Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Pochwal się Twoją wycieczką górską, trekkingiem (zdjęcia, filmy).

Moderator: Comen

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 10 maja 2020, o 21:56

Wybrałem się w BN, mimo zagrożeń i ostrzeżeń. Brak rozwagi, nieodpowiedzialność? Zgoda.
Ale to u mnie siła wyższa i, jak pisał Władysław Krygowski: Każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia.
Wyjazd był planowany na początek kwietnia, a nastąpił od pierwszego dnia odmrożenia obiektów noclegowych.
O kilku lat penetruję mniej znane zakamarki BN. Większość z nich leży na bezszlakowiu i rzadko opisywana jest w przewodnikach lub informatorach. Korzystam z różnych źródeł dostępnych w internecie, m.in. ze stronki nie żyjącego od dwóch lat Darka Zająca.
Nie będę opisywał całego pobytu, a przedstawię jedynie kilka odwiedzonych miejsc.
W okolicach Olchowca i Wilszni szukaliśmy na bezszlakowiu pewnych kamieni: Kuźmiw Kamienia z wyrytymi krzyżami i kamieni na Kyjaszu z tryzubem, napisami "УПА" i 1946.
Poniżej Kużmiw Kamień:
Obrazek

Tryzub na Kyjaszu:
Obrazek

Żeby o tych kamieniach więcej dowiedzieć się i zobaczyć wyraźniejsze zdjęcia, proponuję poczytać fachowego info Darka Zająca:
http://www.beskid-niski-pogorze.pl/ciek ... mienie.php
Darkowi postawiono na Magurze Wątkowskiej obelisk w czym swój duży udział miał nasz forumowicz Jan Majewski.
Ja też przywiozłem trzy kamienie widoczne na zdjęciu, które po zrobieniu poniższej fotki postawiłem niżej, gdzie leży już dziesiątki kamieni z różnych gór:
Obrazek

cdn.

Awatar użytkownika
salewiak
Administrator
Posty: 9880
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: salewiak » 10 maja 2020, o 22:06

Pozwoliłem sobie przenieść do działu fotorelacji, gdyż zapowiada się ciekawa historia. ;)
Dariusza Zająca pamiętam ze spotkania miłośników BN w Zdyni. Wybitny znawca Beskidu, a stronę którą zbudował i prowadził, śledziłem i śledzę nadal. To prawdziwa kopalnia wiedzy.

Jan M.,
w imieniu całej społeczności tego forum, dziękujemy. (B)

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6182
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: Comen » 10 maja 2020, o 23:33

Pytanie czy tego typu miejsca zasługują na szlak turystyczny czy też lepiej jest tak jak teraz kiedy docierają tam tylko nieliczni wtajemniczeni.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5080
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: gar » 11 maja 2020, o 08:30

Zaczyna się ciekawie ...

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 11 maja 2020, o 22:34

Comen pisze:
10 maja 2020, o 23:33
Pytanie czy tego typu miejsca zasługują na szlak turystyczny czy też lepiej jest tak jak teraz kiedy docierają tam tylko nieliczni wtajemniczeni.
Tu mam rozdwojenie. Niby, co nie jest zabronione powinno się promować, udostępniać, i to jest racja. Z drugiej strony jednak nie chciałbym widzieć tłumów na dotychczasowym odludziu. Altruizm kontra egoizm, każdy ma jedno i drugie w sobie, tylko w różnych proporcjach. U mnie w temacie BN przewaga egoizmu.

Wspomniałem o obelisku poświęconym Darkowi Zającowi na Magurze Wątkowskiej. W tym rejonie szukaliśmy dwóch obiektów leżących poza szlakami, ale blisko ich: pozostałości szałasu pasterskiego i skałę z wnęką, a w niej tablicą wotywną poświęconą odnalezieniu czteroletniego chłopca, który tu zaginął, a odnaleziono go po czterech dniach.
Szałas znaleźliśmy, tej skały nie. Jest powód, aby tam kiedyś powrócić.
Pozostałości szałasu:
Obrazek

W czasie tych dni pokręciliśmy się po Hucie Krempskiej i okolicy. Chciałem przede wszystkim zobaczyć kapliczkę wystawioną przed pierwszych mieszkańców Huty K:
Obrazek

Wstąpiliśmy na kilka cmentarzy wojennych i kilka łemkowskich.
Jednym z nich był odnowiony cm.w. 44 w Długiem,
innym w stanie wymagającym remontu "53" w Czarnem. Z tego zdjęcie tablicy z inskrypcją:
Obrazek

