, że jest to super-promocja, błąd… albo ktoś nas chce oszukać. Niekiedy mechanizm jest zawoalowany, a całość możemy nazwać nie tyle oszustwem, co „kreatywną manipulacją”.

W roli głównej (w opisywanym dziś przypadku) jeden z najpopularniejszych serwisów noclegowych, z którego korzystają nasi czytelnicy – czyli booking.com

SPRAWDŹ NAJLEPSZE OFERTY
plaza w indiach
Wypoczynek w Indiach za 2473 PLN. Loty do Koczin i 12 noclegów ze śniadaniami
Tarasy ryżowe na Bali
Wypoczynek na Bali za 2745 PLN. Loty i 7 noclegów w 4* hotelu
Bangkok
Loty Emirates do Bangkoku w sezonie za 1859 PLN
Plany urlopowe
Moi znajomi mają fajnie. Udało im się namówić swoich pracodawców, aby otrzymać urlop w tym samym czasie (pracują w różnych firmach), Nie było to łatwe – tym bardziej, że termin zahacza o Narodowe Święto Niepodległości, czyli 11 listopada. Finalnie, chcą wybrać się do Rumunii, w dniach 9-14.11.2018 r. Super pomysł, od piątku do środy, bazą ma być Bukareszt, codzienne wycieczki samochodowe, pełen luz.

Poprosili mnie, abym pomógł im znaleźć dobre miejsce noclegowe w stolicy Rumunii. Niewiele myśląc, zacząłem przeglądać oferty na popularnych serwisach rezerwacyjnych. System klasyczny, backpackerski – wpisuję daty, wybieram sortowanie od najtańszych i sprawdzam, które obiekty są warte uwagi.

Okazało się, że na booking.com (z tego serwisu korzysta wielu turystów na całym świecie) w Bukareszcie można „dorwać” naprawdę świetne oferty. Ciekawe apartamenty za cenę… 10 PLN za dobę! Przecież to zbyt piękne, aby było prawdziwe. Ale cena, która jest wyświetlana na booking.com w wynikach wyszukiwania nie pozwala wątpić: 5 nocy w świetnych lokalizacjach w centrum miasta kosztuje nieco ponad 60 PLN. Za cały pobyt.

Rezerwacja na booking.com
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / booking.com
Na pozór wszystko gra. Bardzo dobre oceny (niektóre nawet blisko 9,0 w skali 1-10), bazujące na wielu opiniach – jeżeli średnia z 37 ocen wynosi 8,8… to chyba jest wiarygodna, nieprawdaż?

Dodatkowo, w cenie zawarty jest już podatek VAT ( 5 proc.) i nawet podatek miejski (1 proc.). Apartamenty mają po 30 m2, są wyposażone we wszystkie udogodnienia, okazja aż bije po oczach. Nic, tylko szybko, ekspresem rezerwować – aby nikt nas nie ubiegł.

Zabawa zaczyna się w momencie, w którym DOKŁADNIE wczytamy się w warunki rezerwacji. I tutaj na naszą rozpaloną głowę trafia kubeł zimnej wody. Dobrze, jeżeli jest to jeszcze przed dokonaniem rezerwacji.

Gorzej, jeżeli już kliknęliśmy przycisk „rezerwuj”… a oferta była z gatunku tych bezzwrotnych. Bo właśnie daliśmy się wkręcić w coś, czego się nie spodziewaliśmy.

Gdzie tkwi haczyk? Przecież cały czas przed naszymi oczami figurowała cena 12 PLN za dobę…

Mechanizm przekrętu
Cały „wałek”, na który nabiera się wielu turystów, kryje się w sekcji opisanej (malutką czcionką) jako: „niewliczone w cenę apartamentu”. Jesteśmy przyzwyczajeni, że w części obiektów musimy dodatkowo zapłacić za sprzątanie całości lub obsługę – najczęściej jest to kwota rzędu kilkunastu EUR, niekiedy kilkudziesięciu.

Tutaj takiej opłaty nie ma. To znaczy jest, ale… to opłata za obsługę w obiekcie ZA NOC. Kwotę, którą widzimy w tym miejscu, musimy przemnożyć przez liczbę dni, które spędzimy w apartamencie. W tym przypadku to, bagatela, 35 EUR (150 PLN). Za dobę.

