Nieobecni niech żałują, że ostatecznie nie zdecydowali się na przyjazd.
Tradycyjnie zachowujemy chronologię wydarzeń...
Piątek 12.09.2014
Na ten dzień zaplanowane były dojazdy na miejsce.
Yoana jako pierwsza przybyła z Rzeszowa i czekała w Starym Domu Zdrojowym w Wysowej. Tam też wspólnie zjedliśmy kolację. Mnie nawet sprawnie poszło w pracy, więc dojechałem na miejsce ok. 19.00.
Nieco później przybyli Comen i Creamcheese. Najpóźniej stawiła się Remi. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami w piątkowy wieczór nie zaplanowaliśmy wspólnego spotkania. W pierwszą noc zbieraliśmy siły na dwa, jak się później okazało, pełne wrażeń dni... <skromny>