Kolejnym cm.w. 45 w Lipnej, który wyremontowała ekipa z Janem Majewskim. Borykali się tam z transportem pod górę z drogi na cmentarz.
Cm.w. 45:
Obrazek

Obejrzeliśmy mnóstwo kapliczek i krzyży. W niektórych rejonach jest ich zagęszczenie. Tak jest m.in. w okolicach Wyszowatki, Czarnego, Jasionki, Radocyny... Tam się pokręciliśmy, dużo poza szlakami, a jednym ze świadomych celów była aleja kapliczek w Jasionce (tej koło Krzywej). To stara droga wiejska, którą omijają szlaki. Droga ta prowadzi z Jasionki w kierunku pd.wsch. Trochę nas rozczarowała ta aleja, bo tylko dwie kapliczki są kompletne, reszta to tylko fundamenty, cokoły...

Na cmentarzu łemkowskim w nieistniejącej wsi Długie miałem namiary na pewien nagrobek z płaskorzeźbami z obu stron.
Zlokalizowałem go. Z przodu tak:
Obrazek
Z tyłu:
Obrazek

Zdjęcia robiłem smartfonem, przepraszam za jakość.
cdn.

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 13 maja 2020, o 16:01

Odwiedziliśmy jeszcze sporo ciekawych miejsc i obiektów.
Kilka cerkwi: Olchowiec, Kotań, Swiątkowa Wielka, Świątkowa Mała.
Z miejsc, których wcześniej nie odwiedziłem, to m.in.
- cmentarz w Rozstajnem, obok którego wielokrotnie przejeżdżałem,
- pomnik ofiar Thalerhofu na przełęczy między Jasionką, a Czarnem:
Obrazek

Zależało mi też być powtórnie na cm.w. 4 w Grabiu. Miałem tam do weryfikacji tablicę oraz inskrypcję na niej umieszczoną. O tej inskrypcji pisaliśmy na forum, a jej historia jest wciąż nie zamknięta.
Będąc autem w Grabiu i Ożennej przed zachodem słońca podjechaliśmy jeszcze w jedno miejsce:
pisano już na forum o odnowionej drodze z Krempnej przez Żydowskie, nad Ciechanią do Ożennej. Wiedziałem, że jest zamknięta od 1 IV do 31 VIII. Myślałem, że na całym odcinku, czyli od krzyżówki w Krempnej do krzyżówki w Ożennej. Okazało się jednak, że od strony Ożennej tą drogą legalnie można jeszcze pojechać ok. 2 km, czyli aż pod las na Grabskiej Górze. Piękny mieliśmy z tego miejsca zachód słońca.
Jeszcze mała ciekawostka. W Foluszu jest Dom Pomocy Społecznej. Oczywistym jest, że tam osobom niezatrudnionym wchodzić obecnie nie można. Zrobiono jednak jeszcze ostrzejsze ograniczenie: nie wolno chodzić chodnikiem wzdłuż płotu, chodnik jest odgrodzony. Chodzić można z drugiej strony jezdni.
To prawie wszystko. Prawie, ponieważ są miejsca które odwiedziłem, o nich nie wspominam z przyczyn, których niektórzy domyślają się.

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 6182
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: Comen » 13 maja 2020, o 18:14

A nie ma jakichś przypadków koronawirusa w Foluszu, bo wygląda to na kwarantannę. Np. w Prądniku Korzkiewskim takich środków nie podjęto, nie przypominam sobie, ale chyba nawet brama do obiektu była normalnie otwarta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5080
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: gar » 13 maja 2020, o 21:29

Udało się wejść do którejś z wymienionych cerkwi ?

Awatar użytkownika
salewiak
Administrator
Posty: 9880
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: salewiak » 13 maja 2020, o 21:55

Brakowało tutaj takich nietypowych relacji. Dzięki. (Y)

