Podróże z dzieckiem

Opinie, wskazówki.

Moderator: Comen

Regulamin forum
Polecane miejsca, np. kawiarnie, hotele, itp. dodajemy do danego regionu w dziale "Polska". Zakaz umieszczania linków do komercyjnych stron www (reklam i ogłoszeń)!
Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 21 sie 2015, o 10:59

6-ciolatek na Giewoncie - nie widze przeciwwskazan pod warunkiem, ze rodzice chodza z dzieckiem po gorach i wiedza ze sie na taka wedrowke nadaje. Co do 4 miesiecznego malucha na Giewoncie - ja bym wlasnego dziecka w takim wieku na taka wycieczke nie zabral i nie do konca taka decyzje popieram (z kilku wzgledow), ale nie jest to wykroczenie, wiec i kruszyc kopii nie ma o co. Powodzenia w kolejnych gorskich wyjazdach mlodocianego (ale z Orla Percia bym sie jeszcze wstrzymal)

kwak

Podróże z dzieckiem

Post autor: kwak » 29 wrz 2015, o 16:19

my zaczęliśmy wyjeżdżać z dziećmi jak były odpowiednio w wieku 6,4 lat. przeważnie wybieramy oferty już w pełni zorganizowane, więc w tym przypadku wyprawa nie jest aż tak wymagająca :)
wszystko zależy tez od tego jaki hotel możemy wybrać , ale coraz więcej hoteli jest właśnie specjalnie dostosowanych dla rodzin z dziećmi
w zeszłym roku byliśmy w hotelu na Lanzarote
Nie reklamujemy obiektów komercyjnych. Regulamin Forum
i ten hotel np. miał bardzo dużo udogodnień, więc dzieci się nie nudziły (brodziki, małe zjeżdżalnie, mini kluby) dla rodziców z maluchami były takie rzeczy jak miejsca do przewijania, sprzęt do podgrzewania mleka, nocniczki :)

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7885
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Podróże z dzieckiem

Post autor: germ@n » 24 paź 2015, o 10:51

Coraz częściej widzi się na szlakach nosidełka z sympatyczną, niewielką zawartością. ;)
Ich rodzice w moim przekonaniu trochę ryzykują.
Jakie mogą być zalety i wady aktywnego uczestnictwa takich maleństw w tego typu wycieczkach górskich? <mysli>
Są na forum rodzice z bagażem doświadczeń?

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Podróże z dzieckiem

Post autor: Comen » 25 paź 2015, o 13:36

Mój synek właśnie kończy roczek. Póki co na wycieczce górskiej nie był. Ja jednak uważam, że na to przyjdzie odpowiedni czas. Natomiast był już na kilku wyjazdach turystycznych przy udziale samochodu. Nocował w domku kempingowym, wchodził po schodach na zamek, "buszował" w fortach twierdzy przemyskiej no i odwiedził atrakcję typowo dziecięcą, czyli park rozrywki w Zatorze. Warto dziecko przyzwyczajać do atmosfery wycieczki turystycznej, pobudzać jego ciekawość... no a poza wszystkim innym świeże powietrze, spotkania z innymi ludźmi i zmiana scenerii sprawia, że się odpowiednio rozwija.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Gniewko
Fan podróżowania
Posty: 246
Rejestracja: 20 mar 2011, o 18:04
Lokalizacja: Po południu

Podróże z dzieckiem

Post autor: Gniewko » 25 paź 2015, o 16:28

Też tak uważam. Moje dzieci, córka- 3 lata i syn- 5 lat, leciały już samolotem, jechały nad morze autobusem i pociągiem.

