Kolej w Polsce i Europie

Linie lotnicze, autokary, rejsy, podróże pociągiem oraz samochodem.

Moderatorzy: Comen, gar

Regulamin forum
Ogłoszenia komercyjne/reklamy - odpłatne.
Kontakt: admin@turystycznie-forum.pl
Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Kolej w Polsce i Europie

Post autor: germ@n » 12 sty 2011, o 17:34

W tym wątku wymieniamy się informacjami/opiniami o pociągach na trasach krajowych i zagranicznych.

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Post autor: germ@n » 12 sty 2011, o 17:41

Stan polskich pociągów wszyscy znamy.

Podzielę się moimi obserwacjami na odcinku Niemcy/Luksemburg/Francja.
Kilka lat temu miałem okazję dosyć często podróżować koleją niemiecką (Deutsche Bahn).
Na Trasie: Trier-Luxemburg przecierałem oczy z wrażenia, widząc, jak czysto może być w pociągu na trasie lokalnej (coś podobnego do naszych pociągów osobowych, odcinek ok. 40km).

Na trasie Luxemburg - Metz (Francja) miałem okazję podróżować pociągiem pośpiesznym francuskich linii kolejowych. Ocena także bardzo dobra (siedzenia skórzane, bynajmniej nie chodzi mi tu o czerwoną ceratę znaną z polskich pociągów osobowych:)).

Awatar użytkownika
Norden
Ekspert: Narty/Góry
Posty: 729
Rejestracja: 8 paź 2010, o 23:41
Lokalizacja: Wojnicz

Post autor: Norden » 13 sty 2011, o 10:29

Przedwczoraj otwarto nowy most kolejowy na Popradzie i przywrócono połączenie pomiędzy Krynicą i Nowym Sączem

Abderyta
Mentor
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 13 sty 2011, o 12:55

Wbrew powszechnemu przekonaniu, nawet PKP odnosi czasem jakiś sukces. Pociąg relacji Tarnów - Katowice o godzinie 3:30, w którym wożę cztery litery raz na tydzień, nawet podczas największych tej zimy śniegów i mrozów spóźniał się maksymalnie o 10 minut.

Powyższe nie stanowi generalnej opinii na temat PKP ani aktualnego ministra infrastruktury.
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1693
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: Yoana » 13 sty 2011, o 13:38

Ja generalnie często jeżdżę pociagiem i muszę powiedzieć, że porównując do roku poprzedniego niezawodność tego środka transportu jest coraz wyższa (Może z wyjątkiem noworocznych niedociągnięć, które wystapiły:)). Dlatego też lubię ten środek transportu :).

Podróż koleją transsyberyjską- może kiedyś do niej dojdzie:)
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1693
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: Yoana » 13 sty 2011, o 13:41

Norden pisze:przywrócono połączenie pomiędzy Krynicą i Nowym Sączem
To dobrze :) Ponieważ to chyba najlepsza trasa do Krynicy, biorąc wzgląd na piękne widoki za oknem :)
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

rabit
Fan podróżowania
Posty: 179
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: rabit » 19 sty 2011, o 20:46

Świetnie,że pociągi jezdza!!!! cieszmy się....W Niemczech zmniejszono predkosci pociagów do 200km/h z powodu zimy....paranoja polska...

Abderyta
Mentor
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 20 sty 2011, o 00:09

-> Rabiciątko

Weź się tak nie denerwuj, proszę :-P . Są gorsze rzeczy niż PKP, np. wojny, głód i zarazy. I my tych gorszych rzeczy w kraju na szczęście nie mamy. A że Niemcy mają kolej, która popiernicza ponad dwieście na literkę "h", cóż, niech mają. Liczę, że przed emeryturą my też się tego doczekamy. Skoro mamy już pociągi jeżdżące 160 km/h (na trasie Warszawa - Katowice), to nie jest najgorzej.

Pozdrowionka!
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

rabit
Fan podróżowania
Posty: 179
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: rabit » 20 sty 2011, o 09:32

Moze doczekamy:)nie no ale troche w tym jest racji sa ludzi ktorym jest potrzebny szybki transport z miasta do miasta,z kraju do kraju..infrastruktura to podstawa panstwa na tym mozna wszystko budowac dlaczego w Polsce jest inaczej?...ciezko logicznie to zrozumiec..

Abderyta
Mentor
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 20 sty 2011, o 09:40

Nie do końca się zgadzam z tezą, że infrastruktura to podstawa państwa, ponieważ Irlandia rozwinęła się bez nakładów na infrastrukturę.

