PKP - oszustwo czy pomyłka?

Moderator: Comen

Awatar użytkownika
@beskid
Inicjator Forum
Inicjator Forum
Posty: 8174
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: @beskid » 28 maja 2018, o 19:23

Kurs Tarnów-Kraków (IC z Przemyśla do Gdyni).
Godziny: 14.04-15.06
Miało być szybko, bo o 15.31 mam Regio do Oświęcimia.
Pociąg ma awarię sterowania lub trakcji (info na żywo z Portalu Pasażera) i przyjeżdża do Krakowa o 15.40. Myślę sobie, zdarza się. Oddam bilet do Oświęcimia, bo nie zdążyłem. Patrzę na bilet, a on jest ważny po godz. 15.46. Dodam, że pani na dworcu pytała mnie, o której wyjeżdża ten z Krakowa do Oświęcimia. Znając godzinę świadomie zmieniła czas obowiązywania biletu do O.? Może coś przeczuwała? (T)

Takie praktyki przypominają mi PRL. Ręce opadają. (W)

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 28 maja 2018, o 20:43

germ@n, tytuł zbyt ogólny i krzywdzący. Konieczne jest uzupełnienie i sprostowanie.
Pozwolisz, że częściowo to zrobię przez przedstawienie otoczki. Pozwól, że zrobię to szerzej.

1.Błąd zrobiła kasjerka, to nie podlega dyskusji. Nie wnikam, czy świadomie, czy przez swoje niedouczenie, nieudacznictwo.
2. Ty jesteś pokrzywdzony i Twoje pretensje są uzasadnione.
3. Tytuł krzywdzący, z powodu
a/ uogólnienia i
b/ adresata pretensji.

a/ Uogólnienie : zakładając, że błąd zrobił szeregowy pracownik jednej z licznych spółek PKP, a oszustwo przypisujesz całej PKP, czyli również mnie.
Wyobraź sobie, że ktoś na Twoim forum jawnie i niepodważalnie oszuka kogoś. Osoba oszukana napisze poza miejscem oszustwa: turystycznie-forum.pl oszukuje. Na przykład zrobi to na forum kolejowym.
Jakbyś się czuł? Pogodziłbyś się z taką oceną? Oszukał jeden szeregowy forumowicz, o opinia poszłaby o całym forum. Dodam, że szeregowych pracowników PKP jest zdecydowanie więcej niż tu forumowiczów, więc teoretycznie więcej możliwości działań niepożądanych (to tak ogólnie).

b/ adresat pretensji, czyli PKP. Tu trzeba by sprawdzić, co możesz zrobić na bilecie.
Rzecz w tym, że nie wszystkie kasy na dworcach kolejowych należą do spółek PKP, jak IC, czy PR.
Tak jest m.in.u mnie w Słupsku, podobnie w Tarnowie, a zakładam, że bilety kupowałeś w Tarnowie. Kasy na wielu dworcach należą do podmiotów zewnętrznych, niezależnych od PKP. Podmioty takie wygrały przetargi m.in. na kasy, czyszczenie wagonów, inne usługi typu WARS itp. To nie są pracownicy PKP, to wiem na pewno.
Znalazłem info z roku 2017, że na dworcu w Tarnowie, były trzy kasy: jedna IC, dwie agenta. Nie wie, czy to jest jeszcze aktualne. Na bilecie powinieneś mieć pieczątkę kasy sprzedającej Tobie bilety. Nie przesądzam więc czyj pracownik sprzedawał bilet.

Nie piszę tego, aby bronić PKP, bo zastrzeżeń i pretensji można znaleźć, ale z troski o rzetelność informacji, którą przekazałeś.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4979
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: Comen » 28 maja 2018, o 21:49

Do Oświęcimia chyba wygodniej jechać z Krakowa busem. Tak że wyłączając sytuację gdy pociągi obu relacji są ze sobą zsynchronizowane (a nie wiem czy tak gdzieś jeszcze jest) autobus jeśli tylko jeździ jest póki co pewniejszym środkiem transportu od kolei.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
@beskid
Inicjator Forum
Inicjator Forum
Posty: 8174
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: @beskid » 29 maja 2018, o 10:40

Może trochę faktycznie przesadziłem, ale wpis napisałem pod wpływem emocji i po byciu oszukanym. Niestety takie osoby też tam pracują i nie dbają o reputację/wizerunek firmy. A niestety zatrudnione są u tego przewoźnika, a nie innego.

