Najlepsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 11 lat!

W Gorcach wjechały walce i leją beton

Ciekawe miejsca w Beskidach Zachodnich, Gorcach oraz relacje z naszych wypraw.
Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11043
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

W Gorcach wjechały walce i leją beton

Post autor: Adler »

Popatrzcie, co szykują w Gorcach... :|
Dziesiątki kilometrów ubitych dróg dla rowerzystów mają powstać w Gorcach. Wjechały już tam walce i spychacze. Na szczytach lany jest beton na fundamenty pod wieże widokowe. - Gorce umierają dla pieszych turystów! - alarmują miłośnicy gór.

140 km ścieżek rowerowych

Gmina Ochotnica Dolna realizuje projekt "Enklawa aktywnego wypoczynku w sercu Gorców". Kosztuje blisko 3,5 mln zł i zakłada powstanie w górach oznakowanych ścieżek rowerowych na odcinku 140 kilometrów. Część zostanie poprowadzona po istniejących drogach asfaltowych i żwirowych, część trzeba będzie poszerzyć i utwardzić. Blisko 40 kilometrów dróg trzeba zbudować od podstaw. W tym celu w Gorce na wysokość 1000 metrów nad poziom morza wjechał już ciężki sprzęt.

Projekt przewiduje też powstanie czterech wież widokowych. Mają być drewniane, ale na czymś trzeba je usadowić. Dlatego na szczytach Lubania, Magurek, Suchego Gronia i Gorca leją fundamenty.Wyposażone w pulpit z prezentacją panoramy wieże mają zapewnić turystom schronienie w przypadku złej pogody. Na to, że będzie ich wielu, liczą władze Ochotnicy, a także ościennych gmin. - To atrakcja, która przyciągnie do nas pieszych, rowerzystów, a także narciarzy biegowych - mówi o projekcie Stanisław Jurkowski, wójt Ochotnicy Dolnej.

Tymczasem miłośnicy gór alarmują, że pomysł zniszczy przyrodę i zabije pieszą turystykę w części Gorców.

- Gmina osiągnie efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast przyciągać ludzi w dzikie jeszcze rejony gór, odstraszy ich poprawianiem natury - alarmuje Radosław Ślusarczyk, prezes Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

PTTK wycofuje się z projektu. "To niszczy przyrodę i zabija Gorce".

Partnerem projektu miało być Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Po zakończeniu jego realizacji miało przejąć opiekę nad nowo powstałymi ścieżkami. Właśnie się z tego wycofało.

- Ten pomysł niszczy przyrodę i zabija Gorce dla pieszych - uważa Jerzy Kapłon, szef Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie.

Przestrzega, że nowe ścieżki rowerowe przetną szlaki migracji zwierząt z Gorców w Beskid Sądecki i Pieniny, co grozi zanikiem ich populacji. Wreszcie, że pędzący z góry z zawrotną szybkością rowerzyści przepędzą ze szlaków turystów. Bo ścieżki dla jednych i drugich mają być wspólne. - Kto będzie chciał chodzić po górach i co chwila uskakiwać przed rowerem? - pyta Kapłon.

Gorczańscy turyści już teraz uskakują przed pędzącymi na nich motocrossowcami. Ci, łamiąc prawo, wjeżdżają do lasów i pędzą po ścieżkach na złamanie karku, oblepiając śmierdzącym kurzem spalin rosnące obficie przy ścieżkach pyszne maliny i borówki.

W miniony weekend część wędrujących na Lubań pieszych - zwłaszcza tych z dziećmi - przerażona nagle wyłaniającymi się zza zakrętu warczącymi motorami, zawracała ze szlaku. A ekolodzy alarmują: poszerzone i utwardzone pod rowery drogi przyciągną w Gorce jeszcze więcej motorów i quadów.

Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, podziela obawy: - Takie rozwiązanie będzie dla nich pokusą. Utwardzanie i poszerzanie szlaków jest nieporozumieniem. W Gorcach najcenniejsza jest dzikość. I piesi, i rowerzyści cenią je sobie właśnie za obecny charakter.

Ale do władz gminy te argumenty nie przemawiają.

- Ścieżki będą wyraźnie oznakowane, że przeznaczone są dla pieszych, rowerzystów, a zimą narciarzy. Oczywiście może się zdarzyć, że wjadą na nie nielegalnie motory, quady czy nawet samochody terenowe, ale odpowiednie służby wtedy je ukarzą - mówi z przekonaniem wójt.

Rzecz w tym, że "odpowiednie służby" - czyli policja i straż leśna - od lat nie radzą sobie z problemem. Organizowane przez nich sporadycznie patrole owocują zaledwie kilkunastoma mandatami rocznie. Garstka złapanych na złamaniu prawa płaci symboliczne mandaty od 200 do 500 zł. Leśniczy z nadleśnictwa w Krościenku opowiada nam, że okoliczne lasy i wytyczone w nich szlaki rozjeżdżają głównie miejscowi, którzy żyją ze sobą po sąsiedzku. Jak tu wlepić mandat synowi sąsiada? Trudno wlepić komukolwiek, bo pojazdy nie są rejestrowane i nie zatrzymują się grzecznie na wezwanie. Teraz prócz nielegalnych motorów na turystów mają pędzić legalnie rowerzyści.

Koniec inwestycji w Gorcach: październik 2015 r.

Ponad 2,6 mln zł na inwestycję dała Unia Europejska, 864 tys. zł to wkład własny gminy. Prace mają być zrealizowane do października tego roku.

Wszystko jest legalne. Rowerowe ścieżki mają powstać w paśmie gorczańskim nad Ochotnicą. Leży ono poza otuliną Gorczańskiego Parku Narodowego. Ten utworzony w 1981 roku chroni jedynie centralną część gór. Z naszych informacji wynika, że pierwotnie projekt miał wchodzić w część Narodowego Parku, ale stanowczo sprzeciwił się temu jego dyrektor Janusz Tomasiewicz. Nieoficjalnie wiemy, że on również krytycznie odnosi się do projektu, ale nie chce się w tej sprawie wypowiadać w mediach. Za to koresponduje z wójtem od marca. Koresponduje również z PTTK. Tyle że żaden z krążących tam i z powrotem listów nie był w stanie zatrzymać inwestycji.
źródło: krakow.gazeta.pl

Co o tym sądzicie?
Podzielacie opinię jednych, czy drugich? <mysli>
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7185
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

W Gorcach wjechały walce i leją beton

Post autor: Comen »

W Gorcach już miałem "przyjemność" spotkania z quadami i raczej nie jest to zbyt miłe sąsiedztwo. Wizja, że piękne grzbietowe polany z pasterskimi szałasami oraz urocze świerczyny mają być przecięte asfaltówkami zdecydowanie mi nie pasuje. Tak jest już pewnie w wielu częściach Sudetów czy w Beskidzie Śląskim i sprawia wrażenie przeinwestowania. Wieże widokowe? Pytanie tylko czy na Lubaniu taka wieża jest potrzebna skoro i tak widać prawie dookoła. Szczyt Gorca jest zalesiony, ale poniżej jest polana Gorc Kamienicki z uroczym widokiem na Turbacz i dolinę Kamienicy, więc czy na pewno istnieje konieczność stawiania tam takich konstrukcji. Pytanie jeszcze jakie to będą wieże, bo jak znam życie wszystkie na jedno kopyto w kształcie a la Biskupin czy też strażnicy zbójcerzy. Zastanawiam się co na ten pomysł mówi Park Narodowy?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/