Postaw mi kawę na buycoffee.to
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!

Podkarpacki kącik czytelniczy

Ciekawe miejsca na Podkarpaciu.
Regulamin forum
Ogłoszenia komercyjne/reklamy - odpłatne.
Kontakt: adminturystycznie@icloud.com
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

Podkarpacki kącik czytelniczy

Post autor: lucyna »

Wczoraj byłam w bardzo urokliwym miejscu, w Obniżeniu/Dolinie Górnego Sanu (tzw. worek bieszczadzki), w stadninie koni huculskich w Tarnawie i na ścieżce dydaktycznej Tarnawa-Dźwiniacz. Bardzo lubię bywać w stanicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego, tu przebywają ogiery i wałachy tej rasy koni "górskich". Część zwierzaków znam, prawdę powiedziawszy hucułki fascynują mnie i ciągle zaskakują. Może nie są tak piękne jak araby ale na pewno są charakterne, zmyślne, pomysłowe, żywotne, spokojne, wytrwałe i przeważnie dobrze nastawione do ludzi. Mają dobrą pamięć, Lemur i Ony najczęściej pracujące z grupami rozpoznają mnie mimo tego, że bywam tam kilka/kilkanaście razy w sezonie. One lubią kontakt z ludźmi, lubią z nami współpracować. Przekonałam się o tym wczoraj, gdy Ony bezczelnie kazał mi zbierać jeden z jego ulubionych przysmaków czyli kwiaty mniszka lekarskiego (mleczu). Co chwila pokazywał mi głową, że tam rosną. Każdy koń ma swoją osobowość i charakter. Lemur jest dość władczy, mądry, pracowity, wie, że jest ulubieńcem Opiekunki. Ony to raczej inteligentny leń o wyjątkowym apetycie. Szarak jego imię mówi o nim wszystko, przeprasza, że żyje, ciągle wstydzi się i stoi w kąciku. Jurand to raczej zawadiaka, obibok, który w zaprzęgu lubi gro pracy zrzucać na Lemura. Oczywiście koni jest znacznie więcej. Niedługo, do Tarnawy trafią półroczne ogierki, które zostaną odłączone od matek. Moim zdaniem bezwzględnie należy zapoznać się tymi zwierzakami, szczególnie polecam tę okolice gościom mającym małe dzieci. Dla nich to wyjątkowa radocha. Wczoraj przez chwile obserwowałam małego chłopca, nie mógł się doczekać jazdy konnej. Gdy konie były przygotowywane (czyszczone, szczotkowane itd) on ciągle pytał się: no kiedy wreszcie.
W 2009 r. BdPN wydał ciekawy informatorek poświęcony koniom huculskim. Są w nim zawarte podstawowe informacje o hucułach, stadninie i turystyce konnej na terenie naszego parku narodowego. Informatorek budzi mój niedosyt, jest napisany w sposób bardzo ciekawy aczkolwiek bardzo lakoniczny. Uwielbiam słuchać pogawędki Magdy (opiekunki koni), hucuły to temat rzeka. Szkoda, że Park nie wydał żadnej monografii dotyczącej Hodowli Zachowawczej Koni Huculskich.
Jak wspomniałam ta książeczka kieszonkowego formatu to mini skarbnica wiedzy o tych koniach, jest tu kilka słów o ich pochodzeniu, cechach charakterystycznych w tym maści, pokroju, celach hodowli, utrzymaniu populacji, programie hodowlanym. Gro miejsca zajmuje omówienie oferty turystyki konnej i przedstawienie tras.
Informatorek, ładnie ilustrowany jest moim zdaniem wart polecenia.

Spis treści
Koń huculski
Turystyka konna

http://www.bdpn.pl/index.php?option=com ... Itemid=107
http://www.bdpn.pl/index.php?option=com ... Itemid=174

Tytuł: "Hucuły w Bieszczadzkim Parku Narodowym Informator"
Autor: Agnieszka Bordzoł, Magdalena Suwała
Wydanie: I
Stron: 19
ISBN: 978-83-88505-07-2
Wydawnictwo: Bieszczadzki Park Narodowy
Ustrzyki Górne 2009

"Bieszczadzki Park Narodowy chroni dziką przyrodę Karpat wschodnich i elementy kultury regionu. Jednym z zadań Parku jest zachowanie koni rasy huculskiej w miejscu ich historycznego występowania. Te niewielkie koniki górskie są rasą rodzimą dla Karpat, zaś nazwę wywodzą od górali - Hucułów - dla których te konie odgrywały bardzo ważną rolę w życiu codziennym.
Pierwsza wzmianka o koniach huculskich pochodzi od Dorohostajskiego, który w wdanej w 1603 roku "Hippice ..." wspominał o koniach górskich z Karpat, wspaniale sprawdzających się w najtrudniejszych nawet warunkach. Do połowy XIX wieku, poza terenami rdzennej Huculszczyzny, konie nie budziły wśród użytkowników i hodowców większego zainteresowania. Znano je i użytkowano tylko we wschodnich Karpatach - w dolinach Prutu, Czeremoszu, Putyły, Suczawy.
Pochodzenie koni huculskich nie jest do końca zbadane. Można się doszukać w nich cech koni tatarskich, tureckich, orientalnych, koni Przewalskiego, a także noryckich.
Rasa ta kształtowała się głownie pod wpływem środowiska - ostrego klimatu górskiego, ubogiej paszy i prymitywnych warunków bytowania. Konie huculskie, znane ze swojej dzielności, doskonale sprawdzały się w różnych formach użytkowania. Pierwotnie służyły góralom jako konie juczne i wierzchowe, potem także jako konie zaprzęgowe.
W 1856 roku w Łuczynie powstała stadnina na potrzeby hodowli koni użytkowanych jucznie w wojsku. W Kosowie, na ternie galicyjskiej Huculszczyzny, powstała w 1891 roku pierwsza stacja ogierów. W 1899 roku odbyła się pierwsza wystawa koni huculskich. W 1925 roku, w Polsce, powstał Związek Hodowców Koni Huculskich. [...]"
http://www.przewodnik.net.pl
Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 16285
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06

Post autor: Adler »

Ciekawy informator.
Brakowało tej tematyki na na naszym forum.
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych

Post autor: lucyna »

Pogranicze polsko-ukraińskie fascynuje wiele osób. Lokalna Organizacja Turystyczna "Beskid Niski" wytyczyła kilka bardzo ciekawych szlaków transgranicznych umożliwiających przeciętnemu turyście zapoznanie z wyjątkowymi atrakcjami turystycznymi pogranicza. Znam te trasy i z całego serca je polecam. Wiodą one przez Pogórze Dynowskie, Beskid Niski, przez polskie i ukraińskie Góry Sanocko-Turczańskie i Bieszczady. Dzięki nim można zapoznać się z wielowiekowym dziedzictwem kulturowym naszego regionu.
"Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych Powiat Krośnieński-Rejon Samborski" pozwala poznać walory przenikających się kultur wschodu i zachodu, rejon wieloetniczny, wielowyznaniowy.
Przedstawia dwa regiony: ziemię krośnieńską i ziemię samborską: ich historię, sławnych ludzi, słynne rody, środowisko naturalne, obszary chronione, zabytki, muzea, bazę turystyczną: noclegowo-gastronomiczną, szlaki i ścieżki dydaktyczne, charakterystyki miejscowości. Posługiwałam się tym przewodnikiem na Ukrainie w Samborze. Spełnił moje oczekiwania. Bardzo dobre źródło wiedzy o "Szlaku Naftowym" i "Szlaku śladami Aleksandra Fredry". Przewodnik ma ciekawą wkładkę zwierającą kilkanaście zdjęć. Jest "dwujęzyczny" polsko-ukraiński.
Publikacja została wydana na zlecenie Starostwa Powiatowego w Krośnie. Jest bezpłatna.

