Najlepsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 11 lat!

Anons noclegowy

Hotele, hostele, pensjonaty, miejsca noclegowe - adresy/opinie.
Regulamin forum
Ogłoszenia komercyjne/reklamy - odpłatne.
Kontakt: admin@turystycznie-forum.pl
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7276
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Anons noclegowy

Post autor: Comen » 24 sty 2020, o 13:47

W dobie Google Translator mieszane biznesy zagraniczne rezygnują z profesjonalnych tłumaczeń na rzecz kliknięcia w klawisz komputera. Efekty tego są takie jak w anonsie pewnej willi na polskim wybrzeżu. Fragment:
Ciesz się Morzem Bałtyckim
Punktem kulminacyjnym naszego zakwaterowania jest wyraźnie lokalizacja. Nasza willa znajduje się 800 m od plaży nad Morzem Bałtyckim i jest w odległości krótkiego spaceru w ciągu kilku minut. Z daleka od wielkiego miasta i przemysłu możesz tu zabić. Jako uzdrowisko Mielenko wciąż jest cenną wskazówką na portalach turystycznych, dzięki czemu można jeszcze lepiej cieszyć się opuszczonymi, piaszczystymi plażami. Czy podróżujesz rowerem? Główny! Wzdłuż plaży znajdują się ścieżki rowerowe. (Więcej o Bałtyku)
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Adler
Administrator
Posty: 11189
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Anons noclegowy

Post autor: Adler » 26 sty 2020, o 23:04

W mojej pracy zawodowej odradzam wszystkim korzystania z Google Translatora. Już dawno bowiem przestały mnie dziwić te z automatu "wyciągnięte" krzaki.
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7276
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Anons noclegowy

Post autor: Comen » 27 sty 2020, o 09:26

Natomiast dość ciekawe jest jaki to wyraz niemiecki czy też może angielski oznacza zarówno wypocząć jak i zabić?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Adler
Administrator
Posty: 11189
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Anons noclegowy

Post autor: Adler » 27 sty 2020, o 12:18

Może chodziło o angielskie "to kill time", tudzież niemieckie "die Zeit totschlagen". W obydwu przypadkach zabrakło słowa "czas" w tekście. Język potoczny.