tadeksowo - to i owo.

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 19 sty 2015, o 20:26

Będzie o wielbłądach.
Słyszeliście o wielbłądach wolno chodzących po naszych górach? Kto nie słyszał, to być może jeszcze usłyszy, albo spotka, albo, (!) będzie wielbłądem nazwany.
Dwa moje tematyczne spotkania:
zszedłszy, dawno temu, początkiem kwietnia z gór do Krempnej, zaszedłem do miejscowej, już nie istniejącej, gospody. Zamówiwszy co- nieco, z sąsiedniego stolika usłyszałem głośny (celowo) dialog miejscowych:
- (imię) wiosna idzie. Patrzeć jak orły z Afryki powrócą.
A leżało jeszcze sporo śniegu i ja oznak wiosny nie zauważałem. Wsłuchałem się więc z zaciekawieniem sąsiedzką rozmowę. Drugi z sąsiedniego stolika zapytał:
- po czym poznajesz?
Pierwszy, łyknąwszy, po chwili filozoficznie odpowiedział:
- bo pierwszy wielbłąd już do nas z Afryki zawitał.
I popatrzył na mnie. Zrozumiałem. Skończyło się sympatycznie.

Drugie spotkanie w Mieroszowie. Czekałem na autobus w centrum. Podeszli do mnie miejscowi:
- wielbłądy mają zapas płynów, masz dla nas piwo? a jak nie, to daj na piwo.
Wybawił mnie podjeżdżający autobus.

Wniosek stąd: wielbłądy znane są tak w Polskich Karpatach jak i w Sudetach.

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 27 wrz 2015, o 19:18

Od 13 grudnia będziemy mogli bez przesiadki jeździć ze Szklarskiej Poręby do Liberca.
http://www.24jgora.pl/artykul,12315

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 24 paź 2015, o 21:35

Od 1 XI będę emerytem. Dziś ostatni raz byłem w pracy na etacie.
To trochę nieciekawe przeżycie. Radzę sobie z tym jako- tako.
Znam kilka osób z tego forum, coś też wspólnie przeszliśmy.
Nie uciekłem z Forum, tylko ograniczyłem aktywność.
Tyle w tej chwili na gorąco.

Adler
Site Admin
Site Admin
Posty: 11877
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

tadeksowo - to i owo.

Post autor: Adler » 24 paź 2015, o 21:48

tadeks pisze:Od 1 XI będę emerytem. Dziś ostatni raz byłem w pracy na etacie.
To trochę nieciekawe przeżycie. Radzę sobie z tym jako- tako.
Nie wiem, czy mam pogratulować, czy współczuć. <mysli>
Z jednej strony zasłużony odpoczynek (więcej czasu dla rodziny, na wiadome hobby), z drugiej zaś strony brak życia zawodowego (kontaktu ze współpracownikami).
Dasz Pan radę. <okok>

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 24 paź 2015, o 21:52

Dzięki Przemku.
Napisz na PW jak tam rodzina. Piwo wypiliśmy w Krościenku.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Jr. Admin
Posty: 7688
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

tadeksowo - to i owo.

Post autor: Comen » 25 paź 2015, o 13:15

Okazja fakt taka słodko-gorzka, ale zawsze to jakiś nowy etap w życiu. Tak jak napisał Przemek więcej czasu na życie rodzinne i pasje. Więc życzę wszystkiego najlepszego i realizacji marzeń.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 10 kwie 2016, o 19:17

Co to jest błogosławieństwo, każdy wie.
A błogosławieństwo małżeńskie? To szczere, z serca płynące życzenia bliskiej osoby na przykład na podróż.
Wyjeżdżając możesz nikogo nie pytać o zgodę. Można tak.
Możesz wyjeżdżać za przyzwoleniem od bliskiej Ci osoby, możesz z małżeńskim błogosławieństwem.
Wszystko praktykowałem i wiem, że przyzwolenie, to nie to samo co błogosławieństwo.
Gdy się wyjeżdża we dwoje, to oczywiście temat nie istnieje. Jednak, gdy współmałżonek chciałby jechać, a nie może sprawa jest poważna.
Żeby takie błogosławieństwo w tym roku na wyjazdy w góry otrzymać dokonałem czegoś czego do tej pory nie praktykowałem.
Otóż moja tadeksowa od stycznie morsuje w Bałtyku. Ja do tej pory nie praktykowałem tego.
Nadeszła w końcu ta chwila: 5 kwietnia w Czołpinie, a dziś (10.IV) w Ustce na zach. plaży z grupą słupskich Morsów kąpałem się w morzu. Przeżyłem i nie zniechęciłem się do kolejnych.
Pod koniec kwietnia będę jechał w góry z małżeńskim błogosławieństwem.