Rezerwacja na booking.com
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / booking.com
1300 proc. więcej
Łatwo policzyć, że koszty rezerwacji takich obiektów idą w górę szybciej niż ceny na bagaż podręczny u tanich przewoźników. Z pierwotnej ceny 64 PLN za pięć nocy, robi się… 813 PLN! To o blisko 1300 proc. więcej, niż pierwotna cena. Niezła przebitka i zmiana, nie sądzicie?

Skąd się wzięło te 813 PLN? Z wymienionej wcześniej opłaty za obsługę w obiekcie: 35 EUR (ok. 150 PLN) przemnożone przez pięć nocy, daje nam 750 PLN. Plus pierwotna cena, którą widzieliśmy na stronie ( 64 PLN)… i mamy komplet.

Uczciwość nie popłaca?
Dlaczego jest to perfidne oszukiwanie turystów? Dlaczego od samego początku nie jest wyświetlana prawdziwa cena wynajmu? Skontaktowałem się z jednym z tych obiektów, prosząc o odpowiedź. I… uzyskałem ją.

– Gdybym wpisał na booking.com uczciwą cenę, za jaką chcę wynajmować swój apartament, to pies ze złamaną nogą nie chciałby go zarezerwować. Zginąłbym w morzu konkurencyjnych ofert. – bez ogródek mówi mi Viorel, który jest właścicielem jednego z takich obiektów.

Co więc robią przedsiębiorczy Rumuni (uwaga, to nie tylko ich specjalność, o czym za chwilę)? Muszą się wyróżnić na booking.com. A jak mogą to zrobić? Sposobem jest taka manipulacja ceną wynajmu, aby w jej wyniku dany obiekt był najtańszym – lub jednym z najtańszych – w danym mieście lub okolicy.

Dlaczego to tak istotne? Ponieważ bardzo dużo potencjalnych klientów, czyli podróżników poszukujących miejsc noclegowych, używa dokładnie tego samego schematu, który opisałem na początku: wpisuje daty pobytu w danym miejscu i włącza sortowanie po najtańszych ofertach.

– Dla mnie to kwestia być albo nie być. Kiedyś chciałem być uczciwy, prezentowałem na booking.com pełną kwotę. I okazało się, że uczciwość nie popłaca, bo obroty mocno spadły – opowiada Viorel. – Co z tego, że ja byłem fair, skoro moja konkurencja miała to w du*pie i dalej majstrowała przy swoich cenach? – gorzko kończy właściciel apartamentu.

* * *

Booking.com
Foto: BigTunaOnline / Shutterstock
Ktoś może powiedzieć: „– Wielkie mi coś. Wystarczyło dokładnie przeczytać warunki wynajmu!”. Ale to nie jest do końca prawda. Jeżeli wchodzimy na serwis pośredniczący w rezerwowaniu noclegów i wybieramy sortowanie od najtańszych obiektów, to oczekujemy, że otrzymamy listę ułożoną dokładnie według tego kryterium. Tutaj w ten sposób to nie działa.

Kontaktuję się z małym krakowskim biurem podróży.

– Generalnie nie mam nic przeciwko samodzielnym poszukiwaniom okazji, ale odradzam pochopne rezerwowanie noclegów w serwisach online, bez dokładnego sprawdzenia całej oferty. To, o czym Pan mówi, to tylko wierzchołek góry lodowej. I nie dotyczy on tylko tego konkretnego serwisu i jednego kraju. Coraz częściej właściciele obiektów uciekają się do różnych sztuczek, które na celu mają nabranie potencjalnego klienta – słyszę w odpowiedzi na podany przykład.

Moja redakcyjna koleżanka, Aneta Zając, kilka miesięcy temu opisała dla Was przeróżne sposoby, jakie stosują hotele i serwisy rezerwacyjne, aby wprowadzić nas w błąd. To nieustające pole walki: kto kogo przechytrzy?

Tracimy na tym my, klienci – ponieważ nadmierne zaufanie (lub wiara w to, że podejrzanie niska cena jest super-okazją, którą NALEŻY wykorzystać) może być początkiem problemów.

