Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Pochwal się Twoją wycieczką, wyjazdem, urlopem w kraju (zdjęcia, filmy).
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6325
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: Comen » 19 lip 2020, o 17:04

Lipcowy termin pojawił się zamiast wiosennego wyjazdu, w którym planowałem wizytę w północnych Czechach, m.in. w Litomierzycach. Rzeczywistość się jak wiemy skomplikowała, a Poznań wypadało mi odwiedzić, bo w mieście nad Wartą nie byłem już dobrych 10 lat, co najwyżej przejeżdżałem przez tamtejszy dworzec w rozmaitych porach dnia i nocy. Na samą stolicę Wielkopolski przeznaczyłem sobie dzień ostatni, odwiedzając oczywiście w ramach sił i możliwości rozmaite jego zakątki we wcześniejszych dniach pobytu.
Gołąbek.jpg
Komunikacja zbiorowa jest w Poznaniu niestety droga, mimo wszystko zainwestowałem 80 zł w bilet tygodniowy na wszystkie linie w 4 strefach, tym samym z dojazdami do Puszczykowa, Kórnika, Czerwonaka, Moraska i na trasie Rogalin - Kórnik. Taka sieciówka jest na pewno wygodna, choć możliwe, że gdybym płacił pojedyncze bilety zaoszczędziłbym jakieś grosze. Zresztą zaoszczędziłbym znacznie gdybym jeździł na gapę. Wygląda na to, że w Poznaniu kontrole w komunikacji to czysta teoria.
Kolejorz Gostyń.jpg
Oprócz miejscowego MZK korzystałem z pociągów oraz autobusów PKS/Milla na trasie Leszno-Gostyń, Gostyń-Śrem i Śrem-Poznań. Z tradycyjnych symboli Poznania udało się tylko spożyć rogale świętomarcińskie. Regionalne bary typu Szybka Pyra czy Pyra Bar chyba padły - w każdym razie ich nie odnalazłem, więc skończyło się na kebabach, knajpie brazylijskiej i hotelowym wikcie. Na koziołki ratuszowe też niestety trzeba się było stawić w samo południe, a widziałem, że wieczorową porą nie tylko ja oczekiwałem na widowisko. Pomijając te punkty program zrealizowany. Trochę kultury, trochę przyrody.
List do turysty.jpg
A jak to wyglądało w szczegółach:
Dzień 1: Wągrowiec, Owińska, Dziewicza Góra, Poznań (Jezioro Malta, Śródka, Ostrów Tumski, Chwaliszewo, Św. Marcin)
Dzień 2: Mosina, Wielkopolski Park Narodowy, Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykówku, Poznań (Śródmieście)
Dzień 3: Leszno, Gostyń, Śrem
Dzień 4: Rogalinek i Rogalin, Kórnik, Poznań (Palmiarnia)
Dzień 5: Morasko, Poznań (Cytadela, św. Wojciech, Stare Miasto)
Na północ od Afryki.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6325
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: Comen » 21 lip 2020, o 22:46

Wągrowiec
Wągrowiec jest dość dobrze skomunikowany z Poznaniem dzięki Kolejom Wielkopolskim. Składy jadą po bocznej jednotorowej linii i dlatego bodaj dwukrotnie pociąg miał dłuższy postój na trasie, bo przepuszczał skład z przeciwka.
1 Na trasie KW.jpg
Z Wągrowca inny pociąg jedzie jeszcze dalej wzdłuż bocznej linii do Gołańczy. Jeśli chodzi o plusy komunikacji to by było na tyle, bo PKS Piła odwołał praktycznie wszystkie połączenia w okolicy np. do Piły, Rogoźna czy Margonina.
2 Stacja w Wągrowcu.jpg
W Wągrowcu znajduje się stary pocysterski klasztor z barokowym kościołem oraz równie nobliwa i zabytkowa fara z małą wystawką historyczno-patriotyczną w gablotce.
6 Zespół klasztorny.jpg
7 Fara Wągrowiecka.jpg
8 Wystawka archeologiczno patriotyczna.jpg
Na dziedzińcu fary naprzeciwko dzwonnicy stoi pomnik Jakuba Wujka. Autor klasycznego przekładu Biblii na język polski urodził się właśnie tutaj na zachodnich kresach Rzeczpospolitej.
5 Pomnik Jakuba Wujka.jpg
Wystawa na jego temat znajduje się w miejscowym muzeum w Domu Opata, które jak to muzea poniedziałkową porą było akurat zamknięte.
Ale geograf do Wągrowca przyjeżdża nie ze względu na muzeum, czy nawet stare kościoły, ale ze względu na ciekawe zjawisko hydrologiczne zwane bifurkacją. Klasyczna bifurkacja jest gdy jakiś ciek przecina dział wodny i odprowadza wody do dwóch rzek. Tutaj jest coś raczej w rodzaju skrzyżowania rzek. Nielba przecina koryto Wełny i ponownie wpada do niej kilka km poniżej miasta. Podobno wody nie specjalnie się mieszają, chociaż na moje oko jest na to spora szansa bo "skrzyżowanie" ma jednak swoją długość.
4 Slrzyżowanie Wełny i Nielby.jpg
W ogóle obie rzeki płyną leniwie, przypominają raczej większe rowy melioracyjne. Wełna poniżej zarośnięta jest wodną roślinnością, mija mały pontonowy mostek a w centrum miasta tworzy wyraźny już kanał dawnej młynówki z ciekawą drewnianą fontanną w korycie.
3 Koryto Wełny.jpg
Podobno najefektowniej wygląda w zimie, kiedy szkielet obrasta lodem. Blisko stąd do rynku oraz promenady wzdłuż ulicy Pocztowej.
9 Rynek w Wągrowcu.jpg
Na koniec odwiedzam jeszcze północną dzielnicę miasta położoną nad jeziorem Durowskim.
11 Plaża miejska.jpg
Na miejską plażę prowadzi promenada a w parku ustawiono dziwaczne rzeźby.
10 Neptun.jpg
Na pięknie odnowioną stację powrót wzdłuż ulicy Kościuszki przy której stoją stare wille oraz budynki użyteczności publicznej (nowy ratusz i urząd powiatowy)
12 Urząd Miejski.jpg


Owińska
Drugi tego dnia klasztor cystersów odnalazłem w Owińskach wsi położonej jakieś kilkanaście km na północ od Poznania.
15 Owińska wnętrze.jpg
We wsi jest dużo monumentalnych budynków, większość w głębokiej ruinie. Klasztor na ich tle prezentuje się imponująco.
13 Klasztor w Owińskach.jpg
W zabudowaniach mieści się ośrodek terapii niewidomych, a na zapleczu duży park orientacji przestrzennej pomocny przy tego typu terapiach (niestety zamknięty z powodu pandemii koronawirusa).
14 Ogród orientacji.jpg
Przy głównej drodze zrujnowany dwór rodziny von Treskow z zaniedbanym parkiem, a bliżej stacji niedostępny kompleks dawnego szpitala psychiatrycznego.
16 Dwór w Owińskach.jpg
Dziewicza Góra
To drugie co do wysokości wzgórze w okolicach Poznania leży w obrębie lasów Puszczy Zielonki.
18 Widok na Dziewiczą Górę.jpg
Jest tu sporo szlaków znakowanych, ścieżki edukacyjne i bardzo ładne lasy, m.in. rzadkie w Małopolsce dąbrowy.
20 Dąbrowa.jpg
Na szczycie wzgórza wysoka wieża przeciwpożarowa w weekendy udostępniana także turystom jako punkt widokowy.
21 Wieża na Dziewiczej Górze.jpg
17 Leśniczówka Annowo.jpg
19 Pomnikowa sosna.jpg
Samo wzgórze to całkiem spora kulminacja jak na nizinną Wielkopolskę, czego nie można raczej powiedzieć o położonej na drugim brzegu Warty i wyższej o kilkanaście metrów Górze Moraskiej
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
German
Założyciel
Posty: 10062
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: German » 22 lip 2020, o 12:47

Stacja w Wągrowcu przytulna.
Comen pisze:
21 lip 2020, o 22:46
Ale geograf do Wągrowca przyjeżdża nie ze względu na muzeum, czy nawet stare kościoły, ale ze względu na ciekawe zjawisko hydrologiczne zwane bifurkacją. Klasyczna bifurkacja jest gdy jakiś ciek przecina dział wodny i odprowadza wody do dwóch rzek. Tutaj jest coś raczej w rodzaju skrzyżowania rzek. Nielba przecina koryto Wełny i ponownie wpada do niej kilka km poniżej miasta. Podobno wody nie specjalnie się mieszają, chociaż na moje oko jest na to spora szansa bo "skrzyżowanie" ma jednak swoją długość.
Ciekawa sprawa. Nielba i Wełna - idealny klimat do kajakowania dla początkujących. Te rzeki mają cały czas wąskie koryto, czy jest szerzej?
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6325
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: Comen » 22 lip 2020, o 15:07

Na tym odcinku na których je widziałem to koryto jest podobne - około 3-4 m szerokości. Na Wełnie w samym Wągrowcu jest dużo roślin wodnych, nie jestem pewien może to by utrudniało spływ. Wełna jest rzeką dość długą - początek ma pod Gnieznem, do Warty wpada w Obornikach. W sumie długi szlak wodny. Nikt tamtędy nie płynął, ale w Wągrowcu jest jezioro Durowskie - większy akwen do sportów wodnych.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6325
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: Comen » 23 lip 2020, o 19:45

Wielkopolski Park Narodowy
Gdybym przeszedł trasę wg pierwszego projektu od Muzeum Fiedlera po Muzeum Rolnictwa w Szreniawie to uznałbym ten teren za ładny las, ale żeby od razu park narodowy?
1 WPN.jpg
Ze Szreniawy jednak zrezygnowałem na rzecz krajobrazów polodowcowych w Wielkopolskim Parku Narodowym: kilku jezior, wzgórz moreny czołowej, ozu, głazów narzutowych itd, no i ta południowa część obszaru jest bez wątpienia zajmująca turystycznie.
10 Kwiaty.jpg

Trasę rozpoczynam w Mosinie - miasteczku będącym kiedyś stolicą Polski a właściwie 5-dniowego tworu nazywanego Rzeczpospolitą Mosińską powstałego w czasie Wiosny Ludów na terenie Wielkopolski. W drodze do rynku mijam most na Kanale Mosińskim łączącym Obrę i Wartę.
2 Wieża mosińska.jpg
Zaraz za kanałem zwraca uwagę śmieszny pomniczek eleganta z Mosiny. Ta nazwa w Wielkopolsce ma wydźwięk ironiczny i jest obiektem żartów podobnie jak sołtys z Wąchocka.
3 Elegant mosiński.jpg
A Mosina miasteczko w sam raz: ma i kościół, i ratusz i plac targowy i nawet dwór w lekko zaniedbanym parku.
4 Ratusz w Mosinie.jpg
U podnóża Osowej Góry biegną tory dawnej wąskotorówki prowadzącej nad jezioro Budzyńskie do letniskowej osady Ludwikowo. Droga asfaltowa wspina się w górę. Z położonego po jej północnej stronie lasu dobiega chrumkanie dzika lub dzików, ale po drugiej stronie jest normalny chodnik i domy jednorodzinne. Na wzniesieniu odbijam w prawo ku drewnianej wieży widokowej na Osowej Górze.
5 Wieża widokowa.jpg
Widać stąd cały Wielkopolski Park Narodowy. Teren wydaje się płaski, porośnięty lasem, nawet jeziora, gdzieś się pochowały.
6 Panorama z wieży.jpg
Z wyjątkiem tych pod samą wieżą, ale to nie są zbiorniki naturalne tylko wyrobiska dawnej kopalni piasku. Z Osowej Góry ruszam szlakiem czerwonym. Obok parkingu, pamiątkowych głazów i studni Napoleona z której według przekazów cesarza Francuzów miał się lać szampan.
7 Głaz Zamoyskiego.jpg
Potem odbijam jakiś kwadrans w bok na Szwedzkie Góry. To fragment najdłuższego w Polsce ozu, czyli wału ziemnego usypanego przez wody spływające pod powierzchnią lodowca. Wejście na sam grzbiet nie jest możliwe ze względu na ochronę wartościowych muraw, ale miejsce krajobrazowo ładne.
8 Szwedzkie Góry.jpg
Podobnie jak pobliskie jeziorko wytopiskowe Kociołek. Jest prawie okrągłe, otoczone wysokimi brzegami.
9 Kociołek.jpg
Dalszy odcinek szlaku kluczy lasami, mijając kilka bagien, leśniczówkę i zarastające jezioro Skrzynka. Wreszcie docieram nad Jezioro Góreckie, atrakcję numer 1 parku. Jest ładne, ale czy najładniejsze w Polsce to polemizowałbym. Naprzeciwko wyspa zamkowa z ruinami zameczku Klaudyny Potockiej.
11 Zamek na wyspie.jpg
Po powstaniu listopadowym musiała opuścić to miejsce a zamek doszczętnie zniszczyli Prusacy w czasie Wiosny Ludów. Dziś wyspę zamieszkują jedynie ptaki. Z napotkanym rowerzystą ucinam sobie pogawędkę. Zastanawia się czy na drzewie gniazdują czaple czy kormorany. Ja raczej nie mam wątpliwości.
12 Kormorany.jpg
Okrążam jezioro.
13 Brzeg Jeziora Góreckiego.jpg
Na przeciwległym brzegu pałacyk w Jeziorach - dawna siedziba gauleitera Wartenlandu, niejakiego Greisera. Obecnie Muzeum WPN - niestety zamknięte na głucho z powodów koronawirusowych.
14 Zgon.jpg
W sąsiedztwie jest też stacja badawcza PAN. I bardzo ruchliwa droga. Dalej do Puszczykowa wycieczka przez las, trochę nudna, choć drogę raz przecięły mi cwałujące zwierzęta, sądząc po kolorze sierści - jenoty, bo raczej nie wilki.
15 Lasy koło Puszczykowa.jpg
Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykówku
Same Puszczykówko to osiedle willowe bez większych atrakcji, ale Muzeum Fiedlera... Dla podróżnika miejsce obowiązkowe.
23 Drogowskaz.jpg

Każdy chyba w młodości coś czytał tego autora. Ja przypominam sobie Dywizjon 303 i Białego Jaguara.
16 W muzeum Fiedlera.jpg
Ekspozycja zajmująca, wręcz efektowna. Zważywszy, że to placówka prywatna, otwarta na zwykłej posesji z ogrodem przydomowym, raczej nie dotowana przez państwo i pozbawiona jakichś wielkich społecznych funduszy.
17 Kalendarz Majów.jpg
A mimo wszystko nie tylko wystawa we wnętrzu, ale przede wszystkim Ogród Kultur i Tolerancji z licznymi rzeźbami z całego świata i niedawno ustawionymi replikami myśliwca Hurricane oraz żaglowca Santa Maria robi spore wrażenie.
18 Posąg z Wyspy Wielkanocnej.jpg
Zwłaszcza po karaweli Kolumba warto się przejść i zobaczyć na własne oczy jak mały był to statek w obliczu wielkiego oceanu.
20 Santa Maria.jpg
21 Pod pokładem.jpg
Osobne wystawy poświęcone są Dywizjonowi 303 oraz z lekkim dreszczykiem (grobowce) sztuce Indian.
19 Indiańska krypta.jpg
W magicznej egipskiej piramidzie można zamówić kawę lub też skorzystać z kawiarenki w innej części posesji.
22 Sfinks.jpg
Pobyt umila nastrojowa muzyka etniczna.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6325
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: 5 dni w Wielkopolsce z noclegiem w Poznaniu 13-17.07.2020

Post autor: Comen » 27 lip 2020, o 21:59

Z Leszna do Gostynia
Ostatni raz do Gostynia nie udało mi się dotrzeć przeszło dwa lata temu. W majowy weekend miejscowa komunikacja zupełnie nie działała. Teraz dopiero co "zmartwychwstała" po koronawirusowym lockdownie i nawet jeszcze dzwoniłem na infolinię, aby się upewnić czy na pewno bus pojedzie. Zdecydowałem się na podróż przez Leszno ze względów logistycznych. Bezpośrednie autobusy z Poznania docierają tam dopiero popołudniu i wracać stamtąd trzeba by było późnym wieczorem - ostatni autobus około 20.00. Najpierw więc pociągiem do Leszna ze znanego mi już peronu "widmo" (4A) na poznańskim dworcu. W Lesznie godzinna przerwa - spacerek na rynek. Ratusz w renowacji - czyżby zrezygnowano z różowego koloru na elewacji?
Ratusz leszczyński w konserwacji.jpg
Potem trochę wymuszona wizyta w tutejszym muzeum na placu Metziga. Albo przyjemne z pożytecznym tj. WC plus ekspozycja. Muzeum tradycyjne z ekspozycją szlacheckich portretów trumiennych, sztuką polską i ciekawą wystawką etnograficzną poświęconą regionowi Biskupizny położonemu pomiędzy Gostyniem a Krobią.
Portrety trumienne.jpg
Ludowe organy.jpg
Autobus do Gostynia do szybkich środków transportu nie należał. Nie dość, że wlókł się niemiłosiernie, to jeszcze w połowie drogi na przystanku w Hersztupowie stanął i zaczął czekać. Po chwili kierowca wyjaśnił że jesteśmy zdecydowanie za szybko - "przed rozkładem", więc musimy zaczekać. Aha. Czas jazdy usprawiedliwia zapewne wysoką cenę na tej trasie. Za te 30 km zapłaciłem mniej więcej tyle ile za odległość dzielącą Kraków od Nowego Targu (jakieś 75 km). Małopolska pod względem transportu publicznego to jednak relatywnie znacznie lepszy świat.
11 Urząd Miejski.jpg
Z dworca w Gostyniu powędrowałem wprost w kierunku Głogówka mijając po drodzę cukrownię z największym silosem cukrowym w Polsce.
1 Cukrownia.jpg
Jeśli chodzi o Gostyń to mój pech się nie skończył. Sanktuarium świętogórskie z największą w Polsce kopułą udało mi się obejrzeć jedynie z zewnątrz.
2 Swięta Góra.jpg
W środku kościoła akurat nagrywano jakiś koncert i drzwi były zamknięte na głucho. Siostra z furty sama nawet o tym nie wiedziała, ale przedzwoniła gdzie trzeba i niestety wstęp niemożliwy.
3 Klasztor.jpg
Udało się obejrzeć tylko podziemia otwierane wielkim kluczem z pochówkami zakonników i patriotycznymi tablicami.
4 Podziemia.jpg
Z pewnością natomiast nie zawiodła mnie gostyńska fara pięknie prezentująca się już z "kopca zamkowego".
5 Fara św Małgorzaty.jpg
Wielka gotycka ceglana wieża i całkiem ciekawe wnętrze nawy z ładną kaplicą na pięterku.
7 Kaplica w Farze.jpg
8 Sklepienie kościoła.jpg
Z Kopca na którym stoi pomnik ofiar wojny widać też gostyński tor gokartowy położony nad niewielką rzeczka Kanią.
6 Kopiec Zamkowy.jpg
Gostyń ma też ładny rynek z odremontowanym ratuszem i starą studnią.
9 Ratusz gostyński.jpg
W Żabce akurat jakaś draka. Klientka coś zamówiła, nie zapłaciła i sobie poszła... Poza tym raczej senna mieścina. Nawet na głównym deptaku handlowym ludzi niezbyt wiele.
10 Ulica 1 Maja.jpg
Inna sprawa, że w południowym skwarze wygodniej schować się w cieniu a turystów w Gostyniu raczej niewielu. Podchodzę jeszcze pod nowy urząd miejski, do dawnego zboru ewangelickiego po drodze oglądając kilka murali. Z Gostynia odjeżdżam w kierunku Śremu. W drodze fotka z rynku w Dolsku, gdzie autobus PKS na chwilę przystanął.
Dolsk.jpg
Śrem
Miasto dwubrzeżne, co jak na stosunkowo niewielki ośrodek i dużą Wartę jest w Polsce raczej ewenementem. Wysiadam na dworcu na lewym brzegu rzeki. Niedaleko od niego jest piękna wieża ciśnień, ostatnio odremontowana, oflagowana, aczkolwiek w środku jeszcze zamknięta. Są plany stworzenia platformy widokowej.
12 Sremska wieża wodna.jpg
Do miejscowego muzeum nie wstępuję. Do zabytkowego dworu dobudowano nowoczesny pawilon, przed dworem ustawiono replikę rzeźby Małgorzaty Abakanowicz. To jakiś wielkopolski fetysz. W Poznaniu podobny ludek stanął przy rondzie Kaponiera a cała grupa na Cytadeli.
13 Przed muzeum.jpg
Za budynkiem muzeum jest ładny park na skarpie sprowadzającej na promenadę nad Wartą. Na promenadzie jest grupa zabytkowych drzew i dwie pamiątkowe śremskie ławeczki.
15 Promenada nad Wartą.jpg
Z jednej strony malownicze zakole Warty która pod Śremem zmienia swój kierunek biegu, z drugiej strony panorama starego miasta na które prowadzi jedyny miejski most.
14 Zakole Warty.jpg
16 Stary Srem.jpg
Obok kościółka św Ducha i przedstawicielstwa orderu uśmiechu docieram na równie rozległy i okazały rynek śremski. Ten główny bo jest jeszcze plac w południowej części miasta związany ponoć ze starszą lokacją.
17 Ratusz śremski.jpg
Z rynku malownicza uliczka Piotra Wawrzyniaka prowadzi w kierunku wielkiego kościoła Matki Boskiej Wniebowziętej.
18 Ulica Wawrzyniaka.jpg
19 Ołtarz w śremskiej farze.jpg
Przy niej osobliwie budynek dawnej Kasy Pożyczkowej założonej jeszcze w okresie zaborów a na przeciwko więzienie. To chyba jedno z ładniejszych więzień w Polsce, tak jeśli chodzi o widoki z celi. Przechodzę obok patriotycznego śremskiego liceum związanego z Józefem Wybickim, dalej obok klasztoru franciszkanów i dochodzę do ostatniego punktu na trasie zwiedzania: miejskiego parku im. Powstańców Wielkopolskich.
20 Klasztor Franciszkanów.jpg
W jego centrum stoi charakterystyczny pomnik dobosza poświęcony powstańcom.
21 Dobosz.jpg
A kilka alejek dalej rozpoczyna się małe zoo, podobne trochę do tego w Lesznie. Z żywych zwierząt pojawiło się bydło szkockie rasy highland, strusie emu i trochę innych ptaków - kuraków.
23 Strusie.jpg
Inne zwierzęta w postaci kamiennych i plastikowych figurek.
22 Z zebrą.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/