kataton pisze: 3 mar 2026, o 22:01
A jeśli jest, to ile?
W Polsce też ostatnio spory bałagan z tymi dopłatami.
Wiem, że na Śląsku dopłata (bodajże dycha) jest nawet wówczas, gdy jest biletomat (a nie ma kasy). Gdzieś jeszcze? Bo w Polregio CHYBA wciąż kluczowa jest czynna kasa.
Nie wiem ile biorą Słowacy gdy jest czynna kasa.
W KŚ rzeczywiście jest 10 zł dopłaty o ile biletomat jest sprawny (ostatnio z tym jest ciut lepiej).
Comen pisze: 4 mar 2026, o 08:44
A można kupić bilet online?
Teoretycznie tak, a w praktyce wygląda to marnie. Ja teoretycznie bilet kupiłem, ale nie dotarł. Przy drugiej próbie w pociągu połączenie zerwane. Przy trzeciej system nie współpracuje. Konta użytkownika na ich stronie nie mogę założyć, bo twierdzą że moje dane są błędne (oni wiedzą lepiej). Czekam jeszcze dziś na podgląd z banku, bo może się okazać, że biletu nie ma a kasę ściągnęło.
A dziś jest opcja, że będzie podobny cyrk, bo w Hronskim Benadiku też się kasy nie spodziewam .... Ale może załapię się na jakiś autobus.
Koleje Małopolskie od marca podwyższyły ceny biletów. Fakt, że były tańsze niż w innych regionach, zwłaszcza w porównaniu ze Śląskiem (Dolnym, ale i na Górnym było drożej).
Teraz bilet Tarnów - Kraków kosztuje 23 złote. Dla porównania bilet na intercity bez promocji 27.
Gdy po wyborach nowy - stary prezes uwalił promocyjne bilety, argumentował to tym, że IC nie może być konkurencją dla przewozów regionalnych. Na szczęście promki wróciły (przynajmniej teraz, poza sezonem), więc nie ma problemu, żeby z parodniowym wyprzedzeniem kupić bilet na tej trasie za 15 zł (zwłaszcza w kierunku wschodnim, a SKPL standardowo na tej trasie kosztuje 14,85), a z większym - nawet za 9.
Bilety na autobusy KMŁ też poszły w górę. I nadal nie są zintegrowane z kolejowymi.
do Nowego Sącza 18,80. IC 2 dni przed wyjazdem kupiłem za 12. Tutaj akurat czas przejazdu i tak jest podobny. Pociągi od Tarnowa puściutkie, w stronę Krk trochę więcej luda.
Nieoczywista i raczej mało znana, ale bardzo przyjemna widokowo czeska trasa: Uhorsky Brod - Bojkovice - Bylnice/Brumov (nie mylić z Broumovem). Jechałem od Bojkovic i mi się bardzo podobało. Trasę obsługuje Arriva.
Zdecydowanie karpackie w klimacie niewysokich Beskidów czy naszych pogórzy. Droga jezdna prowadzi przez wsie, a linia kolejowa ponad tym wszystkim, więc ogląda się tereny prawie bezludne i bardzo miłe dla oka (przynajmniej dla mnie).
W Macedonii linie kolejowe to rzadkość. Ze Skopje odjeżdża w ciągu całego dnia około 15 pociągów. Nawet gdybym chciał to nie za bardzo jest się gdzie wybrać na 2-3 godzinki. Stacja kolejowa w stolicy to przykład gigantomanii w fazie upadku, ale kasa biletowa działa.
Ciekawostka.
Bilet nad morze bezpośrednio (Pendolino) można kupić dużo wcześniej niż regulaminowe 30 dni. Pendolino łączone z IC (1 przesiadka) już tylko na 30 dni przed terminem wyjazdu.
RegioJet poinformował, że będzie obsługiwał połączenia krajowe na polskim rynku tylko do 3 maja. „Z przykrością informujemy, że RegioJet zakończy swoją działalność na polskim rynku krajowym. Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników. Obecna sytuacja – w tym blokowanie infrastruktury, ograniczenia sprzedaży oraz drapieżna polityka cenowa – zagraża stabilności ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach” – napisał przewoźnik w oświadczeniu. Międzynarodowe połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga będą nadal obsługiwane.
W sumie nawet nie zdążyłem skorzystać z usług tego przewoźnika. Chociaż ekspres Przemyśl-Praga/Budapeszt/Monachium/Wiedeń to może i ich przedsięwzięcie. Czeskie wagony przedziałowe z wtyczkami wysoko przy oknach jakoś nie budzą mojego entuzjazmu zwłaszcza jak miejsce ma się w środku albo przy drzwiach.
Wczoraj byłem natomiast świadkiem dość absurdalnej sytuacji, gdy w Zawierciu zamiast opóźnionego pociągu Poznań - Kraków zaparkował sobie RegioJet - a jakże - do Krakowa.
Oczywiście ludzie niepodróżujący na co dzień wchodzili - wszak wszystko się mniej więcej zgadzało i tylko dłuższy czas postoju i niemożność znalezienia wagonu o takim a takim numerze wyprowadzały ich z błędu.
Naturalnie nie obyło się bez przekleństw i utyskiwań o nienormalnym kraju i rozmaitych spółkach. Jest monopol - źle, jest konkurencja - jeszcze gorzej.
Sensu intencjonalnego powielania trasy z żadnej ze stron nie widzę, bo RJ leciał pewnie CMK-ą, a Zawiercie nie jest metropolią, na której wsiadają tłumy, ale wyszło dość niefortunnie.
Stara trasa, chociaż kiedyś leciała nie przez Stradom, tylko Częstochowę (wtedy Osobową) - i aż do Przemyśla. Pewnie inną trasą od Poznania, ale już nie pamiętam.
gar pisze: 29 kwie 2026, o 20:33
Poznań - Kraków przez Zawiercie. Ciekawa koncepcja, ale koleje potrafią zaskoczyć.
Pociągi z Poznania jadą teraz nawet trzema trasami: Przez Wrocław, Opole i Katowice, Przez Ostrów Wielkopolski, Lubliniec i Częstochowę a także Przez Konin, Łódź, Tomaszów Mazowiecki i fragment CMK. Wydaje mi się, że mogliby jeszcze wykorzystać fragment magistrali węglowej od Zduńskiej Woli pod Częstochowę, tylko nie wiem czy jest do niej łącznik od strony Poznania.