Na naszym forum (dziękuję m.in. @becek) tego typu „kreatywne manipulacje”, jak opisany wyżej system umieszczania swoich obiektów na liście najtańszych, są przez naszych forumowiczów wyłapywane i piętnowane.

Z kolei jeden z czytelników Fly4free, Damian Olszewski, na naszym profilu facebookowym zostawił pewną wskazówkę, która może rzucać światło na motywację właścicieli obiektów do takich manipulacji na booking.com:

– Prowizję właściciel obiektu płaci tylko od podstawowej ceny wynajmu. Usługi dodatkowe typu sprzątanie, mini bar, wcześniejsze lub późniejsze meldowanie to czysty zysk. Więc cena wynajmu 50 PLN, a sprzątanie 100 PLN i właściciel jest zadowolony – pisze nasz czytelnik.

Kto kogo przechytrzy?
Mechanizm jest stary jak świat i dotyczy nie tylko rynku turystycznego. Potwierdzają to rozmowy z ludźmi, którzy zawodowo zajmują się handlem.

– Głupota do kwadratu. Proszę sobie wyobrazić, że w sklepie spożywczym widzi pan cukier po 0,50 PLN zamiast po 3 PLN. Wkłada pan pięć torebek do koszyka, w którym są także inne zakupy, i idzie do kasy. Płaci za całość, jedzie do domu. I dopiero wtedy, sprawdzając rachunek, stwierdza, że cukier był policzony i skasowany za 10 PLN za kilogram. Co pan robi?
– Biorę paragon i jadę do sklepu zrobić aferę…
– …a tam pokażą panu kartkę z ceną, która była przy tym towarze, gdzie malutką czcionką, 6-punktową, jest napisane, iż cena 0,50 PLN obowiązuje tylko przy zakupie jednej torebki. A w pana przypadku było ich pięć. Natomiast regularna cena tego towaru to 10 PLN za torebkę.

Witajcie w czasach, gdzie wszystko należy sprawdzić po dwa, trzy razy.

Blok mieszkalny blisko fabryki
Foto: LadyPhotos / Shutterstock
Inne sposoby kantowania
Niekiedy patenty na zwielokrotnienie zysków są… dość wyrafinowane. Co powiecie na to, że zdarzają się sytuacje, w których to obiekt chce anulować waszą rezerwację? I jako powód podaje, uwaga, brak wolnych miejsc w obiekcie. Mimo, że rezerwację zrobiliście dawno temu, opłaciliście ją od razu – i wszystko było w porządku?

Opisywałem na naszych łamach ten typ przekręty – osobiście mnie dotknął przy okazji rezerwowania noclegów w Kijowie. Jeżeli nie mieliście okazji zapoznać się z tym tekstem – zapraszam do nadrobienia zaległości.

O innych kombinacjach, typu „pominięcie” w opisie danego obiektu faktu, iż apartament położony jest kilkaset metrów od fabryki, która produkuje chemikalia, a zapach unoszący się w powietrzu jest po prostu nie do wytrzymania – nie warto nawet wspominać.

Tego typu „zapominalstwo” należy do stałego elementu, opisanego w książce pod tytułem -> „Jak nabrać turystę”, której egzemplarz zapewne posiada większość osób zajmujących się tym biznesem 😉

* * *

Nie, nie ma takiej książki. Wierzę głęboko, że biznes turystyczny rządzi – i będzie się rządzić – regułami, które są po prostu fair.

Wracając do tematu moich znajomych: ten apartament, w „normalnej” cenie, czyli ok. 160 PLN za dobę pobytu, byłby w pełni w ich zasięgu finansowym, na który się szykowali. Zakładam, że natykając się na niego w normalny sposób, bez opisywanej kreatywnej manipulacji, byliby skłonni sfinalizować rezerwację.

Ale w tym przypadku było inaczej. Pokazałem im całość i wyjaśniłem, skąd się wzięła ta niska, pierwotna cena. Decyzja znajomych?

…zarezerwowali inny apartament. Na konkurencyjnym serwisie, agregującym oferty noclegowe.