Spis treści
Powiat Krośnieński
Przewodnik po "Szlaku Naftowym"
Przewodnik po "Szlaku - Śladami Aleksandra Fredry"
Ziemia Samborska

Tytuł: "Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych Powiat Krośnieński - Rejon Samborski"
Autor:
Wydanie: I
Stron: 95
ISBN: 83-60088-10-1
Wydawnictwo: Starostwo Powiatowe w Krośnie
Krosno

"Ziemia Samborska" Anatolij Kadniczański str. 31
"Ziemi Samborska chlubi się historią i współczesnością oraz ludźmi, którzy na tej ziemi się urodzili. Właśnie z Sambora wywodzi się wiele znanych ludzi okresu XV-XVIII wieku, wśród nich utalentowany uczony i poeta Grzegorz Samborczyk (1523-1573), wybitny ukraiński malarz XVI wieku Fedusko, absolwent Akademii Kijowsko-Mohilańskiej i profesor Moskiewskiej Akademii Słowiano-Greko-Łacińskiej Piotr Koniuszkiewicz (1705-1775).
W pobliżu Sambora, na prawym brzegu Dniestru leży wieś Kulczyce, z której pochodził Piotr Sahajdaczny - hetman kozactwa zaporoskiego i Jerzy Franc-Kulczycki - uczestnik Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 r. Z Kulczyc wywodzi się też kilku współczesnych uczonych, działaczy społecznych i religijnych.
UNESCO ogłosiło rok 1987 rokiem samborszczanina Łesia Kurbasa, z okazji 100-lecia jego urodzin.
Według przepuszczeń, zamieszczonych w artykule Wsewołoda Gorniatkiewicza "Pochodzenie nazwy miasta Sambora", miasto znajduje się na miejscu dawnego grodu Pohonicz, do którego przenieśli się mieszkańcy zburzonego przez Tatarów Sambora (obecnie Starego Sambora).
Dokładna data założenia Pohonicza jest nieznana. Podczas prac rolnych , przeprowadzonych w 1929 r. na brzegu Młynówki, znaleziono dwa dzbanki gliniane z przedmiotami z brązu (siekiery, sierp, bransoletki, naszyjniki), pochodzące z IX-VIII wieku pne. W tym samym miejscu ekspedycja archeologiczna Akademii Nauk USSR w 1946 r. odnalazła ślady mieszkańców epoki brązu - z drugiej połowy drugiego tysiąclecia pne.
Na terenie Muzeum "Bojkowszczyzna" "Ekspedycja Górnodniestrzańska Instytutu Ukrainoznawstwa NAN Ukrainy pod przewodnictwem Oresta Korczyńskiego, w październiku 1995 r. na głębokości 2 m 90 cm odnalazła fragmenty ceramiki z XII wieku. Świadczyło to, że Sambor jest starszy o dwa stulecia od ogólnie przyjętej daty jego założenia. Badacze historii reprezentują różne poglądy na temat pochodzenia nazwy miasta Sambor. Obecnie znamy prawie 10 wersji. [...]"
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Dzikie rośliny jadalne Polski Przewodnik survivalowy"

Post autor: lucyna »

Moje biurko jak zwykle "zawalone" jest książkami. Ta, którą chcę Wam przedstawić wygląda jak Kopciuszek wśród księżniczek. "Dzikie rośliny jadalne Polski Przewodnik survivalowy" Łukasza Łuczaja to opracowanie niezbędne każdemu chaszczakowi. Ja posiadam wydanie drugie-poszerzone. "Książka zawiera informacje na temat wszystkich potencjalnie jadalnych roślin Polski, w sumie ponad tysiąca gatunków. Większość z nich autor jadł osobiście". Przewodnik składa się z dwóch części: zasad doboru i zbioru roślin i alfabetycznie ułożonego opisu roślin. Wzbogacono ją rysunkami i nielicznymi kolorowymi fotografiami. Podano także kilkanaście przepisów kulinarnych. Proszę pamiętać o jednym, każdy z nas inaczej reaguje na pokarm. Przekonałam się o tym na pewnym szkoleniu prowadzonym wprawdzie przez botanika Adama Szarego ale skład grupy był specyficzny, prawie sami fachowcy od biologii przeróżnych specjalności. Jak zwykle na tego rodzaju terenowych spotkaniach Koledzy szkolili mnie i "pasłam się" zjadając przeróżne rośliny. W pewnym momencie sięgnęłam po młodziutką roślinkę uchodzącą wg. dr Łuczają za jadalną. Adam odradzał, ale uparłam się i trochę jej zjadłam, resztę wyrwała mi z ręki Jola Harna (biolog specjalistka od Bożej apteki). Po chwili zaczęły się sensacje, źle poczułam się. Grzesiek Sitko z właściwym sobie tylko podejściem do mnie powiedział z flegmą w głosie: teraz zapamiętasz na całe życie, nie wszystko co może jeść Łukasz może jeść Lucyna.
Książkę polecam nie tylko miłośnikom Karpat Wschodnich. Dlaczego więc w tym wątku? Autor mieszka na Podkarpaciu, na terenie Pogórza Dynowskiego.

Polecam stronę Autora:
http://www.luczaj.com
Na stronie przedstawiono kilka najsmaczniejszych roślin. Część z nich używam w kuchni. Każdemu smakoszowi polecam moje ulubione warzywo czosnek niedźwiedzi. Pyszne są także szparagi Kozaków czyli pałka wodna.

Spis treści
Wstęp
Ostrzeżenie
Skład roślin
Nasiona i suche owoce
Owoce
Części podziemne
Liście i łodygi
Kalendarz
Jak zbierać i przygotowywać jedzenie
drzewa jako pokarm
Od czego zacząć
Przegląd gatunków jadalnych
Literatura
Indeks łacińskich nazw rodzajowych
Indeks nazw rodzin

Tytuł: "Dzikie rośliny jadalne Polski Przewodnik survivalowy"
Autor: Łukasz Łuczaj
Wydanie: II poszerzone
Stron: 268
ISBN: 83-904633-6-9
Wydawnictwo: CHEMIGRAFIA
Krosno 2004

str. 228-229
"TATARAK (obrazkowate, Araceae )
Tatarak jest prawdopodobnie przybyszem z Azji, jak głosi wieść gminna rozprzestrzenił się wraz z najazdami Tatarów, którzy wkładali jego kłącza do bukłaków dla polepszenia aromatu wody. Zagubione przy nabieraniu wody kłącza dały początek nowym europejskim populacjom. Obecnie jest on dość pospolity w całej Polsce, na brzegach stawów i jezior. Poza Eurazją występuje także w Ameryce PN.
Cała roślina ma swoisty silny zapach, przypominający trochę mandarynki (pomijając zapach gnijącego mułu jeziornego przy wyciąganiu). Zawdzięcza go obecności olejku lotnego, bogatego w azaron, substancji o właściwościach antybiotycznych, także lekko toksycznej. Tatarak ma działanie moczopędne, napotne, stymulujące, pobudzające czynności żołądka i wzmacniające. Większe ilości mogą być halucynogenne, a nawet toksyczne.
Z kłączy wyrabiano w różnych krajach cukierki, perfumy, gin i piwo. Kłącza były w XIX w. w sprzedaży na ulicach Bostonu, do żucia w celu odświeżenia oddechu. Ma Podlasiu na liściach tataraku piecze się chleb. Wewnętrzna część młodych pędów jest jadalna na surowo. tatarak był także używany przez Indian - Abnaki jedli korzenie, a Lakota liście i łodygi. Indianie Micmac przyrządzali napój z tataraku, a Dakota żuli jego suszone korzenie.
W Japonii jest używany także pokrewny gatunek A.gramineus, który ma podobno silniejszy i przyjemniejszy zapach niż A. calamus.
Tatarak to cenna roślina lecznicza, w żywieniu powinniśmy go traktować jako przyprawę i delikates. Stosowany z umiarem (np. jeden plasterek)jest świetną przyprawą do kompotów, likierów, herbatek i sałatek. W Indiach dodaje się go do sosów typu curry.

KANDYZOWANY KORZEŃ TATARAKA A LA FRANK TAYLOR
Korzeń wykopać jesienią i pociąć ostrym nożem, jak najcieniej. Gotować przez 6-7 godz. Zmieniając wodę uzysakamy wersję o łagodniejszym smaku. Zostawić na noc, potem odsączyć i gotować w syropie o proporcji cukru do wody 4:1 aż skrystalizuje, często mieszając. Wyłożyć na woskowany papier. Jak ostygnie podzielić nożem na kawałki. Można ten smakołyk przechowywać jak cukierki: w celofanowych papierkach lub puszkach.