Awatar użytkownika
gar
Szycha/Forumowicz 2016
Szycha/Forumowicz 2016
Posty: 3319
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: gar » 29 maja 2018, o 20:02

Nie jestem przekonany czy taki przewoźnik jak PKP istnieje. Jest IC, PR, KD, KŚ, KW, SKM itd. ale PKP jako takie przewozów już chyba nie prowadzi. Tadeks jest w tym bardziej obeznany - może napisze jak to teraz jest.

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 29 maja 2018, o 23:14

gar pisze:
29 maja 2018, o 20:02
Nie jestem przekonany czy taki przewoźnik jak PKP istnieje... PKP jako takie przewozów już chyba nie prowadzi.
Tadeks jest w tym bardziej obeznany - może napisze jak to teraz jest.
Gar,
w temacie przewoźnika masz rację.
Przywołany, proszony o napisanie, coś napiszę. Napisałbym więcej, gdybym otrzymał odpowiedź na moje zapytanie:
"adresat pretensji, czyli PKP. Tu trzeba by sprawdzić, co możesz zrobić na bilecie.
Na bilecie powinieneś mieć pieczątkę kasy sprzedającej Tobie bilety."


Germ@n przedstawiając pretensje " pod wpływem emocji " nie podał istotnych informacji:
czy próbował oddać bilet? Jeżeli tak, to jaką otrzymał odpowiedź. Przecież to nie tajemnica, a jest istotne,
jeżeli nie prosił, to błąd. Mógł zwrócić bilet bez względu jaka ważność, jaka figurowała na bilecie na przejazd Regio. Jeżeli była godzina 15.31, to uzasadnionym powodem zwrotu był opóźniony pociąg IC. Jeżeli 15.46 lub każda późniejsza, to nie powinno być problemu ze zwrotem biletu przed godziną odjazdu.
Dodam, że bilety na taką odległość Kraków- Oświęcim ważne u tego przewoźnika są 6 godzin od podanej na bilecie godziny. Może kasjerka miała dobre intencje i tą godziną (pieczątka?, druk?) chciała w razie spóźnienia na pierwszy pociąg zapewnić legalny przejazd kolejnym. Swoją drogą dziwna ta godzina "ważny po godz. 15.46".

Tak trochę szerzej: po podzieleniu PKP w 2001 roku na kilkadziesiąt spółek powstał na kolei wielki bałagan różnego typu, w tym ze sprzedażą biletów na pociągi różnych przewoźników. Powyższą sytuację z dużym prawdopodobieństwem można wyjaśnić, wskazać personalnie, a nie ogólnie, winnego. Trzeba jednak znać trochę więcej szczegółów.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4979
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: Comen » 30 maja 2018, o 05:58

Czy w takiej sytuacji - kombinowanych przejazdów dwoma pociągami nie lepiej jest kupić bilet tylko na pierwszy a drugi nabyć w pociągu u konduktora? Pytam bo mam w bliższych/dalszych planach przejazd z Krakowa do stacji Wierna Rzeka z przesiadką w Kielcach. Problem polega na tym że pomiędzy jednym a drugim pociągiem jest co najwyżej 10 min różnicy i sytuacja może być podobna jeśli regio z Krakowa się spóźni to nie pozostaje nic innego jak kombinować inne połączenie/zmienić kierunek wycieczki i wtedy raczej autobusem do Chęcin.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
@beskid
Inicjator Forum
Inicjator Forum
Posty: 8174
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: @beskid » 30 maja 2018, o 16:37

Bilet wyrzucony do kosza. Swoje zdanie mam już wyrobione na temat takich praktyk. Takie sytuacje trzeba zgłaszać tudzież o nich publicznie informować. Czy próbować wyjaśniać? Nie mam na to czasu i ochoty.