Wszelako, w kraju tak dużym i gęsto zaludnionym jak Polska, potrzeby pod tym względem są inne niż w ojczyźnie Guinnessa, Joyce'a i pana Johna spod budki z piwem w Limerick.

Co do odpowiedzi na Twoje pytanie, na wysokim stopniu ogólności wydaje mi się, że składa się na to złe prawo, niewłaściwa struktura wydatków tzw. sztywnych budżetu państwa oraz niechęć polityków do reform - że tak pretensjonalnie napiszę - legislacyjno-finansowych.
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Post autor: germ@n » 3 mar 2011, o 19:20

Prośba:
Czy ktoś może wrzucić do tego tematu przelicznik cenowy biletów PKP w połączeniu z ilością km do miejsca docelowego?
Gdzieś to kiedyś widziałem, a sądzę, że przyda się to też tutaj.
Tylko proszę w postaci obrazu/grafiki, np. format jpg, nie linka do strony.

Oczywiście "punkcik" za pomoc.

Awatar użytkownika
arti5c
Stały bywalec
Posty: 85
Rejestracja: 15 lis 2010, o 16:07
Lokalizacja: Sochaczew

Post autor: arti5c » 3 mar 2011, o 20:35

Jak wejdziesz na stronę PKP
http://rozklad-pkp.pl
wybierz połączenie jakie cię interesuje kliknij szukaj połączeń i po znalezieniu na dole jest link CENA tam podana jest cena w zależności od zniżki i klasy.

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Post autor: germ@n » 3 mar 2011, o 20:49

Nie o to mi chodziło.
Myślałem bardziej o ilości km = cena (bez podawania konkretnej trasy).

Ale myślę, to też się tu przyda.

rabit
Fan podróżowania
Posty: 179
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: rabit » 6 mar 2011, o 11:10

Pociąg Gdańsk-Tarnów ... 11 godzin i 45 minut k... ręce opadają...Expres..

Awatar użytkownika
GreeN
Stały bywalec
Posty: 80
Rejestracja: 7 gru 2010, o 07:36
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: GreeN » 6 mar 2011, o 11:11

ja zaginam czasoprzestrzeń i potrafię spóźnić się na pociąg w Polsce.

Częstochowa - Międzyzdroje 11h

Awatar użytkownika
ziuba
Fan podróżowania
Posty: 154
Rejestracja: 22 wrz 2010, o 18:18
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: ziuba » 6 mar 2011, o 15:02

Bardzo się ciesze że został przywrócony ruch kolejowy na trasie Krynica-Nowy Sącz bo zawsze pokonuje tę trase samochodem a nie ukrywam ze przejechałabym sie pociągiem:) i na te piekne widoki nie szkoda by mi było czasu...aczkolwiek pokonywanie trasy np Rzeszów - Kołobrzeg, w lipcu przy temperaturze 30 stopni i w 15 godzin nie jest optymistyczne i wygodne dodam ze bilet kosztował 70zł :]
"Świat jest jak księga, kto nie podróżuje...czyta jakby tylko jedną stronę"

Awatar użytkownika
Gniewko
Fan podróżowania
Posty: 246
Rejestracja: 20 mar 2011, o 18:04
Lokalizacja: Po południu

Post autor: Gniewko » 12 kwie 2011, o 18:46

Czy pamiętacie, że mniej więcej 2 lata temu w Tarnowie zatrzymał się legendarny Orient Express?
Niestety nie widziałem go w pełnej krasie, ale "upolowaliśmy" go z kolegą w Stróżach.

Pozdrowka

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Post autor: germ@n » 12 kwie 2011, o 18:53

Masz na myśli 2007 rok?

Na wakacjach w tym właśnie roku był w Krakowie i zgromadził spore tłumy.

Relacja

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1693
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Kraków-Warszawa

Post autor: Yoana » 12 kwie 2012, o 18:36

Wczoraj miałam okazję jechać Express InterCity. Muszę powiedzieć, że chyba po raz pierwszy podróż minęła mi bardzo przyjemnie :-) dużo miejsca, kawa, gazeta i ciastko .... i co najważniejsze szybko! (oczywiście, jak na polskie warunki)

Aktualne promocje: http://intercity.pl/pl/site/eic/oferty- ... arnet.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: germ@n » 12 kwie 2012, o 21:41

Yoana pisze:Wczoraj miałam okazję jechać Express InterCity.
A jak wi-fi?
Widziałem, że korzystałaś z Internetu...