Awatar użytkownika
Gollum
Najlepsza relacja zagraniczna 2016
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23
Lokalizacja: Lublin

Podróże z dzieckiem

Post autor: Gollum » 30 paź 2015, o 23:29

Comen pisze:Nie każde w wieku 6 lat będzie gotowe do wejścia na Giewont.
Nie każde, to zgoda, ale każde przeciętnie sprawne dziecko jest już na to gotowe. Mój sześcioletni Krzysiek (teraz to 17-letni dryblas), wtedy drobnej budowy, w forsownym nawet dla mnie tempie schodził ze Skalniatego Plesa do Łomnicy, bo groził nam nocleg w reglu górnym w towarzystwie niedźwiedzia, jako dziewięciolatek bez żadnych problemów zdobył Chopok i Kryvań i wrócił na kwaterę w lepszej formie niż żona, a my nie należymy do pchających się na każdy będący w zasięgu wzroku szczyt, dodatkowo jestem pedagogiem, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań, by przeciętnie rozwinięty sześciolatek drapał się na Giewont. A w nosidełkach to na co łatwiejsze dwutysięczniki można się pakować z kilkutygodniową drobinką. O ile kondycja wchodzącego na to pozwala oczywiście

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Podróże z dzieckiem

Post autor: Comen » 31 paź 2015, o 08:16

Gollum pisze: A w nosidełkach to na co łatwiejsze dwutysięczniki można się pakować z kilkutygodniową drobinką. O ile kondycja wchodzącego na to pozwala oczywiście
No z tym to bym trochę uważał. Po pierwsze nie widzę celu takiej wycieczki. Kilkutygodniowe dziecko i tak nie kojarzy gdzie jest, a jedyne atrakcje dla niego to ciepło, smaczny sen i mleczko od mamusi. Nawet łatwe szczyty typu Wołowiec wymagają jednak pewnej zręczności. Pogoda może się zmienić jak to w górach bywa szybko i nieprzewidywalnie. A małe dziecko nie ma wielkiej zdolności przystosowawczej do takich warunków. Przewidując możliwe niebezpieczeństwa, odległość od ewentualnej pomocy proponowałbym zostawić tak małe dziecko w domu pod opieką.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 31 paź 2015, o 10:39

Comen pisze:
Gollum pisze: A w nosidełkach to na co łatwiejsze dwutysięczniki można się pakować z kilkutygodniową drobinką. O ile kondycja wchodzącego na to pozwala oczywiście
No z tym to bym trochę uważał. Po pierwsze nie widzę celu takiej wycieczki. Kilkutygodniowe dziecko i tak nie kojarzy gdzie jest, a jedyne atrakcje dla niego to ciepło, smaczny sen i mleczko od mamusi. Nawet łatwe szczyty typu Wołowiec wymagają jednak pewnej zręczności. Pogoda może się zmienić jak to w górach bywa szybko i nieprzewidywalnie. A małe dziecko nie ma wielkiej zdolności przystosowawczej do takich warunków. Przewidując możliwe niebezpieczeństwa, odległość od ewentualnej pomocy proponowałbym zostawić tak małe dziecko w domu pod opieką.
W pełni zgadzam się z Comen-em.
Co do obecnego stanu przeciętnie sprawnego dziecka i jego wejścia na Giewont byłbym sceptyczny. Dzieci które sporo się ruszają (nie tylko wędrując po górach) dadzą radę, ale dzieci komputerowe (czyli siedzące godzinami przed ekranem komputera, telewizora itd.) obawiam się że mogą mieć z tym poważny problem.

dida

Podróże z dzieckiem

Post autor: dida » 31 paź 2015, o 16:10

my zaczynaliśmy z córką od mniejszych tras a jak juz zaprawiła się w wedrówkach górskich pojechaliśmy z nia dalej. Pierwsza wędrówką była w Szczawnicy:)

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7885
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Podróże z dzieckiem

Post autor: germ@n » 4 lis 2015, o 21:42

Rozmawiałem dzisiaj ze znajomą - położną (oddziałową) i stwierdziła, że nie ma jakichkolwiek przeciwwskazań do wędrówek górskich z maleństwami w nosidełkach. Trzeba tylko odpowiednio zaplanować trasę:
- schronisko (miejsce do przewijania)
- teren łagodny bez gwałtownej zmiany ciśnienia

Podkreśliła też dwa pozytywne elementy takich wspólnych wędrówek: bliskość (kangurowanie) i przekazywanie odpowiednich wzorców/nawyków na przyszłość.