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 30 maja 2018, o 21:43

Comen pisze:
30 maja 2018, o 05:58
Czy w takiej sytuacji - kombinowanych przejazdów dwoma pociągami nie lepiej jest kupić bilet tylko na pierwszy a drugi nabyć w pociągu u konduktora?
Comen, rozsądne to i logistycznie uzasadnione rozwiązanie.
W drugim pociągu zgłaszasz się u kierownika lub konduktora (w niektórych pociągach jest jednoosobowa obsługa, czyli sam kierownik), robisz to przed odjazdem tego drugiego pociągu i zgłaszasz okazując bilet, że jesteś z przesiadki. Wówczas nie płacisz dodatkowej dopłaty za wydanie biletu w pociągu. Jest jednak pewne uwarunkowanie: czas na przesiadkę nie może być za długi, czyli na tyle krótki, że nie pozwalał stanąć w kolejce do kasy na kupno biletu na stacji przesiadki.
Jaki to czas? Nie wiem. Być może u różnych przewoźników może być różny. Bez pewności przypuszczam, że obsługa drugiego pociągu rozsądną, nie za długą przerwę w podróży uwzględni i dopłaty za bilet wydany w pociągu nie pobierze. Procedurę znam, jest legalna, ale gwarancji jednak na to nie dam.
Pamiętaj jednak o jednym: jeżeli w przedstawionej przez Ciebie sytuacji korzystasz z pociągów dwóch różnych przewoźników, to całkowity koszt przejazdu jest jednakowy bez względu, czy kupisz dwa bilety na oba pociągi na stacji początkowej, czy na stacji początkowej i stacji przesiadki po bilecie. Jednak gdy oba przejazdy wykonujesz u jednego przewoźnika, to kupując bilet na całą tracę zapłacisz mniej niż kupując jeden bilet na stacji początkowej, a drugi na stacji przesiadki.
To tyle na Twoje zapytanie.
Do tego, co dziś oraz wcześniej napisał germ@n odpiszę innym razem, a mam co odpisać.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4979
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: Comen » 30 maja 2018, o 22:43

Dzięki tadeks za informacje. Nie wiem czy 10 minut na stacji w Kielcach to dużo czy mało. Trzeba przejść podziemnym wykopem z peronu do budynku dworca. W kasie może, ale nie musi być kolejka. Zawsze jednak ryzyko.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Szycha/Forumowicz 2016
Szycha/Forumowicz 2016
Posty: 3319
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: gar » 31 maja 2018, o 15:12

Przesiadka na którą masz poniżej 15 minut na pewno spełnia wymogi, aby w kolejnym pociągu zakupić bilet bez dopłaty.

Awatar użytkownika
@beskid
Inicjator Forum
Inicjator Forum
Posty: 8174
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: @beskid » 1 cze 2018, o 13:38

W zasadzie mógłbym zmienić tytuł wątku na "Niektórzy pracownicy PKP oszukują".
gar pisze:
29 maja 2018, o 20:02
Nie jestem przekonany czy taki przewoźnik jak PKP istnieje.
Przewoźnik nie, racja.
Ale przecież:
PKP S.A. pełni nadzór właścicielski nad spółkami Grupy PKP w celu zapewnienia jak najwyższej jakości obsługi transportowo-logistycznej pasażerów i towarów.
Kluczowym zadaniem PKP S.A. jest zapewnienie wysokiego standardu usług na dworcach kolejowych. Spółka realizuje szeroko zakrojony program modernizacji dworców, którego celem jest dostosowanie ich do potrzeb zarówno podróżnych, jak i lokalnych społeczności.
Ów nadzór niekoniecznie dokładnie sprawowany jest na niektórych stacjach.
Ja jako pasażer nie lubię być zmuszany do wydawania dodatkowych, niezaplanowanych środków z przeznaczeniem na przejazd do miejsca docelowego innym przewoźnikiem (w tym przypadku Lajkonikiem). Samo "za spóźnienie przepraszamy" nie wystarczy. Żałuję jednak, że wyrzuciłem ten bilet. (Z)

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 1 cze 2018, o 16:39

germ@n pisze:
1 cze 2018, o 13:38
W zasadzie mógłbym zmienić tytuł wątku na "Niektórzy pracownicy PKP oszukują".