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 14 maja 2020, o 09:31

Comen pisze:
13 maja 2020, o 18:14
A nie ma jakichś przypadków koronawirusa w Foluszu, bo wygląda to na kwarantannę.
Nie wiem, nie wnikaliśmy. Parkowaliśmy po drugiej stronie i dalej szliśmy stroną przeciwną. Aut ok. 20, prawdopodobnie pracowników, bo byliśmy ok. godz. 7.
gar pisze:
13 maja 2020, o 21:29
Udało się wejść do którejś z wymienionych cerkwi ?
Nie. Nie szukaliśmy tej możliwości. We wcześniejszych latach byłem w cerkwiach tej okolicy w Kotani, Krempnej i Świątkowej Wielkiej. Nigdyw środku w Świątkowej Małej i Olchowcu.
Braliśmy pod uwagę wejście w Olchowcu, ale po zejściu z Kyjasza padało i nie szukaliśmy możliwości wejścia.
Carkiew w Olchowcu ma ciekawą historię ikonostasu. Tak w skrócie: widziałem na Facebooku stare zdjęcie tego ikonostasu z nietypową ikoną chramową (to zawsze ta prawa w dolnym rzędzie), na niej Matka Boska Orantka i najprawdopodobniej święty Mikołaj.
Już tego ikonostasu tam nie ma. W to miejsce jest nowszy. Zacząłem tropić gdzie jest ten stary ikonostas i wytropiłam: jest w cerkwi w wiosce Gaje. To na pn.wsch. od Przemyśla, blisko przejścia granicznego w Korczowej.
Przedstawiam zdjęcie tego ikonostasu (dawniej Olchowiec, obecnie Gaje) ze strony archidiecezjalnej, ikona chramowa po prawej:
http://www.archidiecezja-gr.opoka.org.pl/gaje002.JPG

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5080
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: gar » 14 maja 2020, o 13:02

W Olchowcu w środku byłem, ale załapałem się już na nowy ikonostas z tego co pamiętam.
Rzeczywiście - nietypowa ta ikona.

Awatar użytkownika
salewiak
Administrator
Posty: 9880
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: salewiak » 14 maja 2020, o 13:44

Też swego czasu byliśmy z Yoaną w Olchowcu w środku. Gdzieś w zbiorach mam nawet zdjęcia. Piękne miejsce.

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5080
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: gar » 15 maja 2020, o 13:31

Miejsca piękne. Dobrze, że dysponowałeś samochodem, bo komunikacją publiczną - szczególnie w obecnym czasie - nie zobaczyłbyś chyba nawet połowy tego.

Jan M.
Donator
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2017, o 08:37
Lokalizacja: Beskid Niski

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: Jan M. » 15 maja 2020, o 20:39

tadeks pisze:
10 maja 2020, o 21:56

...Darkowi postawiono na Magurze Wątkowskiej obelisk w czym swój duży udział miał nasz forumowicz Jan Majewski.
Ja też przywiozłem trzy kamienie...
Odzyskałem dostęp do konta (coś musiałem narozrabiać przy logowaniu, Salewiak to "wyprostował", dzięki) więc mogę odpisać.
Swój udział miałem, ale byłem jednym z wielu którzy byli zaangażowani w postawienie tego obelisku.
O kamieniu więcej pisaliśmy na forum BN.
Tadeks dzięki za kolejne kamyczki, ja też w końcu muszę wynieść kamienie z Osmołody (Ukraina), Monte Paterno (Szwajcaria) i najwyższego szczytu nad Seulem (Korea Południowa) które zabrałem z myśla o Darkowym kamieniu.
Te jeszcze podpisałem, ale chyba przestanę to robić, bo okazy z pustyni z Izraela i Jordani oraz kilku szczytów Dolomitów "dostało nóg" i zniknęło.

Na cmentarzu w Lipnej też byłem jednym z wielu..., główne prace wykonali członkowie Klubu PTTK "Orły" przy komendzie St. Policji w Wa-wie i pogranicznicy z Nowego Sacza. Przez to, że bliżej mieszkam, czasami łatwiej mogłem coś pomierzyć, lub zamontować. ;)

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 15 maja 2020, o 21:05

Jan M. pisze:
15 maja 2020, o 20:39
tadeks pisze:
10 maja 2020, o 21:56
Ja też przywiozłem trzy kamienie...
Tadeks dzięki za kolejne kamyczki,
Uzupełniając informuję, że moje kamyczki są: z Gór Kamiennych, Gór Sokolich i Jeseników (Czechy).

Jan M.
Donator
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2017, o 08:37
Lokalizacja: Beskid Niski

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: Jan M. » 15 maja 2020, o 22:04

salewiak pisze:
14 maja 2020, o 13:44
Też swego czasu byliśmy z Yoaną w Olchowcu w środku. Gdzieś w zbiorach mam nawet zdjęcia. Piękne miejsce.
Proboszczem w Parafii Polany obecnie jest Ks. Zbigniew, dawniej katecheta w mojej miejscowości.
Równy gość, mam priv. telefon gdyby trzeba było załatwić klucze do cerkwi.