KOMPOT GRUSZKOWY Z TATARAKIEM
Kilka gruszek, 1 kłącze tataraku długości małego palca, pół szklanki cukru, 1 l wody. gruszki obieramy, przepoławiamy i usuwamy wnętrze z nasionami. wkładamy do garnka, dodajemy tatarak, zalewamy wodą, gotujemy chwilę, a następnie wsypujemy cukier i gotujemy nadal, aż do uzyskania miękkości owoców. Wyjmujemy tatarak. Kompot można podawać na ciepło lub zimno. Oprócz tataraku możemy jeszcze dodać korzeń kukliku i kawałek kłącza kopytnika."
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Wędrówki po ulicach i placach Przemyśla (patroni ulic od XI

Post autor: lucyna »

Będąc służbowo w Przemyślu zawsze korzystam z usług przewodnika pochodzącego z tego miasta. Chcę aby goście poczuli smak tego jakże pięknego miasta, aby mogli zagłębić się w jego koloryt, poznać je z innej niż ta oficjalna strony. Przeważnie mi się to udaje, kilkoro Kolegów przewodników znakomicie zna Przemyśl, opowiada o każdym zakątku, jego dziejach dawnych i współczesnych. Zastanawiałam się skąd pochodzi ich wiedza. Chyba znalazłam odpowiedź na to pytanie w kasie arboretum w Bolestraszycach. Tam za 25 zł zakupiłam sobie nieznaną szerszemu gronu czytelników książkę "Wędrówki po ulicach i placach Przemyśla (patroni ulic od XIX do XXI wieku) z planem miasta". Nie ma o niej wzmianki w internecie, nie wiem więc jak została odebrana przez miłośników regionu, nie mam dostatecznej wiedzy aby ją "merytorycznie" ocenić. Mogę mówić tylko o swoich odczuciach, wrażeniach. Te są jednoznacznie pozytywne. Ten specyficzny przewodnik opowiadający o dziejach poszczególnych placów, ulic, mostów itd. bardzo przypadł mi do gustu, dzięki niemu innymi oczyma spojrzałam na miasto, które znam od małego dziecka (moja pierwsza wyprawa górska , oczywiście byłam niesiona na barana przez Brata, odbyła się w czasie rajdu na Winną Górę). Autor jest miłośnikiem Przemyśla i historii, jego pasja udziela się czytelnikowi więc wędrówka z tą książką w ręku po Przemyślu musi być czymś wspaniałym. Przewodnik nabyłam kilka dni temu więc na razie łażę sobie w wyobraźni szukając interesujących, opisanych przez Autora miejsc na dołączonym do książki planie. Autor przedstawia nam cały Przemyśl, ulica po ulicy, oprowadza nie tylko po reprezentacyjnej części miasta ale także po zaułkach, po miejscach być może niezbyt pięknych, bezpiecznych ale na pewno interesujących.
Moim zdaniem "Wędrówki po ulicach i placach Przemyśla (patroni ulic od XIX do XXI wieku) z planem miasta" to książka wyjątkowa, lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników Przemyśla i przewodników.
Spis treści
Wstęp
1. Najważniejsze informacje dla turysty
2. Dzieje miasta - zarys
3. Wybrane tematy z życia miasta
a) Apteki i drogerie
b) Cerkwie prawosławne i kościoły obrz. bizantyjsko - ukraińskie
c) Drukarnie, księgarnie, prasa
d) Elektrownie (Miejski Zakład Elektryczny)
e) Fajkarze
f) Garnizon wojskowy do 1939 i po 1945 roku
g) Kościoły katolickie obrz. łacińskiego
h) Mosty
i) Nieakceptowane pomniki
j) Stacja kolejowa Przemyśl - Zasanie
k) Synagogi
l) Twierdza Przemyśl
4. Katalog alfabetyczny
a) zasady korzystania z haseł
4 - 1 Place, ich znaczenie i rozwój
a) Stan ilościowy placów
b) Opisy placów
4 -2 Ulice w układzie alfabetycznym
4 - 3 Wybrzeża
4 - 4 Mosty
5. Nazwy ulic w Przemyślu w okresie 1939-1940
6. Publikacje i prace


Tytuł: "Wędrówki po ulicach i placach Przemyśla (patroni ulic od XIX do XXI wieku) z planem miasta"
Autor: Julian Wacław Kurek
Wydanie: I
Stron: 223
ISBN: 83-89092-91-3
Wydawnictwo: Julian Wacław Kurek
Przemyśl 2006

"3DE Plater Emilii, (1806-1831), Szajbówka, boczna ul. Rogozińskiego przechodząca przez przejazd PKP.
Uczestniczka działań powstańczych na Żmudzi. Z braćmi i stryjami brała udział w walkach partyzanckich. Zginęła w 1831 roku
Przy skrzyżowaniu ulicy z Buszkowicką zbudowano fort pierścienia wewnętrznego w celu obrony bramy fortecznej, również toru kolejowego. W pobliżu za torami kolejowymi miał też siedzibę hycel miejski. Eichnerowa po śmierci męża prowadziła tu zakład wyłapywania bezpańskich psów. Ulica obdarzona była dwoma barakami deleżowanych (wykwaterowanych) z miasta. Podczas istnienia garnizonu, poniżej istnienia Twierdzy, okoliczny system służył jako pole ćwiczeń oddziałów wojska.
Na stoku Winnej Góry od strony ul. Emilii Plater, Austriacy wykonywali egzekucję skazanych na karę śmierci zxa zdradę stanu żołnierzy i osób cywilnych. U podnóża stoku do lat 90. XX w. widoczne były zarysy mogił. Zabudowa dzielnicy usytuowana jest u podnóża wzgórza o niemal pionowych ścianie wysokości około 30 m z przełomem dla wód potoku wpadającego do Sanu i dzielącego go na dwie części.
W 1941 roku na wiosnę Niemcy przygotowali teren Winnej Góry na doskonały punkt obserwacyjny i strzelecki w mającym wkrótce nastąpić ataku na znajdującą się pod okupacją sowiecką część Przemyśla. Wojna między "przyjaciółmi" zaczęła się 22. czerwca 1941 r.
Po 1944 roku łąki od budki kolejowej po baraki przeznaczono na działki pracownicze. Na części z nich w latach sześćdziesiątych zlokalizowano obiekty Przemyskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, które uległo likwidacji w 1995 roku.
Po likwidacji baraków wzniesiono ciepłownię "Zasanie", która ogrzewała Spółdzielcze Osiedla Mieszkaniowe.
Buszkowicka 1895-1932
Plater E. 1932-1939, od 1944
Ziegelstrasse 1939-1944
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Zaklęte w drewnie" folder

Post autor: lucyna »

Mój księgozbiorek znacznie powiększył się, przybyło mi z 50 ciekawych książek dotyczących Podkarpacia. Posiadam też interesujące materiały promujące nasz region. Ten post właśnie będzie poświęcony folderowi wydanemu przez Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego i słowacką Agencję Rozwoju Regionalnego MUDr ze Świdnika. Folder "Zaklęte w drewnie" jest finansowany z projektu "Transgraniczny produkt turystyczny - Zaklęte w drewnie" powstałego w ramach Programu współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska - Republika Słowacka 2007-2013.
To jest wyjątkowa reklamówka, pod względem merytorycznym stoi na bardzo wysokim poziomie. To mini skarbnica wiedzy o najcenniejszych budowlach drewnianych znajdujących się na terenie województwa podkarpackiego i preszowskiego. Oprócz tego są w nim zawarte informacje o atrakcjach turystycznych i zabytkach znajdujących się obok wyselekcjonowanych perełek architektury drewnianej, o sztuce ludowej, wybranych noclegach, kuchni regionalnej, punktach informacji turystycznej. Folder jest, oczywiście, bardzo bogato ilustrowany, część fotografii jest naprawdę piękna. Są w nim także i liczne mapy, oprócz poglądowej obrazującej oba województwa w każdym "rozdziale" jest mapka turystyczna pokazujące obiekty o których czytamy.

Spis treści:
- Tarnobrzeg, Nisko i okolice
- Lubaczów i okolice
- Przemyśl i okolice
- Jarosław, Rzeszów i okolice
- Jasło, Rzeszów i okolice
- Krosno, Brzozów i okolice
- Sanok, Dynów i okolice
- Ustrzyki Dolne, Lesko i okolice
- Komańcza, Dukla i okolice
- Svidnik, Medzilaborce i okolice
- Bardejov i okolice
- Snina, Humenne i okolice
- Presov, Levoca i okolice
- Poprad, Stara Lubovna i okolice


"Zaklęte w drewnie" str. 14-16

"Krosno, Brzozów i okolice
Iwonicz Zdrój
U wód, wśród lasów
"Widzi się tam wiele dębów, jodeł, świerków i innych potężnych drzew, które tworzą gęsty i przyjemny las. Znajdują się tam wody słodkie i słone, bogate w różnego rodzaju metale i minerały" - tak o dzisiejszym Iwoniczu Zdroju pisali niegdyś lekarz króla Ludwika XIV, J.B. Denis i lekarz królowej Marysieńki, Conradi.
Iwonicz Zdrój stał się uzdrowiskiem dopiero w 1837 r., ale ze swoich leczniczych wód znany był już za czasów Stefana Batorego. Jednak nie tylko źródła mineralne od dawna nadają miasteczku uzdrowiskowy charakter. Cechy lecznicze wykazuje również panujący tu mikroklimat, na który decydujący wpływ mają okoliczne, rozległe lasy, bogate w jodły, buki, dęby, sosny, brzozy, graby, świerki, modrzewie, cisy.
Iwonicz Zdrój jest znany jest również z wyjątkowej drewnianej zabudowy uzdrowiskowej - jedynej tego typu w Polsce. Tworzą ją m.in. takie budynki jak Dom Zdrojowy, Stary Pałac, Willa Bazar z charakterystyczną wieżą zegarową, liczne sanatoria oraz wille (XIX-XX).