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1693
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: Yoana » 18 kwie 2012, o 17:04

A jak wi-fi?
Widziałem, że korzystałaś z Internetu...
Ja korzystałam z własnego internetu, ale wydaje mi się, że był wi-fi, ponieważ widziałam, że inni korzystali :-)! A w sumie sama nie sprawdziłam....
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 4688
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: Comen » 15 gru 2012, o 14:02

Co sądzicie o ostatnim zamieszaniu wokół śląskich kolei. Pytanie czy wobec takiego rezultatu organizacyjnego jest w ogóle dobrym pomysłem organizowanie regionalnych spółek przewozowych na kolei?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7835
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: germ@n » 17 gru 2012, o 18:30

Comen pisze:Pytanie czy wobec takiego rezultatu organizacyjnego jest w ogóle dobrym pomysłem organizowanie regionalnych spółek przewozowych na kolei?
Myślę, że jest sens pod warunkiem, że zarządzają tymi spółkami osoby z wysokimi kwalifikacjami i doświadczeniem.

Awatar użytkownika
Gollum
Najlepsza relacja zagraniczna 2016
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23
Lokalizacja: Lublin

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: Gollum » 17 gru 2012, o 21:59

To ja się podzielę doświadczeniami z kolei holenderskich. Pracowałem w Tilburgu jako spawacz. A w weekendy się włóczyłem po okolicy rowerem. Ale kiedy zrobiłem `s-Hertohenbosch i Bredę (ponad 20 km), nabrałem ochoty na Amsterdam. Ale już pociągiem. Na dworzec kolejowy w Tilburgu zaglądałem po pracy, ale nie było tam już żywego ducha ani w informacji, ani w kasach. Zresztą wszyscy i tak kupowali bilety w automatach. A bezpośredniego połączenia z Amsterdamem nie ma. W końcu w sobotę zobaczyłem żywe dusze!
Pan w informacji powiedział mi, ze przesiadka będzie w Utrechcie, w niedzielę pierwszy pociąg mam o 7.25, ale z dwiema przesiadkami, w `s-Hertogenbosch i Utrechcie. I że to pociągi hiperszybkie, bo zamiast czterech godzin, jak często bywa, będę jechał niecałe dwie.
Za bilet weekendowy tam i z powrotem zapłacę 28 euro z hakiem. Trochę sporo, ale nic to. Ale często w sklepach są promocje biletów kolejowych. Co parę miesięcy przez tydzień można kupić za małe pieniądze bilet uprawniający do szlajania się w pociągach przez całą dobę po całej Holandii. I właśnie taka promocja jest w sklepie Bloker. Za 25 euro można tam kupić bilet dla dwóch osób! No to kupiłem dwa, cyzli dla cyterech osb. Jeden bierze Staszek, kolega z pracy. Pojedzie ze swoją dziewczyną, ponoć tak atrakcyjną, że została... wyrzucona z pracy. Bo szef za często pożądliwie na nią zerkał i szefowa się wściekła. Nic to, że owa dziewczyna jest w moim wieku, czyli po czterdziestce. Ja chętnie zaprosiłbym na wycieczkę jakąś ładną Polkę czy Holenderkę, a jeszcze chętniej Murzynkę, Hinduskę czy Chinkę...
Niestety, wcześniej obiecałem, że do Amsterdamu zabiorę Michała, chłopaka młodego i nie bywałego w świecie. Pierwszy raz za granicę wyjechał właśnie do Holandii i wszystko mu się niesamowicie podoba. Nawet wyjątkowo brzydki Tilburg. - No to pojedziemy do gejowskiej stolicy świata jako para pedałów – zacząłem kpić.
Wycieczkę oczywiście opracowałem ja na podstawie zdobytych w informacji turysrtycznej folderów, planu miasta (5 euro) i danych i internetu.
Punktualnie co do minuty o 7.25 odjechał pociąg do `s-Hertogenbosch. Jakoś dziwnie jedzie. W ogóle nie trzęsie! I nie ma charakterystycznego dla polskich pociągów stukotu kół. W kilkanaście minut jesteśmy w Den Bosch. Za cztery minuty odjazd naszego pociągu do Utrechtu. Tymczasem na peronie, gdzie miał on być, stoi pociąg do Enschede! I ani żywego ducha obsługi, który powie, co się stało z tym do Utrechtu. W końcu dopadamy panią w kolejarskim mundurze, która nam mówi, że do Utrechtu jeżdżą nie pociągi, lecz... autobusy z peronu 1. Tam rzeczywiście stoją dwa autobusy. Upewniam się, że do Utrechtu jedzie ten pierwszy. Muszę tu oddać sprawiedliwość Michałowi i Staszkowi. Twierdzą, że po angielsku nie potrafią, ale to oni skumali, że chodzi o autobus (babka mówiła „bas”). A za przewodnika i tłumacza robiłem wszak ja...