...nadzór niekoniecznie dokładnie sprawowany jest na niektórych stacjach.

Ja jako pasażer nie lubię być zmuszany do wydawania dodatkowych, niezaplanowanych środków...

Żałuję jednak, że wyrzuciłem ten bilet. (Z)
1. Taka zmiana tytułu wątku bliższa byłaby prawdzie, ale wciąż daleko od niej. Wciąż twierdzę, że
a) nie ma pewności że sprzedająca kasjerka była pracownikiem spółki z grupy PKP, a posadzenie o oszustwo jest względnie dokładnie skierowane.
b) nie jest to oszustwo. Oszustwo, to świadome działanie w celu osiągnięcia jakiś korzyści. A jaką korzyść osobistą lub dla pracodawcy osiągnęła kasjerka? Czy robiła to świadomie, czy była to niezamierzona pomyłka nic jej nie dająca?

2. Niedokładny nadzór na niektórych stacjach?
Tu jesteś precyzyjniejszy. Tylko to nie oszustwo i taki niedokładny nadzór można wytknąć w wielu, w wielu firmach, biznesach, ale również w szkołach, rodzinach nad dziećmi. Tu możesz mieć jakieś pretensje do zwierzchników owej kasjerki. Niedouczona, może nieskoncentrowana.
Przypuszczam, że gdybyś to zgłosił, ale precyzyjniej opisał, poparł biletem, to reakcja by jakaś była. Przeprosiny, zwrot za bilet (o ile tego nie próbowałeś zrobić na przesiadce), może kasjerka została by ukarana, pouczona, może douczona. Jednak to wszystko jest ale.

3. Nikt nie lubi być zmuszany do wydawania dodatkowych, niezaplanowanych środków...
Ale, czy ktoś Ciebie zmuszał? Biletu mogłeś nie kupować na tak krótkie skomunikowanie. Jak jest z punktualnością pociągów orientujesz się przecież. Nie będziemy tu wskazywać przyczyn. Mogłeś też zażądać zwrotu za niewykorzystany bilet z winy nie leżącej po stronie pasażera. Czy to w ogóle próbowałeś zrobić? Pytam po raz kolejny.
4. Żal uzasadniony. Nie podważam przedstawionych przez Ciebie faktów, jednak po wyrzuceniu biletu trudniej precyzyjnie wskazać sprzedawcę biletu, sprawcę pomyłki, która sprawiła Ci takie kłopoty, że pociągnąłeś to pod oszustwo.