Haczów
Arcydzieło mistrzów ciesielskich
aż trudno uwierzyć, że do budowy tej wielkiej świątyni wzniesionej prawdopodobnie na przełomie lat 50. i 60. XV w., cieśle nie użyli ani jednego gwoździa - z troski, by te, rdzewiejąc z czasem, nie niszczyły drewna.
Haczowski kościół zbudowano z jodłowych i modrzewiowych bali, w konstrukcji zrębowej. Jego ściany i sklepienie przyozdobiono pięknymi malowidłami (najstarsze z 1494 r.), a we wnętrzu umieszczono cudowną figurę Matki Bożej Bolesnej - gotycką Pietę z drewna lipowego, która - według miejscowej tradycji - na początku XV w. przypłynęła do Haczowa z nurtem rzeki.
Od 2003 r. kościół haczowski znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO jako najstarszy i najlepiej zachowany gotycki kościół drewniany konstrukcji zrębowej w Europie. I pomyśleć tylko, ze pod koniec lat 70. ubiegłego wieku w niszczejącym kościele ówczesne władze chciały utworzyć muzeum narzędzi rolniczych...
Zabytkowe obiekty drewniane
1. Bednarka - cerkiew grekokatolicka pw. Pokrow Przeświętej
2. Lutcza - kościół pw. Wniebowzięcia NMP (2 poł.XVw)
3. Domaradz - kościół pw. Mikołaja (ok. 1485 r.)
4. Golcowa - kościół pw. św. Barbary i Narodzenia NMP (2 poł. XV w.)
5. Jasienica Rozsielna - kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP (17710)
6. Blizne - kościół pw. Wszystkich Świętych (poł. XV w.). Jeden z najcenniejszych średniowiecznych zabytków architektury sakralnej w Polsce (obecnie na Liście Światowego Dziedzictwa UNSCO).
7. Humniska - kościół pw. św. Stanisława Biskupa (XV w.)
8. Jabłonka - kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej (1936-1939)
9. Dydnia - dawna plebania (1917)
10. Jaćmierz - kościół pw. Wniebowzięcia NMP (poł. XVII w.) oraz małomiasteczkowa zabudowa drewniana.
11. Trześniów - dwór modrzewiowy (1.poł. XIX w.)
12. Haczów - kościół pw. Wniebowzięcia NPM i św. Michała Archanioła (poł. XV w.)
13. Targowiska - kościół pw. św. Małgorzaty (1736-1740)
14. Rymanów Zdój - zespół zabudowy zdrojowej (lata 80. i 90. XIX w.)
15. Królik Polski - kościół pw. Narodzenia NMP i św. Wacława (1754)
16. Bałucianka - cerkiew grekokatolicka pw. Zaśnięcia Przeświętej Bogurodzicy (XVII w.)
17. Klimkówka - kościół pw. św. Michała Archanioła (1854) i kościół filialny pw. Znalezienia Krzyża Świętego i Pana Jezusa Ukrzyżowanego (1868)
18. Iwonicz zdrój - zespół zabudowy zdrojowej (XIX - XX w.) i kościół pw. św. Iwona i Matki Boskiej Uzdrowienia Chorych (1895)
19. Iwonicz - kościół pw. Wszystkich Świętych (2 poł. XV w.)
20. Rogi - kościół pw. św. Bartłomieja (1600)
21. Wietrzno - kościół pw. św. Michała Archanioła (1752)
22. Wrocanka - kościół pw. Wszystkich Świętych (1770)
23. Krosno - kościół pw. św. Wojciecha (poł. XV w.)

"Zaklęte w drewnie"
"[...] Sztuka ludowa
Haczów znany jest nie tylko z zabytkowego kościoła. Tutaj też mieszka i pracuje ostatni ludowy lirnik w Polsce, jedyny na świecie konstruktor liry korbowej, basowej, obsługiwanej przez dwie osoby - Stanisław Wyżykowski. Ten haczowski Stradivarius, jak się go często nazywa, konstruuje nie tylko liry korbowe. Zbudował też instrumenty, jak np. psalterion (dawny instrument mnichów z góry Athos) i organistrum (grano na nim w kościołach, zanim pojawiły się w nim organy). Stosując własne pomysły tworzy też oryginalne skrzypce-laski. W jego najbliższych planach jest surdynka, czyli skrzypce kieszonkowe.
Innych rzemieślników i artystów tworzących w drewnie jest w całym regionie wielu. Swoje pracownie i warsztaty mają tu m.in. Stanisław Rajs ( Miejsce Piastowe), wykonujący rzeźby z lipy i orzecha, podobnie jak Krzysztof Śliwa i Robert Myszkal (Rymanów Zdrój), tworzący również ikony. Pisaniem ikon zajmuje się też Jan Tomkiewicz z Rymanowa.
W Woli Sękowej natomiast działa Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego. To właśnie tutaj w 2007 r. powstało monumentalne dzieło rzeźbiarskie "Exodus", nawiązujące do wojennych losów mieszkańców tej wsi - po tym jak została ona spalona, musieli ją opuścić. Pomysłodawcą projektu był brzozowski artysta rzeźbiarz Piotr Woroniec. W ramach Międzynarodowej Akcji Rzeźbiarskiej, ponad 30 rzeźbiarzy z Polski i z zagranicy wyrzeźbiło 140 postaci, które tworzą ok. 30-metrowy milczący pochód."

Ostatnio byłam w Woli Sękowej, miejsce godne polecenia.
http://www.uniwlud.republika.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Natura 2000 w Karpatach Ochrona aktywna"

Post autor: lucyna »

Wczoraj w Ośrodku Naukowo-Dydaktycznym w Ustrzykach D. od Kolegi z for (szkoli nas przewodników od lat) Adama Szarego otrzymaliśmy niezmiernie ciekawą broszurę "Natura 2000 w Karpatach Ochrona aktywna" wydaną w tym roku przez Instytut Ochrony Przyrody w Krakowie. Trafią one do puli nagród naszych konkursów. Ta publikacja jest częścią projektu PLO 108 "Optymalizacja wykorzystania zasobów sieci Natura 2000 dla zrównoważonego rozwoju Karpat" realizowanego w latach 2007-20011 na ternie parków narodowych: Babiogórskiego, Bieszczadzkiego i Gorczańskiego oraz na obszarze Nadleśnictwa Nowy Targ. Celem projektu było prowadzenie aktywnej ochrony przy wykorzystaniu tradycyjnych metod gospodarowania: koszenia łąk i wypasu, usuwanie podrostów drzew na siedliskach nieleśnych oraz zabiegi ochronne przeciwdziałające atakom drapieżników na zwierzęta domowe. Dotyczyły obszarów naturowych: Babia Góra, Bieszczady, Ostoja Gorczańska Torfowisko orawsko-Nowotarskie.
W Bieszczadach aktywną ochroną w ramach projektu zajmował się Adam Szary biolog pracownik Bieszczadzkiego Parku Narodowego. O tym projekcie będę pisać więcej wieczorem jak wrócę z gór.
Broszura jest bardzo interesująca, przystępnie napisana, laik nie ma najmniejszych trudności z jej zrozumieniem, bardzo bogato ilustrowana. Autorami zdjęć są m.in. Adam Szary, A. Koczur, J. Perzanowska, S. Szafraniec, K. Starzyńska, B.Dróżdż,
S. Tworek, J. Korzeniak , M. Ruciński, R. Latoń, K. Przybyła. W artykule poświęconym Bieszczadom znajduje się mapka lokalizacji zabiegów ochronnych. Broszura wydana jest chyba na papierze ekologicznym. Całość robi naprawdę bardzo korzystne wrażenie.

