Świat z satelity

Bieżące wydarzenia, aktualności.

Moderator: Comen

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4945
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Świat z satelity

Post autor: Comen » 23 paź 2016, o 21:03

Niekiedy ciekawe miejsca na kuli ziemskiej można dostrzec jedynie z bardzo wysoka. Zdjęcia satelitarne które można obserwować na platformie Google ujawniają niekiedy istnienie nietypowych obiektów o charakterze naturalnym lub sztucznym. Wdzięcznym miejscem gdzie widać tego typu "wzory" są obszary pustynne, ponieważ cechują się dość jednolitym tłem, czyli tzw. ekologiczną matrycą.
Pierwszy przykład. Oazy Kufra w południowej Libii. Z orbity okołoziemskiej widać regularną mozaikę kół odróżniających się od beżowego pustynnego tła. Od lat 70-tych w tej części kraju realizowano nowoczesny program rozwoju rolnictwa. Wykorzystując ujęcia wód artezyjskich stworzono system pół nawadnianych specjalnymi wirującymi urządzeniami. Tym samym kształt tych plantacji pszenicy lub warzyw musiał być zbliżony do koła. Program napotkał problemy związane z wyczerpywaniem się podziemnych rezerwuarów wody oraz kwestiami ekonomicznymi wynikającymi z dalekiego transportu płodów rolnych (około 1500 km do wybrzeża Morza Śródziemnego, najważniejszych portów i miast kraju). Dodatkowo wzrosło napięcie polityczne (rewolucja w Libii, korytarz przedostawania się uchodźców z Afryki Centralnej). Pozostała jednak do dzisiaj charakterystyczna sieć pól w pustynnym terenie przypominająca z góry mozaikę płytek ceramicznych albo wyszywany cekinami materiał. Zdjęcie Z Google Maps:
Oaza Kufra.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4945
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Świat z satelity

Post autor: Comen » 30 paź 2016, o 09:23

I jak tu nie uwierzyć, że kosmici nie latają nam nad głowami a przy okazji nie znakują sobie terenu w odpowiedni sposób. Ten wizerunek Indianina z prerii środkowej Kanady przynajmniej formalnie jest naturalną formacją skalną o długości i szerokości mierzącej około 0,5 km. Znajduje się we wschodniej części stanu Alberta i bywa nazywany strażnikiem regionu Badland. Dodatkowo droga prowadząca do wnętrza tego terytorium imituje słuchawki od popularnego I-poda <mysli> <lol>
Indianin Alberta.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

PermanentTravel
Debiutant Roku 2016
Debiutant Roku 2016
Posty: 481
Rejestracja: 10 kwie 2016, o 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Świat z satelity

Post autor: PermanentTravel » 30 paź 2016, o 13:08

Jednym z ciekawszych miejsc tego typu na naszej planecie jest oczywiście pustynia Nazca w Peru, na której można obserwować ogromne rysunki zwierząt i nie tylko. Są to tzw. geoglify. Widać je jedynie z lotu ptaka, mimo że rysowane były setki lat temu przez "prymitywne" plemiona indiańskie. Niektórzy sądzą, że stworzone zostały przez odwiedzające ich pozaziemskie cywilizacje lub też przez ludzi ale na cześć lub polecenie tych pierwszych.

Oto kilka przykładów:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Starożytny astronauta?:)
Obrazek

Co ciekawe... kilka lat temu przeglądałem sobie zdjęcia satelitarne google z poszukiwaniu tych rysunków i były one wtedy bardzo dobrze widoczne. Z ciekawości wszedłem tam przed chwilą i obecne zdjęcia pozwalają dojrzeć ledwie zarysy niektórych z tych rysunków...

Sporo ciekawych miejsc widzianych z kosmosu (lub z samolotu) można ponadto zobaczyć tutaj.

Awatar użytkownika
Czarny
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 8 lis 2013, o 16:43
Lokalizacja: Sącz

Świat z satelity

Post autor: Czarny » 30 paź 2016, o 21:15

Można też zrobić podróż w czasie. Kawałek Wisły powyżej Opatowca jest sfotografowany w czasie powodzi. Można zobaczyć jak szeroka jest wtedy nasza Królowa Rzek i jak spora jest cofka wpadającej do niej Nidzicy.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4945
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Świat z satelity