Jeszcze odniosę się do: W zasadzie mógłbym zmienić tytuł wątku na "Niektórzy pracownicy PKP oszukują".
Ktoś inny, z poza Tarnowa po takim przypadku mógłby wątek zatytułować:
Tarnowianie oszukują...
Napisałby prawdę? Częściowo i nie precyzyjnie. Sądzę, że wielu, w tym Ciebie, oburzyłby taki tytuł. Jednak taki widniał by na forum i wielu mogło by sobie wyciągnąć dowolne wnioski.
Autor wątku musiałby tytuł doprecyzować:
że to nie wszyscy Tarnowianie,
że to tylko kasjerka na dworcu PKP,
że nie ma pewności, czy to Tarnowianka, bo może dojeżdżać z pod Tarnowa do pracy.
Ja zaś ten przypadek mógłbym potwierdzić swoim:
kilka lat temu miałem w Tarnowie przesiadkę do Grybowa, bilety na szczęście kupione poza Tarnowem.
Poszedłem na szybkie zakupy. W jednym ze sklepów popularnej sieci kupiłem m.in. 4-pak piwa, zgrzewki nie rozdzierałem. Cena nad półką widniała 8.99, wychodziło po 2,25 zł za puszkę.Za kasą paragonu z wydatkami za ok.50 zł. nie sprawdziłem. Dopiero w pociągu (gdzie spożywać alkoholu nie wolno) stwierdziłem, że za owe piwa zapłaciłem 11.96 (4 X 2.99zł). Przepłaciłem 2.97.
Wydałem dodatkowe środki, nie byłem z tego powodu zadowolony, ale oszustwem tego nie nazwałem. Było to więcej niż pomyłka. Było to czyjeś niedopełnienie zmiany ceny, może odczyt przez kasjerkę kodu z pojedynczej puszki zamiast tego umieszczonego na folii zgrzewki.
Potwierdził bym tezę, że "Tarnowianie oszukują", albo tytuł zmieniony na bardziej precyzyjny.
Z przyczyn, które chyba po moich wywodach są czytelne, nie zgłaszałem, nie opisywałem tego i nie nazywałem oszustwem.
Gdybym to jednak zrobił zakładając nowy wątek, na pewno bym nie zatytułował: Tarnowianie oszukują. Byłem jednak od tego daleko.

Awatar użytkownika
@beskid
Inicjator Forum
Inicjator Forum
Posty: 8174
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: @beskid » 1 cze 2018, o 18:22

Wniosek o zmianę tytułu wątku został przyjęty. Poprawię wieczorem. Nie żądałem zwrotu za bilet, bo spieszyłem się wtedy. Miałem być w miarę wcześnie w O. Przez tę sytuację nie byłem. Pozostaje niedosyt, o którym nie zamierzam nie informować...
tadeks pisze:Wyobraź sobie, że ktoś na Twoim forum jawnie i niepodważalnie oszuka kogoś. Osoba oszukana napisze poza miejscem oszustwa: turystycznie-forum.pl oszukuje. Na przykład zrobi to na forum kolejowym.
Jakbyś się czuł? Pogodziłbyś się z taką oceną? Oszukał jeden szeregowy forumowicz, o opinia poszłaby o całym forum. Dodam, że szeregowych pracowników PKP jest zdecydowanie więcej niż tu forumowiczów, więc teoretycznie więcej możliwości działań niepożądanych (to tak ogólnie).
To akurat dość częsta praktyka nawet wśród wytrawnych poniekąd forumowiczów. Znam kilku panów i jedną panią, którzy to po jednym zdarzeniu tudzież wypowiedzi tutaj, obsmarowali w Internecie całe forum i wszystkich tu piszących (przepraszam za wyrażenie) ale gównem. Im uszło to na sucho. Ale ja jestem inny.

tadeks,
Pozwolisz, że pozostanę przy swojej ocenie tego zdarzenia i negatywnych odczuciach, jakie wtedy mi towarzyszyły.

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 3 cze 2018, o 20:32

germ@n pisze:
1 cze 2018, o 18:22
Wniosek o zmianę tytułu wątku został przyjęty...
tadeks,
Pozwolisz, że pozostanę przy swojej ocenie tego zdarzenia i negatywnych odczuciach, jakie wtedy mi towarzyszyły.
Za zmianę tytułu dziękuję. Bez względu, czy to zrobiłeś przez moją upierdliwość, moje argumenty, czy swoje przemyślenia.
Teraz to nie jest oskarżenie o oszustwo, tylko pytanie o ocenę tego, co Tobie się przydarzyło. Teraz tytuł bardziej sugeruje miejsce (teren PKP) niż grupę oszustów.
Ocena zdarzenia (trafne to określenie). Oczywiście Ty masz prawo do swojej oceny , mam ja i ma każdy czytający Twoje info, i o pozwolenie o to nie musisz prosić.
Po takim wydarzeniu "negatywne odczucia " miałby każdy i to jest zrozumiałe, tylko reakcje na to mogą być różne.

rabit
Fan turystyki
Fan turystyki
Posty: 180
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: rabit » 4 cze 2018, o 20:56

Witam Pana czy mogę zapytać dlaczego tak broni Pan działalności PKP? wszyscy wiemy co to za relikt... z Pana wypowiedzi można wnioskować, że ma Pan 10 lat przejazdów za darmo w PKP albo jest Pan w zarządzie spółki.. bardzo proszę o odp bo zainteresował mnie Pan swoim podejściem do tematu.