Spis treści
Pilotażowe Programy Aktywnej Ochrony w projekcie "Natura 2000 w Karpatach"
Anna Korzeniak
Siedliska podlegające aktywnej ochronie w ramach projektu PL0108
Karpackie łąki
- Anna Koczur Torfowiska wysokie
- Michał Hudyka Lasy dolnoreglowe
Michał Hudyka
Babiogórski Park Narodowy
- Lasy dolnoreglowe
- Polany reglowe
Adam Szary
Bieszczadzki Park Narodowy
- Roślinność połoninowa w strefie ziołorośli i traworośli
- Roślinność torfowiskowa w strefie torfowisk wysokich i ich okrajków
- Roślinność łąkowa z dzwonkiem piłkowanym Campanula surrata w krainie dolin Bieszczadzkiego Parku Narodowego
Marek Ruciński
Gorczański Park Narodowy
- Polany reglowe
Krzysztof Przybyła
Nadleśnictwo Nowy Targ
- Torfowisko wysokie w rezerwacie "Bór na Czerwonem"


Tytuł: "Natura 2000 w Karpatach Ochrona aktywna"
Redakcja: Katarzyna Starzyńska
Wydanie: I
Stron: 39
ISBN:
Wydawnictwo: Instytut Ochrony Przyrody
Kraków 2011

Adam Szary
"Bieszczadzki Park Narodowy
- Roślinność torfowiskowa w strefie torfowisk wysokich i ich okrajków

Cel działania
Roślinność torfowiskowa na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego w latach 80-tych ubiegłego wieku została poddana intensywnym przeobrażeniom antropogenicznym, polegającym przede wszystkim na osuszaniu kompleksów torfowiskowych. Zbudowano wówczas system rowów melioracyjnych, a na otaczających je łąkach założono sieć drenów odwadniających. Od chwili przejęcia tych terenów przez Bieszczadzki Park Narodowy podjęto próby odwrócenia negatywnego wpływu wcześniejszych działań na tutejsze ekosystemy torfowiskowe.
Działania ochronne podjęte w ramach programu miały na celu hamowanie postępu sukcesji wtórnej na torfowiskach. Równocześnie, w miejscu realizacji zabiegów rozpoczęto badania efektu prowadzonych czynności. Ponadto postanowiono przetestować możliwości przywrócenia dawnego poziomu lustra wód gruntowych, a także uchwycić reakcję roślinności na ewentualną poprawę uwodnienia podłoża. Prócz oczywistych skutków ekologicznych rezultatem programu ma być również sformułowanie rekomendacji dla aktywnej ochrony torfowisk w terenach górskich.

Metody
Podjęte w ramach programu zabiegi polegały głównie na koszeniu płatów szuwarowo-ziołoroślowych na obrzeżach kopuły torfowiska oraz wycinaniu formułujących się tam zakrzaczeń i zadrzewień (usuwanie spontanicznie wkraczającego samosiewu drzew0. Niezależnie wykonano też działania mające przyczynić się do lepszego nawodnienia miejscowo przesuszonych torfowisk - na terenie szczególnie odwodnionych okrajków zbudowano system zastawek wodnych powstrzymujących nadmierny odpływ wody. Wzdłuż rowów okalających torfowiska (dawne melioracje) zbudowano zastawki o konstrukcji ziemno-faszynowej. Pierwszym efektem działania było powstanie oczek wodnych. Już teraz zatrzymuje się tam woda, która nie tylko nie ucieka poza obszar torfowisk, lecz podsiąkając w kierunku kopuły torfowiska - może pozytywnie wpłynąć na stan jej uwodnienia.
Aby określić wpływ koszeń i odkrzaczeń oraz zabiegów hydrotechnicznych na tutejszą roślinność, przeprowadzono badania monitorujące dynamikę płatów roślinnych. Głównymi poligonami działań były fragmenty mszary z klasy Oxycocco-Sphagnetea, ze szczególnym uwzględnieniem zbiorowisk brzeżnych części kopuły torfowiskowej. Dodatkowo, powierzchnie badawcze założono w strefie okrajkowej, gdzie przeważa roślinność torfowisk niskich, ziołoroślowa i szuwarowa. Skartowano całe kompleksy torfowiskowe - łącznie z fragmentami boru bagiennego. W miejscach tych przeprowadzono inwentaryzację i ocenę stanu roślinności: wykonano 26 zdjęć fitosocjologicznych na jednoarowych powierzchniach i sporządzono mapy roślinności. Kartowanie powtórzono w 2010 roku, po zakończeniu działań programu aktywnej ochrony, co pozwoliło na wstępną ocenę efektywności podjętych działań. Rejestrowano również zmiany poziomu wód gruntowych - dla przetestowania bezpośredniego efektu nawadniania założono 6 studzienek piezometrycznych. w których dokonuje się odczytów dwukrotnie w każdym miesiącu. Równolegle prowadzono badania fitosocjologiczne na kopułach torfowisk wysokich w założonych punktach pomiaru poziomu wód gruntowych. Są one podstawą dla długookresowego zintegrowanego monitoringu fitosocjologiczno-hydrologicznego, który uzupełni dotychczasowy monitoring kartograficzny.

Efekt programu
Usuwanie zakrzewień i samosiewu drzew na kopulach torfowisk w płatach mszarów torfowcowych zdecydowanie poprawiło strukturę roślinności i stworzyło korzystne warunki dla rozwoju światłolubnych gatunków wysokotorfowiskowych, takich jak " modrzewnica północna Andromeda polifolia, turzyca skąpokwiatowa Carex pauciflora, żurawina drobnoowocowa Oxycoccus microcarpus oraz licznych gatunków mchów torfowców ( z rodzaju Sphagnum).
Systematyczne usuwanie krzewów i samosiejek drzew wyraźnie stabilizuje powierzchnię mszarów torfowiskowych oraz zbiorowiska wełnianki pochwowatej Eriopphorum vaginatum. Na torfowiskach, gdzie zabiegów takich w ostatnim nie prowadzono, zaobserwowano wyraźny proces zmniejszania się areału tych zbiorowisk. w ich składzie florystycznym znacznie zwiększył się udział podrostów drzew, szczególnie brzóz, świerka i sosny. W ocienionej przez młode drzewa warstwie runa i mszaków zaobserwowano symptomy ustępowania roślin charakterystycznych dla torfowisk wysokich.
Znacznie szybsze, rozpoznawalne zmiany nastąpiły na okrajkach torfowisk, gdzie usunięto rozległe płaty zarośli wierzbowych i zadrzewień, które rozwinęły się na torfowiskach przejściowych i niskich. Już w drugim roku po odkrzewieniu i wykoszeniu roślinności zielnej na okrajkach nastąpiła regeneracja typowych dla tych siedlisk zbiorowisk młak, mszarów niskoturzycowych i szuwarów, charakteryzujących się wysoką różnorodnością florystyczną i dużym udziałem rzadkich gatunków roślin.
Przeprowadzone badania wykazały, że usuwanie krzewów i samosiejek drzew z kopuł torfowisk oraz odkrzewienie i wykaszanie okrajków, jest skuteczną formą ochroną roślinności torfowiskowej. Obserwacje te sugerują konieczność kontynuacji działań aktywnej ochrony w przyszłości. W najbliższych latach planuje się rozszerzenie działań ochrony aktywnej na płaty roślinności torfowiskowej, opanowanej przez ekspansywną trawę - trzęślicę modrą Molinia coerulea, która stanowi duże, potencjalne zagrożenie dla mszarów torfowisk wysokich.
Uzyskane informacje dały solidną podstawę do opracowania programu zabiegów ochrony czynnej bieszczadzkich torfowisk. Program ten obejmować ma nie tylko działania hamujące zarastanie torfowisk, ale przede wszystkim zabiegi hydrotechniczne służące przywróceniu właściwych stosunków wodnych kopuły i okrajków bieszczadzkich torfowisk."
http://www.iop.krakow.pl/karpaty/" onclick="window.open(this.href);return false;
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Okolice Rymanowa i Kraćunoviec Produkt turystyczny"

Post autor: lucyna »

Ciekawe wydawnictwo projektowe, bezpłatne "Okolice Rymanowa i Kraćunoviec Produkt turystyczny" można otrzymać w informacji turystycznej w Rymanowie. http://rymanow.vel.pl" onclick="window.open(this.href);return false; Jest to 103 stronicowy informator turystyczny obejmujący swoim zasięgiem gminę Rymanów i wieś Kracunoviec. Publikacja jest obszerna, zawiera aktualne informacje dotyczące zarówno atrakcji turystycznych, jak i bazy gastronomiczno-hotelarskiej. To kompendium wiedzy w pigułce o uzdrowisku i jego walorach, historii, kulturze i sztuce, a także o Łemkowszczyźnie. Moim zdaniem pewnym mankamentem jest umieszczenie niezbyt licznych informacji o słowackim partnerze. Mam kilka różnego rodzaju publikacji o Rymanowie i okolicy, muszę jednak przyznać, że ten informator wyróżnia się wśród nich in plus. Współautorami dwujęzycznego (polski, słowacki) informatora są m.in. Wojciech Krukar i Jan Tomkiewicz, którzy są gwarantem wysokiej jakości dostarczanej wiedzy.
Informator jest starannie wydany na dobrym papierze, bogato ilustrowany, posiada mapki autorstwa Wojciecha Krukara. Niestety, ma miękką okładkę i jest klejony. Na tylnej okładce i jej skrzydle znajduje się dobra mapa gminy Rymanów. Moim zdaniem publikacja godna ze wszech miar polecenia.

