Znajomości z podróży

Ogólne dyskusje o turystyce.
mini

Znajomości z podróży

Post autor: mini » 6 sty 2011, o 19:53

Mam takie szczęście do spotykania ciekawych osób w czasie podróży. Dzięki nim czas bardzo szybko ucieka i nie wiadomo kiedy docieramy do celu. Raz jechałam z Norweżką, a ostatnio z Japończykiem studiującym we Francji. Ciekawa jestem czy inni "turystyczni" też tak mają?:)

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11329
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Post autor: Adler » 6 sty 2011, o 19:56

Ja z kolei poznałem w Niemczech Palestyńczyka, który miał w zwyczaju jadać (jakiś rytuał) szkło...

mini

Post autor: mini » 6 sty 2011, o 19:59

Ostry gość z niego;)

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 6 sty 2011, o 22:08

Ja tam nie lubię, gdy ktoś przeszkadza mi w podróży, gdy akurat śpię lub twórczo gapię się przez okno. Tym niemniej, gdybym spotkał tego Palestyńczyka, co to papusia szkło, to bym mu je zabrał.
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

Awatar użytkownika
Yoana
Posty: 1837
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: Yoana » 6 sty 2011, o 22:38

Abderyta pisze:Ja tam nie lubię, gdy ktoś przeszkadza mi w podróży
Ja podobnie... generlanie podczas jazdy np. autobusem lub pociągiem (co bardzo lubię) nie przepadam za jakimikolwiek próbami nawiązywania rozmów ze strony innych osób. Wolę sobie sama jechać i podziwiać przyrodę przez okno.

W sumie to można też liczyć na to, że pozna się kogoś interesującego :)
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek

mini

Post autor: mini » 7 sty 2011, o 18:38

Ja też lubię patrzeć przez okno...zawsze wtedy mam mnóstwo refleksji,ale czasami rozmowa staje się tak interesująca, że zapominam o tym oknie i przyrodzie;)

Awatar użytkownika
Faco
Posty: 29
Rejestracja: 7 sty 2011, o 13:50
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Faco » 7 sty 2011, o 20:50

Mi tam obojętnie czy sam czy towarzystwo...zazwyczaj moje podróze to extreme,więc nie ma czasu na rozproszenia uwagi.

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 7 sty 2011, o 22:39

-> Mini

A o czym była najbardziej interesująca z rozmów podczas podróży?

-> Faco

Czy podróże extreme odbywają się w pojedynkę czy w szerszym gronie?
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

mini

Post autor: mini » 9 sty 2011, o 21:20

Abderyto,
Rozmowa w języku francuskim na temat kultury japońskiej, polskiej i francuskiej:)

Awatar użytkownika
Faco
Posty: 29
Rejestracja: 7 sty 2011, o 13:50
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Faco » 9 sty 2011, o 22:45

Abderyta zależy od wyprawy i jaki jest cel.

rabit
Posty: 200
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: rabit » 10 sty 2011, o 15:10

Mini..:)napewno kultura japonska jest ciekawa zwlaszcza samurajskie miecze:)..

mini

Post autor: mini » 10 sty 2011, o 20:20

To zależy, kto się czym interesuje mój drogi;)

rabit
Posty: 200
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 19:47
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: rabit » 11 sty 2011, o 12:36

Mini a ty jestes zainteresowana samurajskimi mieczami?:)

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11329
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Post autor: Adler » 11 sty 2011, o 17:17

rabit pisze:a ty jestes zainteresowana samurajskimi mieczami?:)
A co to ma wspólnego z tematem wątku?

mini

Post autor: mini » 11 sty 2011, o 18:28

Temat wątku to się coś nie bardzo rozwija...zdaje się, że większość turystycznych podróżuje w milczeniu...lub w samotności...można i tak

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 13 sty 2011, o 12:35

Spotkałem kiedyś w pociągu rodaka, który w 1976 roku płynął statkiem z polską banderą i nie-polską załogą do Stanów Zjednoczonych na obchody dwusetnej rocznicy Deklarejszynu Independencji - że tak, wiedziony współczesną modą lingwistyczną (vide słowa "iwent", "dedlajn" czy "dizajn") napiszę.

Płyną sobie chłopcy po Atlantyku, aż nagle widzą łódkę, w której wiosłuje jakiś facet. Łódka podpływa do statku, wiosłujący patrzy na banderę i wrzeszczy: "K..wa! Polacy!".
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

mini

Post autor: mini » 15 sty 2011, o 12:34

Naszych to zawsze po przedrostkach i innych przyrostkach zawsze można poznać...;)
A to mi przypomniało własną historię, kiedy wracałyśmy z koleżankami z warsztatów w Genewie, na przystanku (bo uwaga- to była 30-godzinna podróż "życia" - autobusem;)) spotkałyśmy rodaka, który tam "funkcjonował" i tak oto mniej więcej ucieszył się jednym zębem w szerokim uśmiechu: "Jak miło zobaczyć Polki..."a od słowa do słowa wyszło, że nawet języka nie zdołał się nauczyć, bo pracuje z samymi Polakami..straszna reprezentacja naszego pięknego, jakby nie było kraju...

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 15 sty 2011, o 22:00

-> Mini

Twoja anegdota z kolei przypomniała mi, że kiedyś czytałem wywiad - nie pamiętam, z kim (przypuszczam, że był to jakiś socjolog lub psycholog społeczny). Opowiadał, jak podczas zagranicznego urlopu stał sobie z rodziną na jakimś placu i rozmawiał po naszemu, aż nagle stojący całkiem niedaleko ich Murzyn, który usłyszał nasz język, zawołał: "Poland! Poland! K..wa! K..wa!".
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11329
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Post autor: Adler » 15 sty 2011, o 22:06

Dodam, że w Hurghadzie (Egipt) na każdym kroku słyszałem na terenie hotelu wsród pracujących tam Arabów polskie: "Sxxxx muchy, będzie wiosna" i "Kxxxx mać".

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 15 sty 2011, o 22:58

A mówi się, że język polski jest trudny. A z powyższych przykładów wynika, że nawet Murzyni i Arabowie szybko go "łapią".

PS. Powyższy wtręt wyjątkowo nie wynika z rasizmu, jeno z faktu, że Murzyni i Arabowie na ogół od małego uczą się języków innych niż indoeuropejskie. A wiadomo, najlepiej przyswajamy język jako dzieci.
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

mini

Post autor: mini » 16 sty 2011, o 16:41

Swoją drogą, też kiedyś słyszałam Niemców, którzy rozmawiali w swoim języku, a że nie znam niemieckiego, "k..wa" doskonale dało się zrozumieć;)
Jeszcze dojdziemy do wniosku, że mamy w zasobie naszego pięknego języka najpopularniejsze słowo na świecie;)

Abderyta
Posty: 851
Rejestracja: 10 paź 2010, o 16:51
Lokalizacja: GieKSogród/Jaskółcze Gniazdo

Post autor: Abderyta » 16 sty 2011, o 17:48

Może ci Niemcy mówili, że za zakrętem (die Kurve) stoi - jak w znanym dowcipie - pies z dwoma k.......
"Oryginalność jest jedyną rzeczą, której użyteczności nie mogą pojąć nieoryginalne umysły” <John Stuart Mill, "O wolności">

mini

Post autor: mini » 16 sty 2011, o 17:59

hm..możliwe, możliwe...ale wróćmy do tematu...;)