Awatar użytkownika
tadeks
Ekspert: Góry
Ekspert: Góry
Posty: 738
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

PKP - oszustwo czy pomyłka?

Post autor: tadeks » 5 cze 2018, o 12:15

Życzy sobie Pan formy per Pan, proszę bardzo, chociaż na tym forum jest to forma rzadka.
Witam Pana.
rabit pisze:
4 cze 2018, o 20:56
czy mogę zapytać dlaczego tak broni Pan działalności PKP? wszyscy wiemy co to za relikt...
W tym wątku nie bronię działalności PKP, tylko ludzi pracujących w spółkach PKP nie mających nic wspólnego z przedstawionym wydarzeniem, a niewłaściwym tytułem podciągniętych pod zbiorowe oszustwo. Jak w każdej społeczności zawodowej i nie tylko zdarzają się osoby, których postawa, zachowanie nie są akceptowane. Zakwestionowałem też kwalifikację wydarzenia. Według mnie była to pomyłka, a nie oszustwo. Proszę dobrze wczytać się co pisałem. M.in:
tadeks pisze:
28 maja 2018, o 20:43
(...)Nie piszę tego, aby bronić PKP, bo zastrzeżeń i pretensji można znaleźć, ale z troski o rzetelność informacji...
(...)
Tytuł krzywdzący, z powodu
a/ uogólnienia i
b/ adresata pretensji
Zakwestionowałem tytuł wątku, a nie fakt zdarzenia. Zgodziłem się też z niedokładnie sprawowanym nadzorem, w tym przypadku nad pracą kasjerki, chociaż nie zostało wyjaśnione kto jest jej pracodawcą.
Gdybym jednak bronił, to co w tym złego? Reliktów nie można bronić? Najwięksi przestępcy, zbrodniarze, recydywiści mają prawo do obrony, nawet, gdy ich czyny nie podlegają najmniejszym wątpliwościom.
Nie można bronić tylko dlatego że coś jest reliktem, albo ktoś ma inne grzeszki na koncie? Reliktami są też zabytki, pomniki przyrody, itp, więc też nie można ich bronić?
Czy właściwym postępowaniem jest przyszywanie takim "reliktom" kolejnej nienależnej łatki, oszustwa? Najlepiej to skopać i do piachu. Tylko PKP to tysiące uczciwych ludzi. Ja nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej, a ... wystarczy.
Dużo zastrzeżen można mieć do PKP ogólnie i do pojedyńczych tam pracujących na różnych szczeblach, pisałem przecież:
po podzieleniu PKP w 2001 roku na kilkadziesiąt spółek powstał na kolei wielki bałagan różnego typu, w tym ze sprzedażą biletów na pociągi różnych przewoźników. Powyższą sytuację z dużym prawdopodobieństwem można wyjaśnić, wskazać personalnie, a nie ogólnie, winnego.

rabit pisze:
4 cze 2018, o 20:56
... z Pana wypowiedzi można wnioskować, że ma Pan 10 lat przejazdów za darmo w PKP albo jest Pan w zarządzie spółki.
Nie jestem w zarządzie PKP i pociągami za darmo nie jeżdżę.
Dobrze, ujawnię: jestem szeregowym pracownikiem w jednej ze spółek PKP i nie mam nic wspólnego z zachowaniem kasjerek na dworcach odległych od mojego miejsca pracy.
Dziś wyjeżdżam na tydzień w góry i na ew. odpowiedzi w tym wątku nie będę odpowiadał.( Za bilety zapłaciłem).

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 12 gości