Alan w innym wątku pisał o o lesie kilkusetletnim, który wynurzył się na brzegu morskim koło Czołpina.
Uzupełniam: widok jest niesamowity! W przybliżeniu miejsce to znajduje się na 208 km +ok.100 m kilometrażu brzegu morskiego i ciągnie na zachód. Jest to ponad 3 km na zachód od zejścia na plażę w Czołpinie.

W wolierze w Czołpinie mieszkały dwa orły, o czym jakiś czas temu pisałem. Podczas ostatniej tam wizyty widzieliśmy jednego. Na stronie Słowińskiego PN nic nie pisze o tym. Może jeden schował się? może skończył żywot, a może wyzdrowiał i go wypuszczono?

Adler
Site Admin
Site Admin
Posty: 11877
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

tadeksowo - to i owo.

Post autor: Adler » 10 kwie 2016, o 19:33

tadeks pisze:Nadeszła w końcu ta chwila: 5 kwietnia w Czołpinie, a dziś (10.IV) w Ustce na zach. plaży z grupą słupskich Morsów kąpałem się w morzu. Przeżyłem i nie zniechęciłem się do kolejnych.
Gratulacje! :)
tadeks pisze:Pod koniec kwietnia będę jechał w góry z małżeńskim błogosławieństwem.
Beskid Niski?
Coś w moich stronach? <mysli>

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 10 kwie 2016, o 21:29

Alan pisze: Beskid Niski?
Coś w moich stronach? <mysli>
Trafiłeś. Przepraszam, raczej z dużym prawdopodobieństwem przypuszczałeś.
Namówili mnie do wspólnej wędrówki po BN znajomi (nie znasz ich) w moim wieku, których poznałem w ub. r. w Bieszczadach. Szczegóły terminu dopracowywane.

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 12 kwie 2016, o 17:00

tadeks pisze: W wolierze w Czołpinie mieszkały dwa orły. Podczas ostatniej tam wizyty widzieliśmy jednego... Może jeden schował się? może skończył żywot, a może wyzdrowiał i go wypuszczono?
Dziś ponownie byliśmy w Czołpinie, tym razem wschodnie rewiry. Spotkaliśmy Parkowych, których zapytałem o orły w wolierze.
Okazuje się, że jeden padł w tym roku. Chorował, miał bardzo uszkodzone skrzydło. Próbowano go kurować. Niestety, wdało się dodatkowo jakieś zakażenie i nie przeżył tego. To był ten młodszy orzeł.
Pozostał jeden, który ma ok. 24 lat.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Jr. Admin
Posty: 7688
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

tadeksowo - to i owo.

Post autor: Comen » 12 kwie 2016, o 17:05

Podobno w niewoli orły żyją znacznie dłużej, ale i tak te 24 lata to już zaawansowany wiek dla tego ptaka.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 27 lip 2016, o 16:00

Będzie trochę filozoficznie.
Czy mieliście kiedyś takie pragnienie, życzenie, być może modliliście się o to :
ABYM NIE MIAŁ RACJI.
Może to dziwne życzyć sobie, aby się nie spełniło to co się twierdziło, to co się przewidziało. Wyjaśniam już o co chodzi.
Mogło to trafić się w różnych sytuacjach. Przykłady podam ze swoich wędrówek górskich.
1. Zeszliśmy z gór na asfalt, na przystanek. Bus ma jechać za ok. 30 minut. Proponuję iść w kierunku przeciwnym niż mamy jechać - do pętli, przystanku początkowego, to 15 minut. Twierdzę, że może być zapełniony i nas nie zabrać. (W myśli: abym nie miał racji).
-Nie chce mam się, jesteśmy zmęczeni.
Za pół godziny bus przemknął nam przed nosem. Komentarze: wykrakałeś.
2. - Załóżcie dziś długie spodnie, będą chaszcze i pokrzywy.
-Na szlaku? Nie raz chaszczowaliśmy, a pokrzywy są zdrowe. Za duży upal jest, aby grzać się w długich spodniach.
Efekt: podrapane i poparzone nogi. Moje nie. Komentarz: trzeba było opracować inną trasę, albo znaleźć obejście.
3. Upalny i wietrzny dzień bieszczadzki.
- trzeba dziś wziąć więcej wody.
-przecież pod Tarnicą jest źródełko, nigdy tam nie brakowało wody.
- abyś miał rację. Ja do tego dnia też zawsze tam się nawadniałem. Ale... kto nosi, nie prosi.
Ze źródełka woda ledwo kapała. Zbierać trzeba było do nakrętek.
4. W drodze górami z Polanicy do Karłowa.
-Kupmy w Szczytnej więcej chleba, aby w Karlowie mieć na śniadanie dnia następnego.
Nosić po górach? Przecież jest środek tygodnia, a w Karłowie jest całoroczny sklep. Jak nie kupimy wieczorem, bo zabraknie, to rano jest czynny od 8 (sprawdzone w internecie).
Przyszliśmy późno, sklep był już nieczynny. Rano zaś karteczka: dziś czynne od godz 12. Jedliśmy konserwę z wafelkami i czekoladę. Chleb kupiliśmy w Radkowie.