TAGI booking.com oszustwa w podróży popularne oszustwa tanie noclegi
PODZIEL SIĘ
Udostępnij na Facebooku
Alberto
Posty: 17
Rejestracja: 17 maja 2019, o 12:05
Lokalizacja: Wlochy

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: Alberto » 6 lip 2019, o 12:22

Zapomnialem dodac, za co przepraszam, ze wypowiedz te dotyczaca rezerwacji na booking.com skopiwalem, oczywiscie komentarz jest mòj . Dodam jeszcze, ze u nas popularny portal airb&B stal sie duzo drozszy od zeszlego roku, ale nie ze wzgledu na oszustwa wlascicieli, a ze wzgledu na nalozenie na nich dodatkowych podatkow. Stalo sie wiec koniecznoscia doliczanie oplaty za koncowe sprzatanie i doliczenie podatku turystycznego.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 5692
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: Comen » 7 lip 2019, o 16:08

Generalnie te wszystkie dodatkowe opłaty: sprzątanie, podatki, etc. są dość denerwujące i prawdę mówiąc trochę zniechęcają mnie do wyjazdu do tych krajów, gdzie takie praktyki są nagminnie stosowane. Nie chodzi nawet o końcową cenę tylko o efekt psychologiczny, bo mam wrażenie, że ktoś mnie tu robi w bambuko, nie podając całkowitej ceny w sposób jasny i klarowny. Jadąc do Włoch na pewno nie spodziewam się cen na poziomie Ukrainy, chociaż na pewno szukał będę tańszej okazji. Cóż jeśli Włochy są za drogie to pojadę do Rumunii. Oba kraje mają swoje atuty, chociaż we Włoszech usługi i całokształt są na pewno na nieco wyższym poziomie. Odnośnie pana z Bukaresztu to ostatecznie odżałowałbym te 60 parę złotych za przyjemność wystawienia mu takiej recenzji po której pies z kulawą nogą nie zechce tam pojechać. Chodzi o to że w tym biznesie priorytetem jest bezpieczeństwo i zaufanie. Jest to ważniejsze nawet od wygody, a skoro ktoś przekręty robi w ten sposób to mogę się spodziewać, że na miejscu czekają mnie kolejne niemiłe niespodzianki. A swoją drogą czy nie jest to dowód na to, że pośrednicy typu booking.com raczej psują rynek niż go polepszają.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Galizier
Administrator
Posty: 9014
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: Galizier » 9 lip 2019, o 10:13

Dziwne, bo mój brat i jego żona bardzo sobie chwalą booking.com. Będąc "stałym klientem" otrzymują zniżki na wybrane przez siebie noclegi.
Awatar użytkownika
gar
Posty: 4299
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: gar » 9 lip 2019, o 10:43

Ja nie narzekam na booking, a korzystam z niego kilka razy w roku. Fakt, że trzeba wszystko czytać dokładnie, ale taką sytuację mamy w wielu branżach, więc zaskoczenia wielkiego nie ma.
zofialipska
Posty: 5
Rejestracja: 26 lip 2019, o 15:56
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: zofialipska » 13 sie 2019, o 12:16

Ja raz korzystałam z Booking, ale faktycznie rezerwacja wychodzi drożej niż w przypadku gdy dociera się do lokalu inną drogą. Jeśli mogę sobie na to pozwolić to jeżdżę w "ciemno", na miejscu szukając noclegów, ale podczas moich podróży nawiązuję również różne kontakty, z których potem zdarza mi się korzystać. Np. podczas pierwszych dwóch wizyt w Krakowie z noclegiem pomógł mi Przewodnik, który oprowadzał mnie po Wawelu. Od razu wskazał miejsca które lepiej ominąć oraz te warte uwagi.
Awatar użytkownika
petruss1990
Posty: 359
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: petruss1990 » 16 sie 2019, o 16:42

Z tym booking.com różnie bywa. Rezerwując w Austrii przez lokalny portal/maila dostałem ofertę o ok. 1000 zł. lepszą niż na portalu. w Słowackim Raju dla odmiany booking dał ofertę lepszą niż na innych portalach. Nic się nie poradzi, trzeba sprawdzać, szukać, analizować...
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 5692
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak kantuja turystow na booking.com

Post autor: Comen » 16 sie 2019, o 17:05

W Czechach tańszy nocleg zarezerwowałem bez bookingu. Inna sprawa, że przy ich olewce chyba by z bookingiem nie dali rady. W zasadzie ze wszystkich noclegów tam jestem zadowolony.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/