Przyjechaliśmy do Utrechtu paręnaście minut po czasie; nasz pociąg do Amsterdamu odjechał. Ale nic to, za minutę (!) odjeżdża następny, a za kilka następnych minut kolejny. Prawie biegiem wsiadamy i pociąg rusza. Dziwny, bo InterCity, ale... piętrowy. Przestaje nas dziwić to wewnątrz. Nie ma nic z polskich piętrusów. Wygodne fotele, przestrzeń. No i ta cisza, zupełnie nieznana w polskich pociągach.
Jedziemy przez Groene Hart (Zielone Serce), rolniczy obszar otoczony wianuszkiem miast (Randstad), m. in. z Utrechtem i Amsterdamem. Na polach co 20-30 metrów rowy odwadniające, a kanały znajdują się prawie metr ponad poziomem ziemi. Płyną pomiędzy wysokimi wałami. Nic dziwnego, to wszak depresja.
W końcu Amsterdam.
Wysiadamy. Ładny, neogotycki dworzec główny w Amsterdamie wewnątrz przypominał polskie obrazki. Jakieś rozgrzebane remonty, śmieci. Ale mina mi zrzedła, gdy zobaczyłem wizualizację dworca po remoncie. Cały potężny budynek, długi na kilkaset metrów będzie przykryty szklaną kopułą...
W informacji dowiadujemy się o wieczorne pociągi do Tilburga. Są co parę minut, oczywiście z przesiadkami i busem.
Szybko dojeżdżamy do Utrechtu, stajemy w potężnej kolejce do autobusu do Den Bosch. Na miejsce kierowała nas urocza brunetka w kolejarskim mundurze. Oj, chciałem ją jeszcze o cokolwiek zapytać, ale bezceremonialnie odesłała mnie na koniec kolejki...
Młody kolejarz liczył ludzi i dzielił na „wsady” do konkretnych autobusów. Dzięki temu, choć autobusy odjeżdżały w kilku różnych kierunkach, był porządek. Wsiedliśmy, wesoły kierowca powiedział, że jedziemy z nim, a nie pociągiem, bo trasa Den Bosch-Utrecht jest właśnie remontowana i komputeryzowana. Ja, mając nadzieję na miłą pogawędkę po angielsku z jakąś ładną Holenderką, nie usiadłem z Michałem ale na innym siedzeniu. I mam za swoje! Ładna Holenderka usiadła przy nim, a przy mnie, ku jadowitej radości pozostałych, wyjątkowo szpetny dziadek, pociągający coś mocnego z flaszki. Ale i z nim udało się zamienić parę słów po angielsku. A na autostradzie utknęliśmy w gigantycznym korku. Mijające nas karetki świadczyły, że gdzieś z przodu musiał być karambol. Nie później niż pięć minut po naszym utknięciu wiadomość o karambolu na autostradzie E 25 pomiędzy Utrechtem a Den Bosch była już w telegazecie wyświetlanej w autobusie... Ale po holendersku, i nie potrafiłem jej porządnie odcyfrować. Zaraz zresztą usnąłem. Obudziłem się po ponad pół godzinie, gdy ruszyliśmy.
Ale przy wejściu powetowałem sobie amsterdamskie i autobusowe niepowodzenia; przepuściła mnie ładna, młoda dziewczyna, jak się okazało Polka. Cholera, to ja już jestem tak stary, ze młode dziewczyny puszczają mnie jak seniora...

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 4688
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Kolej w Polsce i Europie

Post autor: Comen » 31 maja 2013, o 23:32

rabit pisze:Pociąg Gdańsk-Tarnów ... 11 godzin i 45 minut k... ręce opadają...Expres..
To jeszcze całkiem niezły wynik. Mnie się np. udało jechać z Malborka do Krakowa ponad 13 godzin. Ekspres zwiedzał sobie Polskę, szkoda tylko że w nocy bo i tak nic nie było widać. Najpierw w stronę Warszawy, jednak ze względu na ulepszanie tej linii tak gdzieś od Ciechanowa jechał w tempie 40 na godzinę. W Warszawie tak po drugiej w nocy nieźle się dopakował, ale zamiast wpaść na CMK albo jechać chociaż przez Kielce odbił na Łódź, wprawdzie do Łodzi nie dojechał za to stanął sobie na pół godziny, bodajże w Radomsku. Potem dowlókł się jakoś do Katowic a że był już nieźle spóźniony to w Katowicach też poczekał jeszcze z pół godzinki, zwłaszcza że musieli go odwrócić. No i tak od 19.30 do około 9.00.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 3 gości