Spis treści:
Ziemia Rymanowska
Rymanów
Rymanów Zdrój
Śladami Łemków w dolinie Taboru i Wisłoka
Inne miejscowości Ziemi Rymanowskiej
Walory krajoznawcze
Zagospodarowanie turystyczne
Kultura i sztuka
Wycieczka do Kracunoviec i okolic

Tytuł: "Okolice Rymanowa i Kraćunoviec Produkt turystyczny"
Autor: praca zbiorowa, mapy: Wojciech Krukar
Wydanie: I
Stron: 103
ISBN: 978-83-916417-3-9
Wydawnictwo: Ruthenus
Rymanów

"Ludność, wyznania, kultura" str. 7-8
"Przed II wojną światową okolice Rymanowa cechowała duża różnorodność etniczna i wyznaniowa. Polacy wyznania rzymskokatolickiego zamieszkiwali od wieków przedgórze i miejscowości w dolinie Taboru (Królik Polski). Mieszkańcami wsi górskich byli grekokatoliccy Łemkowie, ruska grupa etnograficzna. Ruskiej narodowości byli także mieszkańcy Wróblika Szlacheckiego oraz Dolinianie zamieszkujący Sieniawę. W okresie międzywojennym, na skutek konfliktów między ludnością, duchownymi grekokatolickimi , propagującymi nacjonalizm ukraiński, na Łemkowszczyźnie doszło do licznych przypadków przechodzenia na prawosławie. Kościół katolicki przeciwdziałał tym tendencjom, powołując w 1934 r. odrębną Apostolską Administrację Łemkowszczyzny, początkowo z siedzibą w Rymanowie Zdroju w budynku "Opatrzności".
Większość Rusinów wyjechała po wojnie na Ukrainę, reszta znalazła się w wyniku przymusowych wysiedleń w 1947 r. w zachodniej i północnej Polsce. Pozostałością kultury łemkowskiej są dziś przede wszystkim nieliczne, ocalałe cerkwie, przeważnie użytkowane dziś jako kościoły rzymskokatolickie (Wróblik Szlachecki i Królewski, Sieniawa) lu opuszczone i popadające w ruinę (Bałucianka, Królik Wołoski), a także krzyże przydrożne.
Jeszcze jedną dużą grupą ludności byli Żydzi, dominujący w karpackich miasteczkach i wsiach. Kres tej społeczności położyło hitlerowskie ludobójstwo. Do dziś zachowała się w Rymanowie synagoga i kirkut (patrz: Ścieżka historyczna).
Pod koniec lat sześćdziesiątych w Wisłoczku i w Puławach zamieszkali Polacy z Zaolzia, stanowiący Ewangeliczną Wspólnotę Zielonoświątkowców, którzy wyodrębnili się kilkadziesiąt lat temu z kościoła ewangelicko-augsburskiego.
W okolicy Rymanowa, zwłaszcza przy starych gościńcach i na krańcach wsi, uwagę zwracają kamienne kapliczki o wysokich walorach artystycznych. Mówi się w związku z nimi o rymanowskim ośrodku kamieniarskim, który obejmuje Klimkówkę, Posadę Dolną i Górną oraz sam Rymanów."
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Twierdza Przemyśl mini przewodnik"

Post autor: lucyna »

Na forach dużo mówię o wydawnictwach Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Odwalają kawał bardzo dobrej roboty. Promocja to silny punkt tych samorządowców, publikacje są bardzo ciekawe i wartościowe. Tak zastanawiam się czy nad opracowaniem materiałów nie pracują przewodnicy lub historycy regionaliści. Każdy z nich czy to mini przewodnik czy folder to znakomicie przygotowana pod względem merytorycznym publikacja. Ja wczoraj posiłkowałam się mini przewodnikiem "Twierdza Przemyśl" Tomasza Idzikowskiego. To maleńka książeczka przesączona wiedzą i tą teoretyczną, i to praktyczną, taka mini mini monografia na dodatek bogato ilustrowana. Są tu zarówno zdjęcia aktualne jak archiwalne, mapki, reprodukcje plakatów, plany i schematy fortów, dołączono także mapkę fortecznych szlaków rowerowych. Całość jest pomysłowa, niezmiernie ciekawa i przydatna. Jest to publikacja przeznaczona dla turystów nieobeznanych ze sztuką fortyfikacyjną więc są tu krótkie opisy poszczególnych obiektów, tras dojazdowych, przybliżono niebezpieczeństwa czyhające w każdym obiekcie, napomknięto także o innych obiektach z I wojny występujących obok fortów. Opisano także rdzeń fortyfikacji, koszary,cmentarze, muzea i organizacje. Dodano i słowniczek trudniejszych terminów.
Jednym słowem jest to świetna publikacja kosztująca grosze. Przewodniczek kosztuje coś około 10 zł.
http://www.przemysl.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Tytuł: "Twierdza Przemyśl mini przewodnik"
Autor: Tomasz Idzikowski
Wydanie: I
Stron: 56
ISBN: 83-918937-7-4
Wydawca: Urząd Miejski w Przemyślu
Przemyśl 2005

"Twierdza Przemyśl" str. 30
"Fort VIII "Łętownia"
Zbudowany w latach 1854-1855 jako siedmioboczny szaniec artyleryjski nr 4. W roku 1878 szaniec zmodernizowano dobudowując koszary, schron główny oraz poprzecznice. W latach 1881-1882 na miejscu szańca wybudowano jednowałowy fort artyleryjski. Fort założono na pięciobocznym zarysie, w części szyjowej znajdowały się koszary, przed nimi schron główny z magazynami amunicji, wzdłuż wału rozmieszczono stanowiska artyleryjskie oddzielone poprzecznicami mieszczącymi schrony pogotowia. Fosa broniona była z trzech kaponier oraz w części szyjowej ze stanowisk za murem Carnota. Na forcie zabezpieczone zostały wszystkie otwory studzienek, więc można go bezpiecznie zwiedzać. Nie należy jedynie wchodzić na strop koszar, z którego można spaść na dziedziniec. Fort oczyszczony jest z dzikiej roślinności i systematycznie koszony. Zwiedzając fort warto przejść się wokół niego i podziwiać piękny krajobraz roztaczający się z dwóch punktów widokowych.Obecnie fort jest dzierżawiony i od maja do września otwarty dla ruchu turystycznego. Można go zwiedzać w piątki od 15.00, zaś w soboty i niedziele od 11.00 do 19.00. Na forcie mieści się ekspozycja poświęcona Twierdzy Przemyśl, można tam również nabyć publikacje dotyczące tematu fortyfikacji. Odwiedzający mogą liczyć na oprowadzenie przez znawców tematu. Istnieje również możliwość zorganizowania imprezy rekreacyjnej.
Telefony kontaktowe na dzierżawców fortu: 604 665 756 lub 604 869 322
E-mail:fort8@poczta.onet.pl

Dojazd
Z drogi Przemyśl - Dynów w miejscowości Kuńkowice skręcamy w prawo i droga forteczną po ok. 2 km dojeżdżamy do fortu.

Uwaga
Na lewo i prawo do fortu zachowały się liczne pozostałości okopów z okresu oblężenia twierdzy."
Awatar użytkownika
Yoana
Ekspert
Posty: 1921
Rejestracja: 21 wrz 2010, o 22:16

Re: Podkarpacki kącik czytelniczy

Post autor: Yoana »

Bardzo ciekawe te opisywane przez Ciebie publikacje. :-)
"Świat jest wspaniałą książką, z której Ci, co nigdy nie oddalili się od domu, przeczytali tylko jedną stronę."
Jesteśmy również tutaj:
Obrazek
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie mapa przyro

Post autor: lucyna »

Część publikacji możemy jako przewodnicy czy piloci otrzymać za darmo, są naprawdę interesujące i przydatne w naszej pracy. Bardzo ciekawe wydają np. Lasy Państwowe

Wczoraj otrzymałam przesyłkę pełną wspaniałości i tą drogą dziękuję Pani Leśniczy z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Wśród prezentów była także niezwykle interesująca mapa "Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie mapa przyrodniczo-turystyczna" skala: 1:200 000. Moim zdaniem powinna ona znajdować się w zbiorach każdego regionalisty albowiem w tej publikacji zawarte są kompleksowe informacje niepublikowane w innych wydawnictwach. Ta mapa poświęcona jest lasom, ich strukturze własnościowej i organizacyjnej, rezerwatom, obszarom chronionym, infrastrukturze leśnej turystycznej w tym ścieżkom dydaktycznym, polom biwakowym itd. Naniesiono na nią granice: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, nadleśnictw, leśnictw, Leśnego Kompleksu Promocyjnego "Lasy Birczańskie", parków narodowych, krajobrazowych, uwzględniono podział na grunty Skarbu Państwa i na pozostałe. Są na niej zaznaczone m.in. siedziby dyr regionalnej,nadleśnictw, leśne pola biwakowe, kwatery myśliwskie, kempingi, szkółki leśne, leśne punkty edukacji, punkty widokowe, rezerwaty przyrody, wybitne atrakcje krajoznawcze.
Część opisowa znajdująca się obok mapy zawiera : dane teleadresowe nadleśnictw, spis rezerwatów.