Post autor: Comen » 6 lis 2016, o 13:18

W ogóle rzeki to fajne obiekty do oglądania z góry. Zazwyczaj na płaskiej równinie nie widać charakterystycznych meandrów. A z satelity jak najbardziej. Poniżej na zdjęciu fragment doliny Drwęcy z zakolami. To chyba jedna z najbardziej "pokręconych" rzek w Polsce.
Zakola Drwęcy.jpg
Nazwa meander pochodzi od starożytnej rzeki charakteryzującej się takim właśnie esowatym przebiegiem. Dziś płynie ona w Turcji a nazywa się Buyuk Menderes Nehri:
Zakola rzeki Meander.jpg
W meandrach rzecznych, które z natury są miejscami obronnymi często zakładano miasta: wiele takich leży np. w dolinie Dniestru i jego dopływów. Na zdjęciu akurat Besancon w zakolu rzeki Doubs.
Besancon w zakolu Doubs.jpg
Jak się okazuje w zakolach rzecznych można też lokalizować duże zakłady przemysłowe. Przykładem jest elektrownia atomowa Chooz nad Mozą we francuskich Ardenach
Elektrownia atomowa Chooz w meandrze Mozy.jpg
Ciekawym miejscem jest wielki łuk Warty w Załęczańskim Parku Krajobrazowym. To już nie jest normalne zakole wynikające z zasad hydrodynamiki nakazującej wodzie kolebać się na boki i podmywać brzegi na przemian prawe i lewe. To jeden z tych spektakularnych zwrotów jaki w biegu tej rzeki występuje kilka razy. Od Działoszyna płynie na zachód a tutaj zawraca prawie o 180 stopni aby potem podążyć w kierunku północnym. Pomijając fakt, że w łuku są dwa przełomy: przez wapienną wyżynę i pasmo moren stadiału Warty to wpływ na ukształtowanie takiego biegu miały na pewno same zlodowacenia. Trzon łuku zbudowany jest z piasków tworzących tzw. sandr, czyli rodzaj stożka napływowego na przedpolu dawnego lodowca.
Wielki Łuk Warty.jpg
Ciekawe są też zakola w obszarach górskich i wyżynnych, gdzie rzeki wcinają się głębiej w podłoże tworząc jary i kaniony. Zazwyczaj takim miejscom można się już przyjrzeć z boku, z wierzchołków wzniesień albo półek skalnych na wysokich brzegach. Na pewno wiele charakterystycznych zakoli tworzy Wielki Kanion wycięty przez rzekę Kolorado. W południowo-wschodniej Serbii mamy oczywiście krótszy, ale równie intrygujący jar rzeki Uvac. Jego specyficzny charakter wynika ze skupienia na niewielkim odcinku grupy podobnych w kształcie meandrów. Z satelity wygląda to całkiem ciekawie, na pewno też nieźle z punktów widokowych na zboczach górskiego masywu.
Meandry rzeki Uvac.jpg
W Langwedocji mamy z kolei ciekawe kuriozum w postaci starego zamarłego meandru rzeki Vis. Miejsce nazywa się Cirque de Navacelles i przy odrobinie wyobraźni przypomina trochę rzymski amfiteatr z wzniesioną na jego środku samotną skałką, czyli dawnym pagórkiem zakolowym.
Cirque de Navacelles.jpg
Ślady dawnych meandrowych biegów rzeki można śledzić na zdjęciach satelitarnych, gdyż zazwyczaj wyróżniają się bądź innym użytkowaniem ziemi, bądź inną kolorystyką osadów. Wiadomo często pozostają też ślady w postaci starorzeczy. Poniżej cały system rzeki "błądzącej" jaką jest Rio Negro w argentyńskiej pampie. Kilkunastokilometrowej szerokości dolina pełna jest śladów dawnego koryta rzeki, dzisiaj już słabo jest to rozpoznawalne w terenie, ale widok z satelity zachował ślady przeszłości.
Rio Negro zamarłe meandry.jpg
Na koniec ciekawe miejsce z Senegalu. Meandry w wersji przymorskiej w delcie rzeki Saloum i na granicy pustyni. Do spółki z lasami namorzynowymi. Niedawno obszar ten wpisany został na listę UNESCO.
Sine Salou Senegal.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Czarny
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 8 lis 2013, o 16:43
Lokalizacja: Sącz

Świat z satelity

Post autor: Czarny » 6 lis 2016, o 17:36

Dzięki opcji cieniowania terenu w Google Maps, można dość dobrze zobrazować pozostałości po mioceńskich wulkanach na terenie Karpat. Przy czym nie mam na myśli typowych stożkowatych kopek, z których składają się np. Zemplińskie Wierchy czy Preszowskie Staże, które są w zasadzie tylko nekami (spreparowane przez erozje kominy wulkaniczne) - niewielkimi pozostałościami po znacznie większych wzniesieniach. Niemniej w kilku miejscach da się wyróżnić zachowane kaldery. Co prawda również mocno zerodowane i porozcinane przez potoki, ale wciąż widoczne przy tego typu obrazowaniu.

W zachodniej części Rudaw wznosi się masyw Polany z pięknie rozciętą kalderą.

[attachment=2]Polana.JPG[/attachment]

Znacznie dalej na południe w górach Gurghiu, wznosi się jeden z wyższych punków Łańcucha Wihorlacko-Gutińskiego - rosły na 1776 m n.p.m. Varful Saca Mare z rozciętą kalderą od północy.

[attachment=1]Saca Mare.JPG[/attachment]

Z kolei idąc jeszcze dalej, praktycznie na sam koniec łańcucha wulkanicznego, znajdziemy dość dobrze zachowaną kalderę wulkanu Ciomatu. Co ciekawe, w tym przypadku misa kaldery wypełniona jest dwoma jeziorami.