Awatar użytkownika
Gollum
Najlepsza relacja zagraniczna 2016
Posty: 1085
Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23
Lokalizacja: Lublin

Podróże z dzieckiem

Post autor: Gollum » 13 lis 2015, o 08:35

gar pisze:
Comen pisze:
Gollum pisze:
Co do obecnego stanu przeciętnie sprawnego dziecka i jego wejścia na Giewont byłbym sceptyczny. Dzieci które sporo się ruszają (nie tylko wędrując po górach) dadzą radę, ale dzieci komputerowe (czyli siedzące godzinami przed ekranem komputera, telewizora itd.) obawiam się że mogą mieć z tym poważny problem.
to oczywiste. chirurdzy dobrze wiedzą, że początek września to dla nich sądny miesiąc, bo będą mieli całe tłumy uczniów ze skręconymi, zwichniętymi czy naciągniętymi kończynami, bo przez wakacje leżeli bykiem, a na wuefie pani od razu daje piłkę i każe grać (mówił mi to parę lat temu chirurg opatrujący we wrześniu mojego syna, owszem, komputerowego, ale w sezonie lubelskiego prekursora oxeloboardu, a więc dość sprawnego). Ten miesiąc przedłuża się i na październik, bo identycznie jest ze studentami.

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1698
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Podróże z dzieckiem

Post autor: Yoana » 27 gru 2015, o 22:23

Czy znacie jakieś aplikacje lub np. strony internetowe, gdzie będą wskazane miejsca przyjazne dla mamy. Np. gdzie w trasie można przewinąć dziecko (głównie stacje benzynowe, restauracje, MOP-y przy autostradach) ??

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Podróże z dzieckiem

Post autor: Comen » 28 gru 2015, o 07:23

Tutaj znalazłem taką stronkę - wynika z niej że na wschód od Wisły praktycznie coś takiego jak przewijak w toalecie nie istnieje. Ale chyba nie jest tak źle bo z tego co opamiętam żona korzystała z takiego w cukierni w Lesku.
Inna stronka o różnych rzeczach związanych z dzieckiem w podróży: http://dzieckowdrodze.com
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7885
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Podróże z dzieckiem

Post autor: germ@n » 28 gru 2015, o 17:24

Comen pisze:Tutaj znalazłem taką stronkę
Świetny temat na stronę www. <okok>
Comen pisze:wynika z niej że na wschód od Wisły praktycznie coś takiego jak przewijak w toalecie nie istnieje.
Strona nieaktualna (ostatnie wpisy na FB w 2014r.).
Na wschodzie jest już sporo takich miejsc - wszystkie galerie handlowe, np. w Tarnowie, Rzeszowie.
Poza tym większość stacji benzynowych Statoil, czy wszystkie restauracje McDonald's dysponują takimi miejscami. <mysli>

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 28 gru 2015, o 18:56

Na ORLEN-ach też się poprawiło. Już w zeszłym roku mieli ponad 400 stacji z przewijakami, a wciąż otwierają nowe, które zazwyczaj takie udogodnienia posiadają.

justyna92

Podróże z dzieckiem

Post autor: justyna92 » 4 sty 2016, o 16:20

Siostra z dzieckiem wybrała się na wakacje na wieś, tam gdzie cisza, spokój, lasy, świeże powietrze i...zwierzątka. Dla dzieciaka niezła przygoda, ruchu tyle ile chce w wolnej przestrzeni. Była w tym roku na domku, .................. gdzie sama gotowała obiadki i była pewna, że to co dziecko zjada jest z pewnością świeże. Robiła zakupy u gospodarzy (warzywa, owoce, mięsa). Myslę, że jak się chce to można zorganizować wspaniały wypad z dzieckiem nie narażając go na niedogodności.
Reklamie mówimy stanowcze nie (szczególnie w pierwszym poście).