Spis treści części informacyjnej mapy
Z leśnej przeszłości Podkarpacia
Leśny Kompleks Promocyjny "Lasy Birczańskie"
Ścieżki przyrodnicze na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie
Hodowanie lasu
Submisja drewna cennego w RDLP Krosno
Ośrodek Wołosań w Cisnej
Gospodarka łowiecka
NATURA 2000
Biuro Polowań "Bieszczady"

Mapa jest bardzo ładnie wydana jak zresztą większość wydawnictw sponsorowanych przez Lasy Państwowe, zawiera bardzo ciekawe zdjęcia m.in. fotografię "rozciągniętego" na drzewach węża Eskupala. Minusem jest druk, niektóre zdjęcia są nienaturalnie kolorowe.

Tytuł: "Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie mapa przyrodniczo-turystyczna"
Skala: 1:200 000
Redakcja: Edward Marszałek
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7605-133-8
Wydawnictwo: Compass
Krosno

"Z leśnej przeszłości Podkarpacia" ten fragment mapy zdobi zdjęcie archiwalne z 1908 r. z ekspozycji leśnej na wystawie przemysłowo-rolniczej w Jarosławiu

"Rejon podkarpacki posiada bogatą tradycję leśną i łowiecką. Obszar dawnej Puszczy Sandomierskiej, należącej do króla przez długie wieki był miejscem polowań wielu monarchów. Na terenie Nadleśnictwa Kolbuszowa jedna z dróg leśnych nosi nazwę "Drogi Królewskiej". Również Królewska Góra w pobliżu zamku odrzykońskiego, była zgodnie z lokalną tradycją miejscem polowań Kazimierza Wielkiego. W lasach Pogórza, w okolicy Sanoka i Leska, polował też król Władysław Jagiełło, który był gościem Piotra Kmity na zamku w Sobieniu (dziś teren rezerwatu przyrody "Góra Sobień"). Poczynając od XVII wieku spore obszary lasów królewskich w regionie przeszło w ręce magnatów. Duże włości posiadali Potoccy z Łańcuta, Czartoryscy z Sieniawy i Sapiehowie z Krasiczyna. Od połowy XVIII wieku datuje się wyłączanie zarządzania lasami z ogólnego zarządu dóbr i powstanie specjalistycznej służby leśnej. Interesującym faktem z historii leśnictwa na Podkarpaciu jest wydanie pierwszego w języku polskim podręcznika leśnictwa.Była to "Umiejętność lasowa czyli rękoksiąg dla właścicieli lasów i ich leśniczych pod tytułem Powszechna teoretyczno-praktyczna wszystkich lasowych umiejętności nauka". Książka napisana na podstawie tłumaczenia z języka niemieckiego przez Filipa Jakuba Nałęcz Kobierzyńskiego, zarządzajacego lasami w kluczu pruchnickim na Pogórzu Przemyskim. Opracowana została w Węgierce w 1808 roku, a wydana w Przemyślu w roku 1909. Napisana piękną staropolszczyzną, jest dziś nie tylko zabytkiem kultury, ale i świadectwem dążeń do podniesienia gospodarowania w lasach na wysoki poziom. Zawiera też myśli, które po latach doczekały się uzasadnienia jako "ekologiczne". Wynikało to z faktu, że w owym czasie niektóre regiony kraju cierpiały już na niedostatek drewna oraz odczuwały ekologiczne skutki zniszczenia lasów, co autor podręcznika zauważa na wstępie:
"przestraszone tak doświadczonym niedostatkiem drewna narody lub smutnym przypadkiem niebaczenia sąsiada ostrzeżone, nie chcąc utracić swego przemysłu, handlu, rolnictwa i własnej wygody, uznały za jedne ze swoich zasad: utrzymywanie pozostałych szczątków swych lasów, zasiewanie nowych i pielęgnowanie onych a wszelkich gospodarne użycie. Którą zasadę nazywam w moim języku Rzeczą Lasową. Zaś ażeby ta zasada pożytecznie uskutkowaną i celowi swemu odpowiadającą być mogła, zebrano z niezawodnych doświadczeń reguły, które u nich są podstawą do osiągnięcia zbawiennego w oddaleniu najprzykrzejszego i najnieznośniejszego niedostatku drewna, celu, który zbiór reguł nazywam Nauką lasową, która u tych bacznych narodów, przez nauczycielów z katedr we wszechnicach głoszona bywa." [...]"
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

Re: Podkarpacki kącik czytelniczy

Post autor: lucyna »

Yoana pisze:Bardzo ciekawe te opisywane przez Ciebie publikacje. :-)
Dziękuję za dobre słowo. Większość publikacji mam tylko w jednym egzemplarzu. Bywa jednak, że ich dostaję znacznie więcej, przeważnie rozdaję je Kolegom przewodnikom. Mam trochę map, folderów, którymi mogę się podzielić z Wami. Gdybyście wybierali się służbowo w Bieszczady to proszę skontaktujcie się ze mną, mogę Wam coś przesłać. Oczywiście, to nie ma nic wspólnego z reklamą moich usług. Chcę tylko pomóc poznać nasz region i zaszczepić bieszczadzką pasję.
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Pasterski pies stróżujący Wychowanie i szkolenie owczarka p

Post autor: lucyna »

Dziś kolej na wyjątkowo ciekawą książeczkę "Pasterski pies stróżujący Wychowanie i szkolenie owczarka podhalańskiego" Wojciecha Śmietany. "Publikacja powstała w Instytucie Ochrony Przyrody PAN w Krakowie w ramach projektu "Ochrona zwierząt gospodarskich przez wilkami-edukacja, działania profilaktyczne" . Wydawcą zaś była WWF znana międzynarodowa organizacja ekologiczna.
Dr Wojciech Śmietana wprowadził w Bieszczadach bardzo udany projekt szkolenia psów pasterskich. Szczenięta w czasie socjalizacji przebywały w stadzie zwierząt hodowlanych np. kóz czy owiec. W okresie , kiedy młody psiak uczy się życia w stadzie, bycia częścią sfory jest pozostawiany w towarzystwie zwierząt, którymi ma się zajmować. Nawiązuje z nimi silny kontakt emocjonalny. Staje się "psychicznie" jednym z nich. Znam dwa psy szkolone tą metodą. Magda młoda sunia żyje ze swoim stadem pod Połoniną Wetlińską. Jest chyba alfą. Rano wyprowadza swoją "sforę" na pastwisko, wieczorem sprowadza do koszaru. Pilnuje aby nie wchodziły w zakrzaczenia, nie rozdzielały itd. W nocy bardzo ciężko pracuje. Wilki często podchodzą do koszaru. Nie lubi kontaktów z ludźmi, Nikos twierdzi, że jest bardzo wydanym pracownikiem. Przy okazji polecam sery z bacówki w której pracuje sunia. Bardzo łatwo tam trafić, przy obwodnicy pod Połoniną Wetlińską znajduje się budka z napisem sery karpackie. Pyyychota, szczególnie ser huculski i twaróg owczy.
W jaki sposób można dostać tę książeczkę? Ja otrzymałam kilkanaście egzemplarzy od Autora. Porozdawałam. W publikacji jest podany e-mail sądzę więc, że mogę go "przekazać "
wojsmietana@go2.pl
Strona organizacji ekologicznej
http://www.wwf.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Spis treści
1.Wstęp
2. Psy pasterskie
3. Owczarek podhalański
4.Charakterystyka dobrego pasterskiego psa stróżującego
5. Wybór psa
6. Wychowanie i szkolenie
7. Organizacja wypasów
8. Koszty finansowe, niedogodności i korzyści
9. Polecana literatura

Tytuł: "Pasterski pies stróżujący Wychowanie i szkolenie owczarka podhalańskiego"
Autor: Wojciech Śmietana
Wydanie: I
Stron: 29
ISBN: 83-920712-8-X
Wydawnictwo: WWF
warszawa 2006