[attachment=0]Ciomatu.JPG[/attachment]

To tylko wybrane i najbardziej wyraziste fragmenty. W innych miejscach (np. Bużora, Makowica) również można się dopatrzeć zarysu kalder. Z racji tego, że większość z tych wulkanów jest dość stara (jak na wulkany rzecz jasna) i powstała głównie w górnym miocenie, to zdążyła już znacznie zerodować. Np. po potężnym stratowulkanie z wschodniego rejonu Szczwnickich Wierchów, pozostał głównie koncentryczny układ cieków wodnych oraz mocno zerodowana grupka górek, po których ciężko się już doszukać kształtów dawnego kolosa.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4945
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Świat z satelity

Post autor: Comen » 6 lis 2016, o 18:15

Pol'ana sama w sobie nie jest ciekawa. Kaldera zarośnięta lasem, więc błąkając się po jej wnętrzu trudno cokolwiek zobaczyć, jeśli chodzi o rzeźbę terenu. A z góry widać to doskonale. Jezioro św. Anny miałem w planach w czasie wycieczki do Rumunii, niestety pogoda pokrzyżowała plany i zamiast Baile Tusnad wyszedł Bukareszt a potem Szeged.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Czarny
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 8 lis 2013, o 16:43
Lokalizacja: Sącz

Świat z satelity

Post autor: Czarny » 6 lis 2016, o 21:50

Dodam jeszcze taką estymację zasięgu kalder dwóch największych karpackich wulkanów - Wulkan Szczwnicki (krąg czerwony) i Wulkan Javorie (krąg niebieski). W przypadku Wulkanu Javorie wyraźnie widać, jak cieki wodne promieniście odchodzą od kaldery.

[attachment=0]szczjawore.jpg[/attachment]

Podług prac Konecnego (1995 r, 2005 r.) Te dwa wulkany nie ustępowały rozmiarom obecnym gigantom z Gór Kaskadowych i ich wysokość szacuje się na ok 4000 m. Mowa oczywiście o pierwszym okresie aktywności, potem z kaldery wyrosły kolejne, już nie tak wysokie stożki po których zostały neki takie jak Sitno.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Comen
Ekipa Forum
Ekipa Forum
Posty: 4945
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Świat z satelity

Post autor: Comen » 16 lis 2016, o 17:07

Wulkany też z pewnością stanowią ciekawe obiekty do obserwacji z satelity. Tym bardziej że nie wszystkie tworzą klasyczne stożki, ale ulegają erozji więc ich kształty bywają zróżnicowane. Z tych najbardziej charakterystycznych obejrzeć sobie można meksykański Paricutin - wulkan młodziutki. W 1943 roku pojawiło się takie coś dziwnego na polu kukurydzy koło pewnej wsi. Od tego czasu wyrosło na prawie 500 m w górę grzebiąc przy okazji sąsiednia wioskę i miasteczko.
Paricutin.jpg
Na bardziej "poszarpane", choć również regularne wyglądają wulkany Kamczatki. Na zdjęciu Kronocka Sopka. Widać na niej gwiaździście odchodzące od szczytu skalne żebra stanowiące obszary spływu lawy.
Kronocka Sopka.jpg
Wiele z takich spływów ma jednak charakter nieregularny i decyduje o specyficznych kształtach masywu wulkanicznego. Wyróżnić można w tym względzie wielki "warkocz" jaki wytworzył po erupcji południowoamerykański wulkan Lullaillaco: najwyższy czynny na Ziemi. W obrębie tego jęzora tworzą się dodatkowe struktury wynikające z różnego czasu stygnięcia płynącej lawy.
LLullailaco spływ lawowy zwany coulee.jpg
W przypadku bardzo aktywnego wulkanu Merapi w Indonezji spływy lawowe tworzą siatkę przecinającą w dolnych partiach lasy. Pomiędzy drogami spływu lawy zachowały się wyspy zieleni, czyli uratowane fragmenty lasu zwane kipuka.
Merapi.jpg
Oprócz głównego krateru zdarza się, że na górze wulkanicznej narastają inne mniejsze miejsca ujścia lawy. Tak jest w przypadku Piton de la Fournaise na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim. Małe kratery przypominają nieco te z powierzchni Księżyca, choć ich geneza jest zupełnie inna.
Piton de la Fournaise.jpg
Zdjęcia satelitarne na pewno pokazują objawy aktywności wulkanicznej. Zastanawiam się czy to co widać na szczycie Etny to dymy wydostające się z krateru czy też chmury, które akurat ułożyły się w ten sposób.
Etna.jpg
Na pewno natomiast można obejrzeć ślady aktywności wulkanicznej w postaci jezior lawowych wypełnionych stopioną skałą i zlokalizowanych w kraterach. Erta Ale w Etiopii oraz Masaya w Nikaragui. Świecące lub czerwone plamy świadczą o wysokiej temperaturze rozgrzanych skał.
Erta Ale jezioro lawowe.jpg
Masaya Volcano Nikaragua.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 24 gości