Awatar użytkownika
evil
Donator
Posty: 923
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: evil » 16 maja 2020, o 07:53

Ooo, tadeks napisał relację :) Super.
Jan M. pisze:
15 maja 2020, o 20:39
Monte Paterno (Szwajcaria)
To w Szwajcarii też jest Monte Paterno? Byłam na M.P, ale w Dolomitach (Włochy).

Jan M.
Donator
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2017, o 08:37
Lokalizacja: Beskid Niski

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: Jan M. » 16 maja 2020, o 10:24

Sprawdziłem, z Monte Paterno jak wspominałem zmienił właściciela, tan do zaniesienia jest z Monte Tamaro (1960).

Awatar użytkownika
tadeks
Donator
Posty: 902
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Re: Relacja: Beskid Niski w czasie pandemii.

Post autor: tadeks » 16 maja 2020, o 11:10

Relację pisałem ogólną, nie chciałem być zbyt drobiazgowy, bo to rozmywa relację, więc o niektórych punktach mojego ostatniego pobytu w BN tylko wspomniałem,
jak o cm.w. 4:
tadeks pisze:
13 maja 2020, o 16:01
Zależało mi też być powtórnie na cm.w. 4 w Grabiu. Miałem tam do weryfikacji tablicę oraz inskrypcję na niej umieszczoną. O tej inskrypcji pisaliśmy na forum, a jej historia jest wciąż nie zamknięta.
Wiem jednak, że cmentarze wojenne jakieś tam zainteresowanie na forum wzbudzają, jest tu m.in. Jan M, to pozwolę sobie ten punkt rozszerzyć.
Kopiuję fragment mojego postu z forum austro-wegry.eu z VIII 2018r. z bardzo cennymi uwagami KG, wybitnego znawcy tych cmentarzy:
Cm.w. 4 w Grabiu...
Czy tablica doczeka się rekonstrukcji lub wymiany?
Cytuję wypowiedź (fragmenty) KG na ten temat umieszczoną na forum beskid-niski.pl:
Napis przewidziany na cmentarz nr 4 Grab znany jest z „Westgalizische...”:

Wollt Ihr die Opfer wägen dieses Krieges:
Zu Ruhm und Ehre in die andre Schale
Legt noch die Neugeburt der Völkerseele –
Und das Verlorne federt leicht empor !

Gdy cmentarz rekonstruowano, z lepszym lub gorszym (wieża) skutkiem, konieczne było uzupełnienie zdekompletowanej tablicy inskrypcyjnej. Dorobiono wówczas lewą jej część.
https://images83.fotosik.pl/354/211bff110d090999.jpg
Wykuto DIESES KR (przy czym zachowana jest też na drugim kamieniu część litery R ze słowa KRIEGES), a w wierszu trzecim pominięto LEGT NOCH, rekonstruując tylko DIE N, czyli fragment DIE NEUGEBURT.

Także po prawej stronie jest drobna różnica – dołożona litera E w słowie VERLORENE.

Nieduży fragment tablicy “od zawsze” leżał w trawie.
https://images81.fotosik.pl/355/cd0eb772cbe9691d.jpg
Pies, jak widać szkolony w sprawach cmentarnych inskrypcji, wskazuje nosem częściowo zachowany rodzajnik DIE wyrazu NEUGEBURT.

Kilka lat temu zwrócił mi uwagę piszący na tym forum (ale dawno nie widziany) tom1915, że przed bramką wala się fragment płyty z wyrazem, którego nie ma na tablicy.
https://images81.fotosik.pl/355/8b54d9aa3c89d7b3.jpg

Wszystko wskazuje na to, że Hans Hauptmann napisał w wierszu LEGT NOCH (dołóżcie jeszcze), natomiast wykuto słowa o znaczeniu intensywniejszym - WERFT NOCH (dorzućcie jeszcze).
Pech chciał, że akurat ten fragment się zapodział. Gdy w latach 90. uzupełniano napis, wyraz został pominięty.
Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś wykuje te 9 liter (oczywiście w wersji WERFT NOCH), przez co napis odzyska sens i graficzną symetrię.
Czy nadzieja, którą wyraził KG ma szansę ziścić się? Czy ktoś coś wie w temacie cm.w. 4 ?

Tydzień temu tam właśnie byłem i stwierdziłem, że cmentarz jest wyczyszczony i trochę podremontowany, jednak z tablicą nic się nie zmieniło. Ta tablica ze zmienioną inskrypcją wciąż tam jest zamontowana, a fragment pierwotnej tablicy wciąż leży przed bramą.