Witaj!
Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Choroba lokomocyjna

Linie lotnicze, autokary, rejsy, podróże pociągiem oraz samochodem.

Moderatorzy: Comen, gar

Regulamin forum
Ogłoszenia komercyjne/reklamy - odpłatne.
Kontakt: admin@turystycznie-forum.pl
Esterkaa
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2014, o 16:58
Lokalizacja: Podlasie

Choroba lokomocyjna

Post autor: Esterkaa » 21 paź 2014, o 17:34

Nie jestem pewna czy piszę w dobrym miejscu, ale mam pytanie.
Czy ktoś z was ma jakiś dobry patent na chorobę lokomocyjną?
Mam problem, ponieważ ostatnio mi dokucza a wybieram się samochodem z moim narzeczonym do Bośni i Hercegowiny i trudno mi zgadnąć jak zniosę podróż. Nie chciałabym przespać całej, a tak niestety reaguje na aviomarin, lokomotiv i tym podobne leki. Chciałabym podziwiać widoki po drodze bo na pewno będą cudowne (już tak jechaliśmy, z tą różnicą że wtedy loko mi nie dokuczała).

Awatar użytkownika
Comen
Z-ca Administratora
Z-ca Administratora
Posty: 4413
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Choroba lokomocyjna

Post autor: Comen » 21 paź 2014, o 22:52

Cóż podobno pomaga akupressura. Można w aptece kupić plastry akupressurowe i przykleić je w okolicach nadgarstka. Podobno też na krzyż zakleja się pępek i to pomaga. Zawsze można spróbować jakichś łakoci: miętówki, cukierki imbirowe albo ślazowe.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
petruss1990
Zaawansowany
Zaawansowany
Posty: 335
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: petruss1990 » 21 paź 2014, o 23:36

Albo jakiś lokomotiv lub inny przeciwhistaminowy (pan/pani w aptece doradzi), ale lepiej nie łączyć z lekami na alergię i ranigastem. Nie zadziałają.

Deleted

Re: Choroba lokomocyjna

Post autor: Deleted » 22 paź 2014, o 14:17

Mi pomaga najeść się przed podróżą, nie jechać na pusty żołądek.
Mojemu dziecku pomaga patrzeć w dal za oknem , nie blisko. hmmm...

Awatar użytkownika
creamcheese
Senior
Senior
Posty: 1409
Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
Lokalizacja: Lublin

Choroba lokomocyjna

Post autor: creamcheese » 22 paź 2014, o 14:44

Kuter, połów dorszy, huśta jak cholera, łbem prawie dotyka się fal...
Płyniemy na łowisko, najedzeni jak pisze Michun, jest chwila wolnego, bo przepływamy z miejsca na miejsce. Wypijamy delikatnie flaszkę na czterech...po 2 godzinach drugą...i tak prawie wszyscy na kutrze. Nikt nie żyga, tylko jeden małolat, któremu pić nie pozwolili.
Przeżycia moje własne, więc proszę nie dyskutować, tylko stosować.
Pozdrawiam
"Człowiek potyka się nie o góry, a o kretowiska"
Konfucjusz

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 11 gości