"Wstęp
na terenach rolniczych otoczonych lub graniczących z obszarami występowania dużych ssaków drapieżnych (wilków, niedźwiedzi i rysi) dochodzi często do powstania konfliktu pomiędzy nimi, a hodowcami zwierząt gospodarskich. Konflikt ten występuje niezależnie od tego czy w danym momencie drapieżniki te są gatunkami łownymi, czy ściśle chronionymi. Dzikie drapieżniki podejmują ataki na zwierzęta hodowlane w celu zaspokojenia głodu. Zwierzęta gospodarskie są łatwiejszym łupem niż zwierzęta dzikie, a miejsca ich wypasu są dobrze znane lokalnym drapieżnikom. W wyniku udomowienia zwierzęta hodowlane zatraciły swoje pierwotne możliwości unikania drapieżników i obrony przed nimi, a tym samym stały się dla nich bardzo łatwą zdobyczą. szczególnie dotyczy to owiec i kóz. W Polsce większość szkód wśród owiec i kóz powodują wilki. Sporadycznie stwierdza się ataki niedźwiedzi i rysi. Owce zabijane są głównie w Karpatach gdzie owczarstwo jest dominującym kierunkiem hodowli. Chociaż zwierzęta domowe stanowią tutaj tylko kilka procent pokarmu wilków to każdego roku około 500 owiec pada ich łupem. Często zdarza się, że wilki atakując owce i kozy nie poprzestają na zabiciu jednej sztuki lecz uśmiercają ich większą liczbę. Natomiast zjadana jest tylko jedna. Dzieje się tak, ponieważ zabicie jednej owcy lub kozy nie jest dużym wysiłkiem, a ogarnięte paniką stado prowokuje drapieżników do dalszych ataków. Od 1998 roku za szkody spowodowane przez wilki wypłacane są odszkodowania przez Skarb Państwa. Jednak wypłacanie odszkodowań "leczy" jedynie skutki, a nie przyczynę problemu. Poza tym hodowcy zdają sobie doskonale sprawę z tego, że strata szczególnie wartościowej sztuki nie może być rekompensowana. Również eliminacja z danego regionu drapieżników nie rozwiązuje problemu, gdyż na ich miejsce za jakiś czas pojawią się nowe, które prędzej czy później odkryją, że pozostawione bez ochrony zwierzęta hodowlane są łatwym źródłem pożywienia. Dlatego zwierzęta te muszą być przed atakami drapieżników w odpowiedni sposób zabezpieczone. [...]"
Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 16285
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06

Re: Podkarpacki kącik czytelniczy

Post autor: Adler »

lucyna beata pisze:Mam trochę map, folderów, którymi mogę się podzielić z Wami. Gdybyście wybierali się służbowo w Bieszczady to proszę skontaktujcie się ze mną, mogę Wam coś przesłać.
Będziemy o tym pamiętać. ;-)
lucyna
Stały bywalec
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02

"Dzikie Bieszczady"

Post autor: lucyna »

:-D
Kilka lat temu miałam przyjemność brać udział w szkoleniach w ramach polsko-ukraińskiego projektu "W krainie derkacza" prowadzonego przez Pro Carpathię i Fundację Bieszczadzką. Fantastyczne szkolenia były tylko częścią większej całości, której celem było stworzenie przyrodniczej oferty turystycznej. Plonem owego projektu było także wydanie świetnego przewodnika Grześka Sitko i Jacka Szarka "Dzikie Bieszczady". To był strzał w 10. Wydawnictwo jest znacznie odbiegające od innych przewodników. To jest raczej piękny album wzbogacony informacjami o przyrodzie i atrakcjach kulturowych naszego regionu. Fotografie Jacka Szarka są świetne. Książkę wzbogacono także zdjęciami: Waldka Sosnowskiego, Grześka Sitko, Krzyśka Staszewskiego , Marcina Sceliny, Ryszarda Hałgasa, Cezarego Ćwikowskiego, Ireneusza Jóźwika, Dariusza Łysikowskiego, Zbigniewa Wiatraka.
Jest tu wiele map i mapek poglądowych, panoram, schematów np.ikonostasu, rysunków przedstawiających np. tropy zwierząt, kalendarium, przydatne adresy i namiary na ciekawe strony internetowe. Całość zrobiła tak duże wrażenie na czytelnikach, że następnego roku ukazało się komercyjne, zmienione w 30 % drugie wydanie "Dzikich Bieszczadów". Z tego co wiem ten przewodnik cieszy się takim wzięciem, że corocznie ukazuje się jego wznowienie. Mam obie książki (projektową i komercyjną), obie są godne polecenia. Pierwszą możecie pozyskać gratis. Wystarczy wejść na stronę http://www.zielonepodkarpacie.pl" onclick="window.open(this.href);return false; , kliknąć w baner Dzikie Bieszczady dla każdego i pobrać go. Jest w pdf-ie.
Drugie wydanie niestety już jest książką komercyjną, pierwotnie kosztowało w Bieszczadach około 25 zł, następne wydania są tańsze, ostanie któreś tam z kolei kosztowało już tylko 17 zł.

Spis treści wydania projektowego
Fenomen Bieszczadów
Widoki, zjawiska, misteria przyrody
Ciuchcie, drogi, zapory
Karpackie puszcze, połoniny, doliny
Na tropie
Skały, ostańce, wodospady
Turystyka na terenach chronionych
Miejsca ciekawe i godne polecenia

Komercyjne wydanie jest wzbogacone o rozdział
Muzea, noclegi, artyści

Wydanie projektowe
Tytuł: "Dzikie Bieszczady"
Autor: Jacek Szarek, Grzegorz Sitko
Wydanie: I
Stron: 127
ISBN: 978-83-9259-8-4
Wydawnictwo: Pro Carpathia
Rzeszów


Wydanie komercyjne
Tytuł: "Dzikie Bieszczady"
Autor: Jacek Szarek, Grzegorz Sitko
Wydanie: II rozszerzone
Stron: 167
ISBN: 97-83-60234-45-0
Wydawnictwo: Carpathia
Rzeszów 2009

Artykulik z projektowego przewodnika str. 111
"Bieszczadzka "Częstochowa"
Przed II wojną Łopienka była najważniejszym sanktuarium kultu maryjnego w Bieszczadach Zachodnich.
Cudowna ikona Matki Bożej pojawiła się w Łopience w XVIII. Podobno znaleziono ją na starej lipie. Aby uczcić i chronić obraz, zbudowano kapliczkę, do której potem dobudowano cerkiew. Co roku 13 lipca na tutejszy odpust docierało kilkanaście tysięcy pielgrzymów. Przybywali nie tylko z Bieszczadów, ale nawet z Węgier i ze Śląska. Po II wojnie cerkiew nie była użytkowana i zaczęła się rozpadać. Pod koniec lat sześćdziesiątych z inicjatywy historyka sztuki Olgierda Łotoczki podjęto pierwszą próbę jej odbudowy. w dolinie po dawnej wsi planowano powstanie "wioski skansenowej", w której miano rekonstruować stare cerkwie i chaty z okolicznych osad. Olgierd Łotoczko zginął podczas wyprawy w Hindukuszu. Jego dzieło kontynuowała grupa społeczników pod kierownictwem Zbigniewa Kaszuby. Dzięki ich uporowi i wieloletniej pracy. cerkiew udało się wyremontować.
Łopienka to obok Chocenia jedna z nielicznych osad w Bieszczadach, gdzie zachował się dawny układ wsi. Jak wyglądała osada możemy przekonać się dzięki ścieżce przyrodniczej i planszom wykonanym przez studentom SGGW.
Po wysiedleniu mieszkańców Łopienki cudowna ikona trafiła do kościoła w Polańczyka, gdzie możemy ją oglądać do dziś. Od 1 stycznia 2004 roku w świątyni w Łopience znajduje się kopia tego obrazu wykonana przez Jadwigę Denisiuk z Cisnej. Okazjonalnie odprawiane są tu msze."

Wydanie komercyjne str. 129
"Michniowiec i Bystre
Turyści, jadąc wielką obwodnicą w wyższe partie Bieszczadów, rzadko zaglądają do doliny potoku Mszanka. A szkoda, bo koniecznie trzeba zobaczyć rozległe panoramy, niezwykłe cerkwie i unikatowy zespół ludowej kamieniarki.
W czarnej z głównej drogi skręcamy na wschód, by przez wieś Lipie dotrzeć do szerokiej doliny zamkniętej od wschodu masywem Magury Łomiańskiej (1024 m). To największe wzniesienie Gór Sanocko-Turczańskich leży już na Ukrainie. Granica państwa biegnie po jej zachodnim zboczu. U stóp Magury Łomiańskiej, po polskiej stronie, leżą dwie wsie. W każdej z nich zachowała się cerkiew. Świątynia w Bystrem to przykład cerkwi w stylu wywodzącym się z Huculszczyzny, będącym jednym z wariantów narodowego stylu ukraińskiego. Obiektem opiekują się członkowie Bieszczadzkiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Z kolei św