Abym jak najrzadziej miał rację.

Awatar użytkownika
gar
Donator
Donator
Posty: 6879
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

tadeksowo - to i owo.

Post autor: gar » 27 lip 2016, o 16:29

Pamiętam taki wyjazd w Bieszczady i Beskid Niski chyba z 1997 r. Mamy zejść do Czystohorbu. Poganiam ekipę (ok. 15 osób) znajomych (są tam w większości pierwszy raz). Tempo na zejściu, bo ostatni PKS jest tuż po 17. Odpowiedzi: żartujesz, chyba upadłeś na głowę, ostatni PKS o 17 - gdzie Ty żyjesz ? Pierwsi z grupy zeszli do wioski o 17.30. PKS odjechał o 17.22.
Zarzut jednej z dziewczyn, gdy szliśmy asfaltem do Komańczy: dlaczego nam nie powiedziałeś, że ostatni PKS odjeżdża tak wcześnie ?
Przecież mówiłem z 10 razy i tłukłem to od samego rana.
Wszyscy myśleliśmy, że żartujesz.
P.S. Po spacerku do końca wyjazdu (2 tygodnie) wszyscy już ładnie słuchali tego co mówię (na poważnie).

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 15 mar 2020, o 21:22

Dziś (14 III) skończyłem tegoroczny sezon zimowego morsowania. To ostatnia zimowa kalendarzowo niedziela. Powietrze +4 do 5 stopni, woda +3 - 4 stopnie.
Mimo koronawirusa sporo morsów się zebrało w Ustce przy trzecim molu. Było też sporo spacerujących, w tym całych rodzin.
Pięć dni wcześniej kąpiel w Bałtyku między Podąbiem, a Dębiną. Plaża pusta na odcinku 4 km.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Jr. Admin
Posty: 7688
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: tadeksowo - to i owo.

Post autor: Comen » 16 mar 2020, o 09:31

W tym roku chyba także i morze było cieplejsze, ale i tak temperatura wody "tylko dla morsów".
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
tadeks
User
User
Posty: 1067
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: tadeksowo - to i owo.

Post autor: tadeks » 24 wrz 2021, o 23:27

Poezja, muzyka i coś od siebie. W którym wątku to zamieścić? Zdecydowałem tu, więc do rzeczy.

1. Dziś mija 200 lat od dnia urodzin Kamila Cypriana Norwida. Ur. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach.
2. Natalia Sikora. Znacie ?
To Słupszczanka. Może niektórzy pamiętają ją z drugiej edycji programu TVP2 The Voice of Poland, wygrała w 2013 roku. W tymże roku za wykonanie utworu „Konie” autorstwa Władimira Wysockiego i Agnieszki Osieckiej na Festiwalu w Opolu zajęła pierwsze miejsce w konkursie Superdebiuty i zdobyła nagrodę publiczności.
3. Dziś byłem na występie Natalii Sikory z okazji rocznicy urodzin K. C. Norwida, gdzie śpiewała poezję Norwida.
Wrzucę z tej okazji trzy występy Natalii Sikory.
Pierwszy, dla przypomnienia z pierwszej rundy Voice of Poland

drugi z Opola (Konie):


trzeci, to blues w pięknym wykonaniu, moje ulubione Natalii Sikory. Zachęcam, posłuchajcie do końca: