Czy wiesz, że...we wrześniu obchodzimy 10. rocznicę naszej działalności? :)

Niemcy: Zittau i Góry Żytawskie 4.08.2020

Pochwal się Twoją wycieczką, wyjazdem, urlopem poza Polską (zdjęcia, filmy).
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Kraj: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Austria: Salzburg (15.07.2020)
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6416
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Niemcy: Zittau i Góry Żytawskie 4.08.2020

Post autor: Comen » 19 sie 2020, o 10:10

W ramach sudeckich wakacji wybraliśmy się na jeden dzień do naszych zachodnich sąsiadów, czyli Niemiec. Z Jeleniej Góry to około 150 km przy czym krótsza droga, którą wracaliśmy wieczorem biegnie przez Czechy i znane z wielkiego "kafkowskiego" zamku miasteczko Frydlant.
Trójstyk.jpg
Odnotować należy wizytę na trójstyku granic państwowych w miejscowości Porajów i przejazd obok jednego z nielicznych w Polsce drogowskazów na którym znajdują się miejscowości położone w trzech różnych krajach.
Drogowskaz na trójstyku.jpg
Ciekawym miejscem po drodze był też punkt widokowy na wielką i nadal działającą odkrywkową kopalnię węgla brunatnego w Turoszowie. Strasznie głęboki dół.
Kopalnia Turoszów.jpg
Chronologicznie najpierw pojechaliśmy w Góry Łużyckie. Po niemiecku nazwa pasma brzmi Zittauer Gebirge stąd i w polskim nazewnictwie spotyka się nazwę Góry Żytawskie, ale generalnie to to samo. W każdym razie jest to obszarowo najmniejsze pasmo górskie w Niemczech i niezbyt wysokie bo najwyższe szczyty nie osiągają pułapu 800 m npm.
Oybin na parkingu.jpg
Pojechaliśmy do kurortu Oybin, którego główną atrakcją jest zamek-klasztor malowniczo położony na piaskowcowym wzgórzu.
Zamek.jpg

Na zamek prowadzi ciekawa ścieżka przez skalny wąwóz tzw. Ritterschlucht - w przeszłości była to jedyna droga, a wrogie wojska w tym ciasnym przejściu łatwo było wytłuc, przez to twierdza była trudna do zdobycia.
Ritterschlucht.jpg
Z dawnej rezydencji cesarza Karola IV Luksemburga jak i z sąsiedniego klasztoru braci Celestynów ostały się tylko ruiny, bo budowle strawił w XVI wieku pożar.
Dziedziniec.jpg
Ale są to ruiny całkiem spektakularne zwłaszcza, że konstrukcje murarskie mieszają się tutaj z naturalnymi skalnymi bastejami tworzącymi rodzaj kamiennego miasta.
Ambit.jpg
Sąsiedni klasztor oferuje również liczne malownicze zakątki.
Klasztor Celestynów.jpg
Podziemną kryptę i liczne tajemne przejścia.
Krypta.jpg
Skalne wrota.jpg
Wieża widokowa przypominająca "bocianie gniazdo" niestety zamknięta. W nawie głównej odbywają się koncerty. Rekomendacją dla tego miejsca niech będzie także obraz Caspara Davida Friedricha przedstawiający te romantyczne ruiny (oryginał znaleźć można w Kunsthalle w Hamburgu).
Kościół klasztorny.jpg
W tej scenerii umieszczony jest także zabytkowy cmentarz (jeśli wierzyć inskrypcjom są tutaj pochówki z XV wieku), a także karczma z widokiem na położoną na przedgórzu Żytawę.
Cmentarz.jpg
Karczma przy klasztorze.jpg
Panorama Zittau z zamku.jpg
Panoramy ze wzgórza mamy zresztą na kilka stron.
Hochwald.jpg
Widać wioskę Oybin, górujący nad nią szczyt Hochwald, skamieniałe miasta i rozmaite skały na sąsiednich grzbietach górskich.
Skały na stoku gór.jpg
Panorama spod krzyża.jpg

Dostrzegłem nawet starą skocznię narciarską. Schodząc ze wzgórza warto wstąpić do niewielkiego kościoła, który został ciekawie zaprojektowany bowiem widownia opada amfiteatralnie w kierunku ołtarza.
Kościół w Oybin.jpg
Wnętrze kościoła w Oybin.jpg
Sama miejscowość z kolorowymi domkami, oryginalnym źródełkiem-fontanną również cieszy się sporą popularnością turystyczną.
Fontanna żródełko.jpg
Oybin.jpg
Warto wspomnieć o kolejce wąskotorowej docierającej tutaj z pobliskiej Żytawy.
Wracamy do Żytawy i parkujemy przy staromiejskim ringu obok budynków Hochschule Zittau Gorlitz. Parking ten jest bezpłatny, bowiem położone bliżej centrum wymagają uiszczenia opłaty w parkomacie. Osobliwością Żytawy są dwie zasłony wielkopostne umieszczane przed ołtarzem w czasie tygodni przed Wielkanocą i uroczyście odsłaniane dopiero w wielką środę po odczytaniu stosownego fragmentu z Biblii. Oglądamy Wielką Zasłonę Wielkopostną (Grosse Fastentucher) zawieszoną w kościele św. Krzyża (opłata za wstęp).
Kirche zum Heiligen Kreuz.jpg
Rozmiary robią wrażenie, natomiast sama sekwencja obrazów na płótnie mocno niestety wyblakła przez wieki. Tkanina została przypadkiem odkryta na pewnym strychu, cudem zresztą przetrwała wielki pożar miasta, ponieważ gdyby znajdowała się wtedy w kościele spłonęła by doszczętnie. Prezentacji płótna towarzyszy długi opis w języku polskim odtwarzany z głośnika, na miejscu jest też niemieckojęzyczny przewodnik.
Fastentucher.jpg
Warto podkreślić, że na świecie zachowało się tylko kilka takich zasłon: głównie w Niemczech i w Szwajcarii. A w Żytawie jest jeszcze druga mniejsza w innym oddziale muzeum, którego już nie zwiedzamy. Oglądając miasto zwracamy uwagę na efektowny ratusz projektu berlińskiego architekta Karla Friedricha Schinkela.
Rynek i ratusz.jpg
Na rynku przed ratuszem jest ciekawa fontanna przedstawiająca boga wojny Marsa lub jak kto woli średniowiecznego rycerza Rolanda.
Fontanna Marsa.jpg
Inna fontanna przedstawiająca Herkulesa stoi na placu przed imponującym średniowiecznym spichrzem zwanym Salzhaus.
Salzhaus.jpg
Na Plantach w pobliżu baszty masarskiej (Fleischturm) znajduje się zegar kwiatowy z elementami wykonanymi z porcelany miśnieńskiej.
Zegar kwiatowy.jpg
O pełnej godzinie stojący obok carillon wygrywa miejską melodię.
Carillon.jpg
Warto też wstąpić do kościoła św. Jana, katedry ewangelickiej z białym posągiem Chrystusa przy ołtarzu i przestronnym wnętrzem.
W tle kościół św Jana.jpg
W katedrze św Jana.jpg
Ostatnim punktem zwiedzania Żytawy było osiedle pop-art położone w południowo-wschodniej części starówki.
W stronę popartu.jpg
Zwykłe bloki ożywiono tu instalując na ich fasadzie dziwaczne rzeźby zwierząt i mitycznych stworów.
Zwiewrzyniec na elewacji.jpg
Centaur.jpg
Zittau to wprawdzie formalnie miasto niemieckie, ale widać tutaj ducha czeskiego. Podobna architektura, dość luźna atmosfera. W Oybin zaparkowaliśmy w zasadzie na zakazie bo obok na parkingu nie było już miejsc, ale w towarzystwie kilku miejscowych aut. Nikt się nie czepiał. Sprzedające bilety w obu płatnych obiektach (zamek-klasztor w Oybin, kościół zum Heiligenkreuz w Żytawie) były najprawdopodobniej Czeszkami. Angielskiego za bardzo nie rozumiały, ale za to przejście na polski pozwoliło się łatwiej dogadać jak to Czech z Polakiem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
salewiak
Administrator
Posty: 10140
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Niemcy: Zittau i Góry Żytawskie 4.08.2020

Post autor: salewiak » 20 sie 2020, o 23:20

Fajna wycieczka w nowe (jak dla mnie) tereny.
Który to trójstyk na Twoim koncie?

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6416
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Niemcy: Zittau i Góry Żytawskie 4.08.2020

Post autor: Comen » 21 sie 2020, o 09:36

Prawdę mówiąc pierwszy jeśli nie liczyć Świnoujścia i trójstyku z Bałtykiem.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/