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1698
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Podróże z dzieckiem

Post autor: Yoana » 16 sty 2016, o 19:44

Czy orientujecie się może, czy linie lotnicze (jeśli tak to które) pobierają opłaty za miejsce dla małego dziecka do 3 lat? Czy w biurach podróży oferty wycieczek wakacyjnych zawierają opłaty za tak małe dziecko np. roczne?

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 17 sty 2016, o 13:05

Yoana pisze: Czy w biurach podróży oferty wycieczek wakacyjnych zawierają opłaty za tak małe dziecko np. roczne?
Bardzo różnie z tym jest. Zależy to od kierunku wyjazdu, środka lokomocji, rodzaju zakwaterowania i biura podróży. Zazwyczaj dla tak małego dziecka są duże zniżki, czasami rzeczywiście dziecko może jechać bezpłatnie, ale dokładnie musisz sprawdzić to w konkretnym biurze podróży na konkretny wyjazd.

Awatar użytkownika
germ@n
Administrator Forum
Posty: 7885
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: phpBB 3.2

Podróże z dzieckiem

Post autor: germ@n » 28 sty 2016, o 15:31

Wiadomość z dzisiaj:
W szwedzkiej sieci sklepów meblowych, piszę na przykładzie Krakowa, kilka ciekawych rozwiązań i udogodnień dla matek z niemowlakami. Wydzielony kącik dla mam karmiących w części restauracyjnej, oddzielny pokój do przewijania obok toalet oraz moim zdaniem najciekawsze rozwiązanie dla trochę starszych dzieci - "okrągły stół z szybką". Rodzice siedzący dookoła (ok. 12 miejsc) degustując potrawy widzą bawiące się na macie w środku dzieci. Rewelacja!

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1698
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Podróże z dzieckiem

Post autor: Yoana » 28 sty 2016, o 22:27

Rzeczywiście dobre pomysły tam mają. :)
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Podróże z dzieckiem

Post autor: Comen » 3 lut 2016, o 07:25

gar pisze:Na ORLEN-ach też się poprawiło. Już w zeszłym roku mieli ponad 400 stacji z przewijakami, a wciąż otwierają nowe, które zazwyczaj takie udogodnienia posiadają.
Pytanie czy w Polsce ktoś w ogóle wpadł na pomysł, że przewijak powinien być też w części męskiej. No nie zawsze matka przewija dziecko - zdarzyć się mogą sytuacje, że czynność tą wykonuje ojciec, już nawet wyjąwszy tragiczną kwestię kiedy jedno z rodziców nie żyje to przecież nie ma zakazu odbywania podróży z niemowlakiem bez matki.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 3 lut 2016, o 08:57

Czasami przewijak jest w toalecie dla niepełnosprawnych, ale w części męskiej rzeczywiście się jeszcze nie spotkałem. To chyba dyskryminacja <lol>

Awatar użytkownika
Yoana
Mentor
Posty: 1698
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Podróże z dzieckiem

Post autor: Yoana » 3 lut 2016, o 14:38

gar pisze:Czasami przewijak jest w toalecie dla niepełnosprawnych, ale w części męskiej rzeczywiście się jeszcze nie spotkałem. To chyba dyskryminacja <lol>
Stereotypem jest, że tatusiowie rzadziej (i mniej chętnie? <lol> ) przewijają swoje pociechy.
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4730
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Podróże z dzieckiem

Post autor: Comen » 3 lut 2016, o 15:50

Pewnie, że tatuś woli nie. Ale czasem trzeba bo mama ma wychodne <uoee> <lol> I jeszcze ma w tym celu wtargnąć do damskiej toalety?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 2994
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Podróże z dzieckiem

Post autor: gar » 3 lut 2016, o 16:11

Comen pisze:Pewnie, że tatuś woli nie. Ale czasem trzeba bo mama ma wychodne <uoee> <lol> I jeszcze ma w tym celu wtargnąć do damskiej toalety?
Może to jest ta tak zwana wartość dodana <mysli> . Bezkarnie wejść do damskiej toalety będąc mężczyzną.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 11 gości