Pozwolę sobie tutaj zacytować kilka praktycznych porad, które znalazłem w czasopiśmie "Beskidy".
Wybierając się na szlak pamiętajmy o kilku zasadach:
- nie lekceważyć zasad bezpieczeństwa,
- idąc w grupie dostosować tempo do osób idących najwolniej (ewentualnie pozwolić im iść z przodu),
- przystanki planować po zakończeniu trudniejszych podejść, nigdy w trakcie,
- rozłożyć siły równomiernie, nie narzucając sobie zbyt szybkiego tempa,
- nie przeceniać swoich możliwości, rozpoczynać od lżejszych wędrówek, z czasem planując coraz dłuższe,
- przy niepewnej pogodzie przełożyć wyjście w góry, bądź wybrać trasę łatwą, niezbyt oddaloną od schroniska,
- zabrać rzeczy, które pomogą przetrwać ew. załamanie pogody (o tym już dyskutowaliśmy w oddzielnym wątku "Co zabrać do plecaka?")
- odpoczywać z wyprostowanymi w kolanach nogami (tylko wtedy krew dostarczy odpowiednią ilość tlenu do mięśni),
- lepiej nie odpoczywać na siedząco, by nie schładzać rozgrzanych mięśni.
źródło: it.beskidy.pl
Oczywiście będą tutaj mile widziane także Wasze wskazówki, opinie. <tak>

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Bezpieczeństwo w górach - porady
- creamcheese
- Ekspert
- Posty: 1404
- Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
Re: Bezpieczeństwo w górach - porady
To może ja.
Prowadzę czasem (2-3 razy w roku) grupę przyjaciół, o rożnym przygotowaniu i rożnym doświadczeniu górskim, po Bieszczadach. Dla nich to, ale i przy ich pomocy przygotowałem kilka uwag o zachowaniu się na szlaku. Część z tego można podciągnąć pod bezpieczeństwo (jak np. posiadanie telefonu), a część to rodzaj etykiety górskiej.
Lista oczywiście jest otwarta i czekam na jej uzupełnianie!!
1. Każdy ma numery telefonu do wszystkich w grupie
2. Prowadzi ten kto zna teren i trasę
3. Tylny „zamek” wyznaczony przez prowadzącego idzie ostatni
4. Idziemy pod najsłabszego, jak trzeba pomagamy sobie. Ale: jeśli idziemy pod najsłabszego to zawsze znajdzie się ktoś kto będzie szedł jeszcze wolniej
5. Grupa widzi się cała.
6. Nie ma odejść jednoosobowych, ktoś chce wracać, albo iść inną trasą musi znaleźć partnera, musi mieć mapę (i potrafić ją czytać).
7. Dla grupy odchodzącej wyznaczamy prowadzącego
8. Śmiecie zabieramy ze sobą na dół nawet jeśli na szlaku są kosze.
9. Zatrzymujemy się na rozstajach dróg i czekamy na wszystkich
10. Odpoczynki i miejsce na nie wyznacza prowadzący
11. Nikt „nie wiezie się”: wszyscy patrzą na drogę i czytają szlak
12. Na szlaku pozdrawiamy wszystkich
13. Na szlaku nie przesadzamy z c2h5oh
14. Nie palimy tytoniu ani trawy na szlaku
15. Zero słuchawek na uszach(zero mp3, tel, itp.)
16. Telefony ustawione na cicho, rozmowy ograniczone do minimum, nie pozdrawiamy cioci z każdego zdobytego pagórka.
Prowadzę czasem (2-3 razy w roku) grupę przyjaciół, o rożnym przygotowaniu i rożnym doświadczeniu górskim, po Bieszczadach. Dla nich to, ale i przy ich pomocy przygotowałem kilka uwag o zachowaniu się na szlaku. Część z tego można podciągnąć pod bezpieczeństwo (jak np. posiadanie telefonu), a część to rodzaj etykiety górskiej.
Lista oczywiście jest otwarta i czekam na jej uzupełnianie!!
1. Każdy ma numery telefonu do wszystkich w grupie
2. Prowadzi ten kto zna teren i trasę
3. Tylny „zamek” wyznaczony przez prowadzącego idzie ostatni
4. Idziemy pod najsłabszego, jak trzeba pomagamy sobie. Ale: jeśli idziemy pod najsłabszego to zawsze znajdzie się ktoś kto będzie szedł jeszcze wolniej
5. Grupa widzi się cała.
6. Nie ma odejść jednoosobowych, ktoś chce wracać, albo iść inną trasą musi znaleźć partnera, musi mieć mapę (i potrafić ją czytać).
7. Dla grupy odchodzącej wyznaczamy prowadzącego
8. Śmiecie zabieramy ze sobą na dół nawet jeśli na szlaku są kosze.
9. Zatrzymujemy się na rozstajach dróg i czekamy na wszystkich
10. Odpoczynki i miejsce na nie wyznacza prowadzący
11. Nikt „nie wiezie się”: wszyscy patrzą na drogę i czytają szlak
12. Na szlaku pozdrawiamy wszystkich
13. Na szlaku nie przesadzamy z c2h5oh
14. Nie palimy tytoniu ani trawy na szlaku
15. Zero słuchawek na uszach(zero mp3, tel, itp.)
16. Telefony ustawione na cicho, rozmowy ograniczone do minimum, nie pozdrawiamy cioci z każdego zdobytego pagórka.
Re: Bezpieczeństwo w górach - porady
No z tym pozdrawianiem to różnie bywa. Na szlakach ,gdzie spotkanie turysty jest rzadkością nie ma oczywiście problemu. Ale jak weźmiemy sobie dajmy na to szlak z Przełęczy Wyżniej do Chatki Puchatka w pogodny letni dzień to trudno by było oddychać jakby się chciało każdego mijanego pozdrowić.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
- creamcheese
- Ekspert
- Posty: 1404
- Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
Re: Bezpieczeństwo w górach - porady
Słuszna racja <tak> ...ale ja staram się pozdrawiać, pomimo różnych trendów i opinii na ten temat. A na popularnych szlakach tak jak ten powyżej, to najwięcej jest przypadkowych "turystów", więc nie ma problemu z odpowiadaniem na pozdrowienia...bo oni przeważnie nie pozdrawiają. Piszę o odpowiadaniu, bom w wieku, że to mi, dobrze wychowana część ludzkości, winna mówić "dzień dobry" ![:] :]](./images/smilies/kwadr.gif)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Re: Bezpieczeństwo w górach - porady
O jaką trawę chodzi?creamcheese pisze:14. Nie palimy tytoniu ani trawy na szlaku
Powyższą poradę zrozumiałem dwojako.